Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Konflikt Polska-Izrael

Jan Olszewski: Ustawa o IPN jest bublem prawnym

Fotorzepa, Robert Gardziński
Prezydent razem z premierem mogš wyprowadzić nas z tej sytuacji. Potrzebujš jednak czasu – uważa Jan Olszewski, premier w latach 1991-1992.

Rzeczpospolita: Czy można było uniknšć kryzysu polsko-izraelskiego?

Jan Olszewski, prawnik, były premier RP: To jest szerszy kryzys niż polsko- izraelski, bo niestety uczestniczš w nim również nasi amerykańscy partnerzy z jednej strony, a z drugiej Ukraina. Tego kryzysu można było uniknšć. Warto się zastanowić, jak do tego mogło dojœć.

Dlaczego nie udało się uniknšć tego sporu?

Może za długo zajmowano się rekonstrukcjš rzšdu i to spowodowało, że ważne sprawy wymknęły się PiS spod kontroli. Projekt nowelizacji ustawy o IPN nie powinien nigdy trafić do Sejmu w takiej postaci. Od strony prawnej ten projekt budził bardzo duże wštpliwoœci od samego poczštku. Powinien być bardzo uważnie i poważnie korygowany, a to nie nastšpiło. W momencie, gdy konflikt już wybuchł, można było opóŸnić procedowanie nad projektem. Na etapie prac senackich można było problem załatwić. Z tego kryzysu powinny zostać wycišgnięte bardzo zasadnicze wnioski na przyszłoœć. Przez przygotowanie Ÿle skonstruowanej ustawy i braku reakcji na sytuację kryzysowš podważono nasze najbardziej strategiczne kierunki polityki międzynarodowej. Trzeba znaleŸć rozwišzanie tego problemu.

Prezes Jarosław Kaczyński i politycy PiS twierdzš, że prezydent Andrzej Duda powinien podpisać ustawę.

Wszystko w rękach prezydenta, który został postawiony w bardzo trudnej sytuacji. Co nie znaczy, że bez wyjœcia.

Jest wyjœcie?

Prezydent jest prawnikiem i bardziej niż którykolwiek z uczestników publicznej politycznej dyskusji wie, że ta ustawa zawiera poważne błędy. Równoczeœnie prezydent konstytucyjnie stojšcy na straży suwerennoœci państwa został postawiony w sytuacji – przy ogromnym nacisku z zewnštrz – która w oczach Polaków mogłaby zostać uznana za godzšcš w suwerenne interesy naszego państwa. Prezydent nie może zawetować tej ustawy. Ma tylko jedno wyjœcie.

Jakie?

Powinien podpisać ustawę i równoczeœnie skierować jš do Trybunału Konstytucyjnego. Kancelaria Prezydenta powinna odpowiednio sformułować uzasadnienie skargi, żeby można było racjonalnie wyjœć z sytuacji. W ustawie sš oczywiste błędy, którymi Trybunał powinien się zajšć. Orzeczenie TK nie powinno być wydane w tak szybkim trybie, w jakim działał Senat. Potrzebny jest czas na uspokojenie sytuacji międzynarodowej i opracowanie nowej ustawy.

Które zapisy budzš pańskie wštpliwoœci?

Powiedzmy wprost, ta ustawa jest bublem prawnym. W praktyce jest nie do zastosowania. Jak sšd będzie miał rozstrzygnšć np. sprawę Jana Tomasza Grossa, który będzie twierdził, że prowadzi działalnoœć naukowš, kiedy przeciwnicy twierdzš, że jest on paszkwilantem. Sšd tego nie rozstrzygnie. Tym bardziej będzie miał problem z rozstrzygnięciem, co jest działaniem artystycznym. Łšczenie sprawy odpowiedzialnoœci za Holokaust z relacjami polsko-izraelskimi to pomysł godny pożałowania. Zastosowanie tej ustawy również wobec samego pojęcia „propagandy banderyzmu" budzi wštpliwoœci. Jak sšd będzie miał okreœlić, co jest „propagandš banderyzmu"?

Jak walczyć z pojęciem „polskich obozów"?

Karalnym powinno być używanie terminu „polskie obozy œmierci" czy „polskie obozy koncentracyjne". Powszechnie wiadomo, że Polacy nie tworzyli obozów œmierci. Fakty sš niezbite.

Ale „polskich obozów œmierci" w ustawie nie ma.

Jeœli ustawa o IPN miałaby mieć racjonalny sens, to powinny zostać do niej wpisane i być jej przedmiotem. Prawo karne powinno wkraczać tam, gdzie termin „polskie obozy œmierci" jest używany.

Ale nie za pomocš obecnej ustawy o IPN?

Ustawa o IPN powinna być kompletnie przekonstruowana i zmieniona.

Twarzš ustawy jest Patryk Jaki.

To bardzo dobrze zapowiadajšcy się polityk, który zlecenie prawdopodobnie dostał od swojego przełożonego, ale on tej problematyki znać nie może. Nie ma odpowiedniego doœwiadczenia do zajmowania się tš sprawš. Błędem było powierzenie ministrowi Jakiemu tego projektu. On jest ofiarš błędu przygotowania tej ustawy. To nigdy nie powinno się stać. Ale stało się. Nie szukajmy teraz odpowiedzialnego, ale znajdŸmy wyjœcie. Przed PiS wielki sprawdzian wyprowadzenia Polski z kryzysu międzynarodowego. Tš ustawš i tymi zapisami nie przekonamy naszych sojuszników do naszych racji, a tylko dostarczymy argumentów przeciwnikom. PiS nie może dawać pretekstów do rozgrywania Polski na arenie międzynarodowej. Druga strona bezwzględnie gra o swoje interesy.

Izrael?

Pani ambasador Izraela, doœwiadczona polityk, powiedziała mocne słowa podczas uroczystoœci w Oœwięcimiu, które paœć tam nie powinny. Wykonywała wydane jej polecenie.

W Polsce dochodzi do tego, że ulica na której znajduje się ambasad izraelska została odgrodzona prze policję barierkami, w obawie przed manifestacjami narodowców.

Ci ludzie, w większoœci pewnie młodzi, nie wiedzš, jak wyglšdała wtedy rzeczywista sytuacja. Przed wojnš też byli ludzie, którzy mieli uprzedzenia do Żydów. Nawet duchowni byli zaangażowani po stronie narodowej w sprawie tzw. „problemu żydowskiego", gdyż uważano, że Żydzi opanowali handel i polskie interesy nie mogš się rozwijać. Bardzo wielu Polaków, nawet niechętnych przed wojnš Żydom, zmieniło swojš podstawę pod wpływem postępowania Niemców w latach okupacji i często czynnie uczestniczyło w zorganizowanej akcji pomocy. Przypadki szmalcownictwa były bezwzględnie karane. Pamiętajmy również, że zdarzali się Żydzi, którzy współpracowali z władzami III Rzeszy.

W Polsce dochodzi do tego, że ulica na której znajduje się ambasada izraelska została odgrodzona przez policję barierkami, w obawie przed manifestacjami narodowców.

Ci ludzie, w większoœci pewnie młodzi, nie wiedzš jak wyglšdała wtedy rzeczywista sytuacja. Przed wojnš też byli ludzie, którzy mieli uprzedzenia do Żydów. Nawet duchowni byli zaangażowani po stronie narodowej w sprawie tzw. „problemu żydowskiego”, gdyż uważano, że Żydzi opanowali handel i polskie interesy nie mogš się rozwijać. Bardzo wielu Polaków, nawet niechętnych przed wojnš Żydom, zmieniło swojš podstawę pod wpływem postępowania Niemców w latach okupacji i często czynnie uczestniczyła w zorganizowanej akcji pomocy.  Przypadki szmalcownictwa były bezwzględnie karane. Pamiętajmy również, że zdarzali się Żydzi, którzy współpracowali z władzami III Rzeszy.

Jak teraz naprawić relacje Polski z sojusznikami?

Trzeba uzyskać odpowiedni czas na naprawę tych relacji i wyjaœnienie intencji powstania ustaw, który może dać nam odesłanie ustawy do TK. Na spokojnie powinno się przygotować zmianę przepisów i usunięcia oczywistych błędów w ustawie.

Czy premier Mateusz Morawiecki sprawdza się w sytuacji kryzysowej ?

Trudno powiedzieć. Za mało czasu minęło. Współczuję premierowi Morawieckiemu. Na nim spoczywa teraz głównie odpowiedzialnoœć, obok prezydenta. Pamiętajmy, że kryzys nie został zawiniony przez premiera Morawieckiego. Stanšł przed problemami, które nie były przez niego wywołane. Od tego, jak sprawa zostanie załatwiona, w dużej mierze będzie zależała ocena jego kwalifikacji. Premier i prezydent stojš przed trudnym egzaminem. Prezydent i premier muszš wyprowadzić nas z tej trudnej sytuacji.

Na ile sytuacja jest poważna geopolitycznie?

Nie chcę przesadzać, ale nagle znaleŸliœmy się w sytuacji międzynarodowego konfliktu z naszymi strategicznymi partnerami. I to nieomal wszystkimi. Koncentrujmy się na tej sprawie. Powtarzam, jedyne wyjœcie to odesłanie ustawy do TK. Potrzebujemy czasu i warunków do stwierdzenia, co z tej ustawy trzeba usunšć, a co musi w niej bezwzględnie pozostać.

rozmawiał Jacek Nizinkiewicz

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL