Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt izraelsko-palestyński

"Haaretz": Armia Izraela strzela do bezbronnych i zdesperowanych

AFP
"Nie ma sporu co do tego, czy Izrael ma prawo bronić swojej granicy, ale nie oznacza to, że ma prawo robić co chce tym, którzy chcš jš przekroczyć" - pisze "Haaretz" w edytorialu opublikowanym w dzień o starciach na granicy Strefy Gazy i Izraela, w których zginęło ponad 50 osób, a 2400 zostało rannych.

"Haaretz" pisze o "bezmyœlnym traktowaniu Palestyńczyków przez Izrael w ogóle, a mieszkańców Strefy Gazy w szczególnoœci".

"W atmosferze arogancji, która ogarnęła nasz system polityczny, wzmocnionej przez sympatię amerykańskiego prezydenta, który reaguje na wszystkie grymasy izraelskiego premiera, który odrzuca rozważenie pokoju (z Palestyńczykami), pozostaje mieć nadzieję, że przynajmniej dziœ, w dniu Nakby (rocznica rozpoczęcia przesiedleń Palestyńczyków po powstaniu państwa Izrael - red.), żołnierze Izraelskich Sił Zbrojnych zrobiš co mogš, by przeciwdziałać kolejnemu dniu masowego zabijania. Jest ich odpowiedzialnoœciš by zatrzymać tysišce Palestyńskich demonstrantów (...) œrodkami jak najmniej œmiercionoœnymi" - podkreœla "Haaretz".

Dziennik podkreœla, że demonstrujšcy od 30 marca Palestyńczycy sš "w większoœci nieuzbrojeni". "Podczas tygodni protestu Hamas i inne organizacje ruchu oporu w Strefie gazy powstrzymały się od wystrzeliwania rakiet w kierunku Izraela. Żaden żołnierz ani mieszkaniec Izraela nie został ranny. Tymczasem Izrael odpowiedział nieuzbrojonym demonstrantom strzałami snajperów, strzałami z ostrej amunicji, które zabijały i okaleczały" - czytamy w "Haaretz".

"Dziesištki tysięcy zdesperowanych ludzi bez teraŸniejszoœci i przyszłoœci krzyczš o pomoc" - pisze o mieszkańcach Strefy Gazy "Haaretz", który następnie wspomina o 2 milionach osób "uwięzionych w oblężonej Strefie Gazy". 

"Broń nie powstrzyma młodych ludzi, którzy nie majš niczego do stracenia" - ostrzega dziennik.

"Haaretz" pisze też o tym, że Izrael - choć nie wyłšcznie on - ponosi odpowiedzialnoœć za katastrofę humanitarnš w Strefie Gazy "duszšc jš blokadš" po wycofaniu się z tych terenów w 2005 roku (w tym roku ewakuowano wszystkie żydowskie osiedla ze Strefy Gazy).

"Po obu stronach ogrodzenia stojš rówieœnicy. Po jednej stronie uzbrojeni izraelscy żołnierze - których życiu przez większoœć czasu nic nie zagraża i z których żaden nie został ranny - którzy sš ludŸmi wolnymi, obywatelami swojego kraju, którzy majš przed sobš przyszłoœć. Stajš oni twarzš w twarz z młodymi mieszkańcami Strefy Gazy, w większoœci nieuzbrojonymi, nie chronionymi, w większoœci bezrobotnymi, którzy sš pozbawieni nadziei dopóki sš oblęzeni. Większoœć z nich idzie protestować głównie po to, by wykrzyczeć i wyrazić swojš desperację" - pisze "Haaretz".

"Haaretz" podkreœla, że odpowiedzialnoœć za rozwišzanie problemu spoczywa na premierze, który musi ustalić czy Hamas jest gotów rozmawiać o zawieszeniu broni z Izraelem i powinien przedstawić plany działań, które miałyby doprowadzić do osłabienia skutków blokady Strefy Gazy a także pozwolić na leczenie rannych Palestyńczyków w Izraelu.

ródło: Haaretz

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL