Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt izraelsko-palestyński

Prof. Nadim Shehadi: Jerozolima może być stolicš dwóch państw

PAP/EPA
Izrael będzie wdzięczny USA. A to skłoni go do ustępstw wobec Palestyńczyków – uważa profesor Nadim Shehadi z Fletcher School of Law and Diplomacy w Bostonie.

Jared Kushner, zięć Donalda Trumpa, od pół roku próbuje wznowić proces pokojowy. Decyzja prezydenta o statusie Jerozolimy to wynik tych starań?

Nadim Shehadi: Nie sšdzę. Kontaktowałem się z Saudyjczykami, sš całkowicie zaskoczeni. Gdyby Kushner o niej wiedział, ostrzegłby swojego przyjaciela, księcia Mohammada bin Salmana. Tak się jednak nie stało: Trump podjšł tę decyzję samodzielnie.

Saudyjczycy zareagowali na to bardzo negatywnie…

A co mieli zrobić? To jest z ich strony ruch uprzedzajšcy. Iran, Turcja, nie czekajšc na to, co naprawdę powie Trump, bardzo mocno skrytykowali Waszyngton. Turcy nawet ostrzegli, że zerwš stosunki dyplomatyczne z Izraelem. Oba kraje, ale w szczególnoœci Irańczycy, chcš wykorzystać spór o status Jerozolimy, aby wylansować się jako jedyni prawdziwi przyjaciele Palestyńczyków. W tej sytuacji Arabia Saudyjska musi skrytykować to porozumienie, aby nie wyjœć na jedyny kraj w œwiecie muzułmańskim, który staje po stronie Izraela.

Skoro nawet dla Kushnera deklaracja Trumpa jest zaskoczeniem, to chyba oznacza koniec procesu pokojowego?

Niekoniecznie. Nie podzielam opinii tych, którzy uważajš, że wszystko już jest stracone, że przed nami tylko wojna. Przeciwnie, uznanie przez Amerykę Jerozolimy za stolicę Izraela może nawet mieć pozytywny skutek. Proces pokojowy był martwy, nikt się nim nie interesował, nie było rozmów. Teraz co prawda od razu przeskakujemy do ostatniego etapu rokowań, ale to chyba jedyny sposób, aby przerwać blokadę. Tym bardziej że na tę decyzję Izraelczycy czekali bardzo długo. I teraz mogš mieć bardzo wiele dobrej woli, pójœć na ustępstwa, których do tej pory nikt się z ich strony nie spodziewał. Bardzo wiele zależy więc teraz od przewodniczšcego Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa. Jeœli zagra mšdrze, sprawy mogš w znacznym stopniu potoczyć się po jego myœli.

Czy jednak deklaracja Trumpa nie wyklucza utworzenia państwa palestyńskiego ze stolicš w Jerozolimie?

Niekoniecznie. Jerozolima może stać się stolicš zarówno Izraela, jak i państwa palestyńskiego. Wszystko zależy od interpretacji słów prezydenta USA. Kluczowe jest tu sformułowanie „stolica Izraela w Jerozolimie”, co oznacza, że także stolica innego państwa może się znaleŸć w tym mieœcie, choć być może w innej jego częœci. Na tej samej zasadzie deklaracja Trumpa wcale nie legalizuje kolonii żydowskich we Wschodniej Jerozolimie, gdzie mieszka około 200 tys. osadników, bo nie okreœla precyzyjnie, w jakich granicach USA uznajš Jerozolimę. Owszem, Izrael powołał jednostkę administracyjnš zwanš „wielkš Jerozolimš”, obejmujšcš zarówno częœć wschodniš, jak i zachodniš miasta, a także częœć okupowanych terytoriów palestyńskich. Jednak Trump nie odwołuje się do tej jednostki administracyjnej.

Za przykładem Ameryki mogš pójœć inne państwa?

Nie sšdzę. Przeciwnie, uważam, że to spowoduje efekt odwrotny, przede wszystkim w Europie. Do tej pory najbliżej uznania Jerozolimy za stolicę Izraela była Szwecja. Ale Trump jest tam bardzo niepopularny, wiele osób w Sztokholmie, ale także w innych stolicach europejskich, odrzuci teraz takie rozwišzanie, aby działać wbrew prezydentowi USA.

Po deklaracji Trumpa nastroje na Bliskim Wschodzie sš bardzo napięte. Obawia się pan kolejnej fali zamachów terrorystycznych, szczególnie w Europie?

Wszystko może się zdarzyć, ale zasadniczo nie mam takich obaw. Organizacje terrorystyczne nie muszš czekać na taki powód, aby przystšpić do działania. Z ich punktu widzenia i bez tego było wystarczajšco dużo przyczyn, aby atakować Zachód.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL