Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Polska przycišga zagraniczny kapitał

Pod koniec wrzeœnia fundusz CA Immo kupił za około 100 mln euro jeden z dwóch mniejszych budynków biurowego kompleksu Warsaw Spire.
materiały prasowe
To były dwa dobre lata na rynku nieruchomoœci komercyjnych.
Nawet ponad 5 mld euro (przeszło 21 mld zł) może w tym roku sięgnšć wartoœć inwestycji w nieruchomoœci komercyjne w Polsce, przy sprzyjajšcych okolicznoœciach – szacujš analitycy Colliers International. W I połowie br. było to 1,58 mld euro, a w całym 2016 r. 4,54 mld euro. Dotychczasowy rekord to 4,69 mld euro w 2006 r. dzięki wejœciu Polski do UE, jednak kryzys w 2009 r. sprowadził rynek do poziomu 0,61 mld euro. Od tamtej pory wartoœć transakcji sukcesywnie roœnie.

Duże zainteresowanie

– Transakcje w większoœci zamykane sš pod koniec roku, I półrocze uwzględnia zazwyczaj umowy przesunięte z roku poprzedniego. Wiemy, że w toku sš transakcje o wartoœci około 3 mld euro, więc jest szansa, że w całym roku wartoœć inwestycji sięgnie 4–5 mld euro, może więcej. Zależy, ile transakcji uda się zamknšć. Jeœli nawet 2017 r. nie okaże się spektakularny, to będziemy mieć mocne I półrocze 2018 r. – mówi Marcin Mędrzecki, associate director w dziale usług inwestycyjnych Colliers. – Polska jest wcišż bardzo atrakcyjnym miejscem inwestowania. Na targach Expo Real w Monachium inwestorzy praktycznie nie pytali o zawirowania polityczne, w kwestii podatków i zakazu handlu w niedzielę oczekujš przede wszystkim jasnej informacji. Było też mnóstwo pytań o REIT-y. Utworzenie REIT-ów komercyjnych w Polsce znaczšco poprawiłoby płynnoœć, wielu inwestorów czeka z wyjœciem z inwestycji na te regulacje – dodaje Dariusz Forysiak, associate director w Colliers. Podkreœla, że 2018 r. także zapowiada się jako pomyœlny pod względem wartoœci transakcji, ale póŸniej można się spodziewać niższych obrotów – z uwagi na mniejszš podaż projektów.

Kwestia podaży

Analitycy Savills prognozujš, że wartoœć inwestycji w nieruchomoœci komercyjne w tym roku sięgnie 4–4,5 mld euro. Prym majš wieœć Wielka Brytania i Niemcy (60 mln euro) oraz Francja (30 mln euro), w gronie „œredniaków" (6–12 mln euro) sš – rosnšco – Dania, Hiszpania, Włochy, Norwegia, Szwecja i Holandia. Polska będzie się plasować w trzeciej grupie (2–4,5 mld euro) między Irlandiš, Czechami i Austriš a Luksemburgiem, Finlandiš i Belgiš. Najmniejszymi rynkami majš być Grecja i Rumunia (0,3 mld i ponad 1 mld euro). – Porównujšc wartoœć transakcji na rynku nieruchomoœci w Polsce do krajów Europy Zachodniej, musimy pamiętać o wielu czynnikach – zastrzega Michał Stępień, associate w dziale doradztwa inwestycyjnego Savills. – Nasz rynek to zaledwie dwadzieœcia kilka lat historii, zupełnie inny poziom zasobów i płynnoœci aktywów, inna wrażliwoœć na zmiany po stronie popytu i podaży, znacznie mniejsze zaangażowanie kapitału krajowego. W szczególnoœci różnice te widoczne sš w sektorze nieruchomoœci biurowych, gdzie Warszawa to nadal około 60 proc. rynku, podczas gdy w Niemczech mamy kilka niemal równie silnych oœrodków biznesu, każdy z zasobami kilkakrotnie przewyższajšcymi warszawskie – dodaje. Zdaniem eksperta potrzeba jeszcze sporo czasu, zanim polski rynek osišgnie dojrzałoœć porównywalnš do wiodšcych rynków Europy Zachodniej. – Rynek rozwija się bardzo dynamicznie, zasoby nowoczesnych powierzchni komercyjnych rosnš szybko, popyt wydaje się nadšżać za wzrostem podaży. Czynsze sš relatywnie stabilne, a jednoczeœnie atrakcyjne z historycznego punktu widzenia. Polska jest jeszcze na pograniczu rynków rozwijajšcych się i rozwiniętych, co ma jednak również sporo plusów dla potencjalnych inwestorów, jest bowiem wynagradzana premiš za ryzyko – mówi Stępień. Zaznacza, że stopy kapitalizacji za najlepsze nieruchomoœci w Polsce sš o 150–200 pkt bazowych wyższe niż w Niemczech, we Francji czy w Wielkiej Brytanii. Ponadto rynek oferuje duże możliwoœci w zakresie podniesienia wartoœci aktywów przez ich modernizację, rekomercjalizację, rozbudowę czy zmianę przeznaczenia. – W sytuacji, gdy poziom zwrotów z inwestycji na czołowych rynkach œwiatowych jest mocno wyœrubowany, inwestorzy muszš dywersyfikować portfel, by ich œredni zwrot z portfela mógł osišgnšć wymagany poziom. To wszystko jest szansš dla rynków rozwijajšcych się, takich jak Polska. Status naszego rynku powoli się zmienia, co potwierdza chociażby decyzja FTSE Russell o nowej klasyfikacji naszego rynku, z dotychczasowego rozwijajšcego się na rozwinięty, co ma wejœć w życie w przyszłym roku – mówi Stępień. – Warto również dodać, że obecnie w Polsce, podobnie jak w przypadku Irlandii, Francji czy Wielkiej Brytanii, głównš przyczynš aktualnego poziomu aktywnoœci inwestycyjnej jest bardziej niewystarczajšca podaż aktywów niż brak popytu. Na rynku jest kapitał, brakuje tylko wystarczajšcej liczby odpowiednich produktów. Problemem jest kwestia polaryzacji – inwestorzy szukajš głównie najlepszych nieruchomoœci lub chcš kupować bardzo oportunistycznie – podsumowuje. – Polska sukcesywnie wzmacnia pozycję na rynku kapitałowym. Co prawda w I połowie 2017 r. zanotowaliœmy 25-proc. spadek, ale bioršc pod uwagę plany i aktywnoœć inwestorów w II półroczu, wolumen przejęć w całym 2017 r. może przekroczyć 4,5 mld euro, a Polska pozostanie liderem w regionie Europy Œrodkowo-Wschodniej – mówi Marcin Purgal, dyrektor w dziale rynków kapitałowych Knight Frank. masz pytanie, wyœlij e-mail do autora: a.roguski@rp.pl
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL