Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt na Ukrainie

Ukraina: Drugie wcielenie stingerów

Amerykański żołnierz strzela z wyrzutni Javelin w czasie ćwiczeń „Saber Strike” w Estonii w ubiegłym roku
Wikipedia
Dzięki wyrzutniom Javelin Rosjan może spotkać w Donbasie taki sam los, jak przed 30 laty w Afganistanie.

Amerykańska prasa poinformowała, że Pentagon i Departament Stanu opracowały plan dostaw „defensywnej broni” armii ukraińskiej.

Dotychczas to Rosja zaopatrywała donieckich separatystów w broń, sprzęt, informacje wywiadowcze, dowódców i instruktorów. W razie koniecznoœci do akcji wkraczała regularna armia rosyjska (np. w sierpniu 2014 roku pod Iłowajskiem czy w lutym 2015 roku pod Debalcewo) – czemu Kreml oficjalnie i energicznie zaprzecza.

Wyrzutnie nowej generacji

Obecnie duże zdenerwowanie Moskwy wywołała informacja o możliwych dostawach ręcznych wyrzutni przeciwpancernych Javelin i nieznanych bliżej rodzajów amerykańskiej broni przeciwlotniczej oddziałom ukraińskim na froncie w Doniecku.

Według ekspertów wojskowych javeliny – o które Kijów zabiega od 2014 roku – sš jednymi z najlepszych na œwiecie ręcznych pocisków przeciwpancernych. Nigdy jednak nie były używane w walce przeciw czołgom rosyjskim czy pozostałym jeszcze po armii ZSRR. Jedyny raz powstańcy syryjscy w 2016 roku trafili jednš z najnowszych rosyjskich maszyn T-90 ze starszego typu amerykańskiej wyrzutni TOW. Czołg nie został nawet poważnie uszkodzony.

Javelin różni się jednak od innych broni przeciwpancernej tym, że nie uderza wprost w czołg, ale eksploduje nad nim – tam, gdzie pancerz jest najsłabszy. Ale najnowsze rosyjskie czołgi majš nowy rodzaj pancerza o nazwie Relikt, który chroni je również przed atakami z góry.

„Amerykańscy generałowie na pewno chcieliby przeprowadzić test. A jeœli się okaże, że armia nie posiada efektywnej broni przeciw rosyjskim czołgom, no to będzie problem” – napisała agencja Bloomberg. Tym bardziej że jedna wyrzutnia kosztuje 126 tys. dolarów, a każda rakieta – kolejne 78 tys.

Także Rosja traktuje wojnę pozycyjnš w Donbasie jako poligon swojej najnowszej broni. Testy do tej pory wypadły na jej korzyœć. Ukraińska armia otrzymała amerykański sprzęt łšcznoœci i drony, jednak taki sam sprzęt separatystów (czyli armii rosyjskiej) okazał się bardziej zaawansowany technologicznie.

– W Donbasie nie toczš się już walki pancerne – powiedział rosyjski analityk wojskowy Wasilij Kaszin, próbujšc podważyć sens wysyłania javelinów na Ukrainę. Ale amerykański wysłannik Kurt Volker pod koniec czerwca przekonał się na własne oczy na tamtejszej linii frontu, na czym polega problem. Separatyœci podjeżdżajš czołgami w pobliże pozycji ukraińskich, oddajš dwa, trzy strzały i wycofujš się. – Gdyby nasze siły strzelały z wyprzedzeniem, na froncie błyskawicznie zapadłaby cisza – uważa ukraiński analityk Ołeh Żdanow.

Według kolejnego analityka, Aleksija Arestowycza, ukraińska armia potrzebuje 1500 amerykańskich wyrzutni na linii frontu i dodatkowo 500–1000 na zapleczu. Przy takiej iloœci broni straty w rosyjskich czołgach zaczęłyby błyskawicznie rosnšć. Według ekspertów „Rosja posiada wystarczajšcš iloœć pieniędzy i determinacji, by bronić separatystów”, co oznaczałoby rosnšce dostawy coraz nowoczeœniejszych czołgów do Donbasu. – Poddanie ich (Doniecka i Ługańska) oznaczałoby utratę przez Putina aury niezwyciężonoœci (wygrał on do tej pory wojny w Czeczenii, Gruzji i wygrywa w Syrii – red.) – uważa rosyjski analityk Leonid Berszadskij. Rosyjski przywódca nie dopuœci do tego, przede wszystkim z powodu przyszłorocznych wyborów prezydenckich, w których chce startować (choć nie ogłosił jeszcze tego publicznie). A to może oznaczać, że Moskwa zacznie być znów bezpoœrednio wcišgana w wojnę w Donbasie, tym razem ponoszšc bardzo dotkliwe straty.

Broń dla Iranu

Rosjanie jednak zorientowali się już w wojskowych i politycznych niebezpieczeństwach. jakie niosš amerykańskie dostawy. – To się nie ograniczy do ukraińskiego teatru działań. Istnieje cała gama uzbrojenia, które możemy sprzedać Iranowi (w odpowiedzi na javeliny – red.), nie naruszajšc embarga nałożonego przez ONZ – powiedział Kaszin. Inni sugerujš, że dla uniknięcia międzynarodowych konsekwencji swš najnowszš broń Rosjanie mogš formalnie sprzedać Syrii, a ta zaoferuje jej leasing Teheranowi.

Jednak projekt amerykańskich dostaw zawiera klauzulę, według której broń powinna zostać rozmieszczona kilkanaœcie kilometrów za liniš frontu. Wyglšda to tak, jakby miały tworzyć drugš linię obrony.

Sam Kijów coraz bardziej obawia się rosyjskich ćwiczeń „Zapad 2017”, które zacznš się we wrzeœniu. Pod pozorem szykowania się do nich Kreml œcišga wojska na swš zachodniš granicę. – Na naszej granicy pojawiły się kolejne trzy rosyjskie dywizje zmechanizowane. Wszystko œwiadczy o tym, że sš one przeznaczone do prowadzenia szybkich natarć – powiedział pod koniec lipca szef sztabu armii ukraińskiej, generał Wiktor Mużenko. – Dajš im najnowsze czołgi T-90, a to nie jest broń defensywna – dodał jego były zastępca, generał Igor Romanienko.

Jednak rosyjskie manewry zaczynajš się we wrzeœniu, a Waszyngton nie podjšł jeszcze nawet decyzji, czy chce dostarczyć broń Ukrainie. – W administracji Trumpa istnieje kakofonia poglšdów, każdy członek jego ekipy ma własny poglšd na Rosję. Nie ma tej jednoœci, jakš prezentowały ekipa Obamy czy Busha młodszego – powiedział ekspert Andriej Suszcziencow.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL