Konflikt izraelsko-palestyński

"Joanna D'Arc z Zachodniego Brzegu"

Ahed Tamimi
AFP
Szesnastoletnia Palestynka została postawiona w stan oskarżenia za zaatakowanie izraelskiego żołnierza. "Haaretz": Istnieje ryzyko, że zostanie okrzyknięta palestyńską Joanną D'Arc.

Ahed Tamimi została aresztowana w połowie grudnia podczas antyizraelskich zamieszek. Jest oskarżona o pięć ataków na funkcjonariuszy sił bezpieczeństwa - uderzenie jednego z nich w twarz i obrzucenie kamieniami innych - opisuje izraelski dziennik "Haaretz".

Prokuratura zarzuca jej, że ma na koncie co najmniej kilka podobnych zachowań podczas wcześniejszych zamieszek, między innymi w maju tego roku.

Dziewczyna była wówczas w grupie osób, które usiłowały obronić przed aresztowaniem osobę zatrzymaną za rzucanie kamieniami w żołnierzy. Nazwała wówczas Izraelczyków "nazistowskimi terrorystami", "mordercami dzieci", "złodziejami, psami i zwierzętami"

Szesnastolatka jest również oskarżona o podżeganie w mediach społecznościowych do antyizraelskich wystąpień.

"Mam nadzieję, że wszyscy wezmą udział w protestach, bo to jedyne rozwiązanie, które może przynieść pożądany rezultat" - cytuje "Haaretz" słowa nastolatki, której ojciec jest prominentnym palestyńskim działaczem.

"Czy to atak za pomocą noża, czy samobójczy, czy rzucanie kamieniami - każdy musi coś zrobić. Musimy się zjednoczyć, aby nasze przesłanie dotarło do tych, którzy chcą wyzwolić Palestynę" - mówiła Ahed w nagraniu opublikowanym na Facebooku, uznanym przez prokuraturę za podżeganie do przemocy.

O taką samą działalność jest oskarżona matka dziewczyny, Nariman Tamimi oraz kuzynka, Nur.

Matka dziewczyny została aresztowana, gdy udała się na posterunek, by dowiedzieć się o losy córki. W stosunku do kuzynki odstąpiono od aresztowania, gdyż jako jedynej nie zarzuca się jej przemocy wobec żołnierzy.

Joanna D'Arc z palestyńskiej wioski

"Ma 16 lat, pochodzi z chłopskiej rodziny, żyje w małej wiosce. Obca okupacja oburza ją, więc wyruszyła, by z nią walczyć. Jej działania odnowiły nadzieję uciskanych ludzi. Okupanci schwytali ją, uwięzili i oskarżyli. Prawdopodobnie myślisz, że piszę o Ahed Tahini, która uderzyła w twarz izraelskiego żołnierza. Mylisz się: mam na myśli Joannę D'Arc, zwaną dziewicą orleańską" - pisze komentator "Haaretz" Uri Avnery.

Publicysta jest zdania, że zatrzymanie szesnastolatki powoduje, iż "na naszych oczach staje się ona palestyńską Joanną D'Arc", a izraelscy żołnierze, którzy byli przez dziewczynę popychani, powinni incydent "potraktować z humorem" i tak powinien się on zakończyć.

Tymczasem dziewczynę aresztowano, czyniąc z niej tym samym bohaterkę i tak jej wizerunek odbierają palestyńskie nastolatki. "Tysiące palestyńskich nastolatków ogląda zdjęcia i pęka z dumy: Zobacz, jak jedna z naszych odważyła się stawić czoła okupacji. Chcę być taki jak ona" - pisze Avnery, który decyzję izraelskiej armii o aresztowaniu dziewczyny nazywa wprost "głupią".

"Absolutna władza czyni absolutnie głupim" - pisze publicysta, ostrzegając jednocześnie, że przetrzymywanie dziewczyny w więzieniu tylko zwiększy wrażenie, jakie już wywiera na swoich rówieśnikach.

 

 

 

Źródło: Haaretz

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL