Reklama

Presja z Rumunii wpłynie na rynek biur

Polska jest na siódmym miejscu w światowym rankingu dojrzałych lokalizacji dla sektora usług dla biznesu – BPO.

Publikacja: 21.12.2016 09:55

Warszawski rynek usług BPO/SSC ma dziś 36,6 tys. pracowników i 160 centrów usług wspólnych.

Warszawski rynek usług BPO/SSC ma dziś 36,6 tys. pracowników i 160 centrów usług wspólnych.

Foto: Fotorzepa

To skok o dwie pozycje – z miejsca dziewiątego w 2015 r. Tak wynika z najnowszego raportu międzynarodowej firmy doradczej Cushman & Wakefield. Jej analitycy przewidują, że w najbliższych sześciu latach sektor outsourcingu będzie rósł w tempie 6 proc. rocznie – głównie dzięki cięciom kosztów przez firmy, a zwłaszcza przez banki. I to jest bardzo dobra wiadomość dla firm mających biura na wynajem. Dla Polski perspektywy są jednak jeszcze lepsze.

Z Azji do Polski

Bolesław Kołodziejczyk z działu doradztwa i analiz rynkowych w Cushman & Wakefield w Polsce podkreśla, że Polska jest największym rynkiem BPO w Europie Środkowo-Wschodniej.

– Firmy outsourcingowe ulokowały się u nas w ponad 16 dużych miastach kraju, a sektor ten rozwija się w tempie 20 proc. rocznie od 1995 r. Banki i firmy świadczące usługi profesjonalne, które wcześniej przenosiły funkcje tzw. back office do Azji, dziś są zainteresowane relokacją bardziej złożonych usług finansowych i prawnych do Polski – zapewnia Bolesław Kołodziejczyk.

Do głównych czynników zachęcających inwestorów do przeprowadzek zalicza wspólną strefę czasową z wieloma stolicami europejskimi, członkostwo w UE i praktyki biznesowe podobne do obowiązujących w Europie Zachodniej. – Ponadto w Polsce obowiązują wszystkie przepisy unijne dotyczące praw autorskich i własności intelektualnej oraz przestrzegane są standardy amerykańskie w zakresie bezpieczeństwa danych i ochrony własności intelektualnej – dodaje Bolesław Kołodziejczyk.

Eksperci C&W zwracają też uwagę, że na korzyść Polski przemawia również dobrze rozwinięty rynek nowoczesnych biur, który na koniec roku – dla dziewięciu największych rynków w kraju – liczył blisko 9 mln mkw.

Reklama
Reklama

Konkurencja za płotem

Autorzy raportu o biurach dla BPO podkreślają, że firmy z sektora usług dla biznesu nadal bardziej koncentrują się na przenoszeniu działów tzw. back- i mid-office do innych państw niż na przeprowadzaniu do swoich krajów macierzystych centrów telefonicznych i innych centrów usług wspólnych w celu poprawy obsługi klientów. Wynika to z tego, że różnice w wysokości płac pomiędzy rozwiniętymi gospodarkami i rynkami wschodzącymi raczej się nie zmniejszą w wystarczającym stopniu przez wiele lat.

Ale przed Polską są także niemałe wyzwania, jeśli nie chce stracić swojej pozycji. Na pewno jest pod presją ze strony konkurencji w naszym regionie Europy, która oferuje niższe koszty świadczenia usług dla biznesu niż w Polsce. W globalnym rankingu dojrzałych lokalizacji dla sektora BPO to Rumunia zajęła pierwsze miejsce. Natomiast Filipiny były notowane na drugiej pozycji, Węgry – na trzeciej, Brazylia – na czwartej, Maroko – na piątej, Czechy – szóstej, a Polska – na siódmej pozycji.

Ale nie tylko koszty są istotne. Biznes może przestać tak szybko rosnąć ze względu na szybki rozwój robotyki. Eksperci C&W tłumaczą, że chodzi tu m.in. o inteligentne przetwarzanie danych.

Tymczasem Warszawa jest miastem z największą liczbą centrów BPO/SSC w Polsce i drugim, po Krakowie, pod względem zatrudnienia w tym sektorze. Stolica przeżywa dziś drugą młodość jako preferowana lokalizacja na centra operacyjne – twierdzą eksperci Fundacji Pro Progressio.

Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych warszawski rynek BPO/SSC ma dziś 36,6 tys. pracowników i 160 centrów usług wspólnych. Średnia liczba osób zatrudnionych w jednym centrum w stolicy to 231 osób, podczas gdy w Krakowie wskaźnik ten wynosi 374.

– O Warszawie mówi się często jako o lokalizacji drogiej. Tymczasem coraz więcej firm bierze pod uwagę nie tylko koszty zatrudnienia, ale także rotacji pracowników, a ta jest w Warszawie niższa niż w innych miastach w kraju. Inwestorzy doceniają również dostęp do silnej bazy studentów i absolwentów uczelni wyższych o różnych profilach oraz do obcokrajowców – wylicza Wiktor Doktór, prezes Fundacji Pro Progressio. – Od pewnego czasu mówimy o drugiej młodości Warszawy jako lokalizacji biznesowej, ponieważ znów coraz częściej pojawia się ona w zapytaniach zagranicznych inwestorów.

Reklama
Reklama

Z danych ABSL wynika, że w 40 lokalizacjach w całej Polsce jest już prawie 950 centrów BPO, IT, SSC, R&D, w których pracuje ok. 220 tys. osób.

Opinia

Bartłomiej Zagrodnik | prezes zarządu Walter Herz

Na dwóch największych rynkach biurowych w kraju, w Warszawie i Krakowie, nigdy dotąd nie budowało się tak dużo.

W tym roku stołeczny rynek wzbogaci się o rekordową ilość biur – ponad 450 tys. mkw. nowej powierzchni, a łączna podaż biur w Warszawie przekroczy 5,1 mln mkw.

Z kolei w Krakowie powstaje ponad 300 tys. mkw. powierzchni. Na tym rynku deweloperzy starają się zaspokoić ogromny apetyt na biura zgłaszany przez centra obsługi biznesu.

Dla Warszawy, Wrocławia i Katowic ten rok ma szansę być rekordowy pod względem nowej podaży powierzchni biurowej, dla Krakowa będzie to prawdopodobnie rok przyszły.

Reklama
Reklama

Szansę do rozwoju rynku biurowego w naszym kraju upatrujemy także w takich zmianach jak Brexit. Analizy wskazują, że firmy, które biorą pod uwagę relokację do Europy kontynentalnej, rozważają przeniesienie działalności do takich krajów jak Francja, Niemcy, Irlandia i Polska. Brexit może być więc szansą na napływ do nas nowych inwestycji. Już teraz zaczynają docierać informacje o zainteresowaniu zagranicznych instytucji finansowych lokalizacjami w Polsce. Warszawa mogłaby pretendować do roli finansowego centrum Europy.

Polska od dawna jest chętnie wybieranym krajem przez inwestorów zagranicznych, którzy lokują kapitał na rynku nieruchomości komercyjnych.

W pierwszym półroczu br. wartość transakcji inwestycyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej osiągnęła wartość ok. 5,1 mld euro, z czego ponad 2 mld euro przypadło na Polskę. Inwestorzy wydali na zakup nieruchomości komercyjnych u nas dwukrotnie więcej niż w Czechach oraz na Węgrzech i trzykrotnie więcej niż w Rumunii i na Słowacji. W ubiegłym roku wartość transakcji inwestycyjnych na polskim rynku przekroczyła wartość 4 mld euro.

Nieruchomości
Deweloper obiecał mieszkanie za złoty medal w igrzyskach. Zmienia zasady dla Kacpra Tomasiaka
Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama