Reklama

Banki przenoszą się z ulic do centrów handlowych

Instytucje finansowe podążają za klientami. Nowe placówki są dłużej otwarte.

Aktualizacja: 22.09.2017 10:41 Publikacja: 22.09.2017 08:00

...za to banki coraz chętniej otwierają swoje niewielkie oddziały w galeriach handlowych.

Foto: materiały prasowe

Do tego, że placówek bankowych ubywa, zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Przez ponad pięć lat sieć w naszym kraju zmniejszyła się o 3,5 tys. oddziałów, do obecnych 27,5 tys. Ale redukcja ich liczby to nie jedyny skutek restrukturyzacji sieci – zmienia się też kształt, lokalizacja i rola oddziałów.

Tam, gdzie klienci

Najbardziej widoczną zmianą jest malejąca liczba placówek przy ulicach. Zamiast kamiennej fasady, marmurów i ciężkich drzwi, oddziały banków coraz częściej przybierają formę placówek nowoczesnych, mniejszych i naszpikowanych urządzeniami elektronicznymi.

– Dzieje się tak, bo zmienia się funkcja oddziałów z transakcyjnych na bardziej doradcze, mające za zadanie budować relacje z klientem i podnieść jego satysfakcję z kontaktu z bankiem. W USA już powstają takie bankowe kluby czy kawiarnie, gdzie jednocześnie klienci mogą miło spędzić czas i załatwić sprawę w banku – mówi Michał Turalski z KMPG.

Wyjaśnia, że zmiana roli placówek wynika ze zmiany zwyczajów klientów. – Wzrasta ich świadomość w zakresie możliwości smartfonów, komunikacji elektronicznej i coraz więcej osób zaczyna korzystać z bankowości cyfrowej, przez co zmniejsza się częstotliwość kontaktów z bankiem w oddziałach, sprowadzająca się właściwie tylko do weryfikacji tożsamości przy zakładaniu konta i później klient odwiedza bank zwykle już tylko w razie problemów – dodaje.

Maciej Wyszoczarski, dyrektor pionu sieci i operacji w PKO BP, wskazuje, że jego bank dopasowuje sieć oddziałów do wymagań klientów w taki sposób, aby sami potrzebowali ich w coraz mniejszym stopniu. – Wykorzystanie potencjału multikanałowości i digitalizacji do zwiększenia sprzedaży i satysfakcji klientów, przeniesienie obsługi do kanałów zdalnych przez zwiększenie funkcjonalności i wydajności kanałów internetowych oraz mobilnych, promowanie cyfryzacji i filozofii „bezpapierowej" – to strategiczne kwestie dla PKO BP – zaznacza.

Reklama
Reklama

Oddziały zmieniają się w odpowiedzi na potrzeby klientów. Zdaniem Wyszoczarskiego będą ewoluowały tak, aby klient poczuł się w nich swobodnie i mógł porozmawiać po partnersku o potrzebach i oczekiwaniach. – Większość prostych, powtarzalnych czynności powinien móc zrealizować zdalnie i za pomocą urządzeń samoobsługowych, oszczędzając tym samym swój czas, a w oddziale korzystać z pomocy wykwalifikowanych pracowników, którzy fachowo doradzą mu w ważnych wyborach finansowych – zaznacza.

Na przykład nowy oddział PKO ma być „lekki", nowocześnie zaaranżowany i uniwersalny, oferujący szeroki zakres usług doradczych i kompetencji sprzedażowych. Bank idzie jeszcze dalej i nie zapomina o takich elementach jak kąciki zabaw dla dzieci. – Bardzo istotne będą nowe technologie. Oprócz szerokiej sieci bankomatów i wpłatomatów w naszych oddziałach już pojawiły się stanowiska samoobsługowe, z zastosowaniem nowych technologii autoryzacyjnych i identyfikacyjnych – dodaje Wyszoczarski.

Nowe placówki powstają m.in. w centrach handlowych. Najnowszy przykład to Getin Noble Bank, który przebuduje lub przeniesie lokale stanowiące 65 proc. jego sieci. Proces zakłada dostosowanie placówek do nowych standardów w perspektywie 2,5 roku. Pierwsze oddziały w nowym formacie otwarto w warszawskich galeriach Wileńska i Północna. – Celem jest zapewnienie klientom większej dostępności i wygody. Dlatego uruchamiamy obsługę w najbardziej uczęszczanych galeriach i szukamy nowych, atrakcyjnych lokalizacji dla naszych oddziałów – mówi Maciej Szczechura, członek zarządu Getin Noble Banku.

Nowe placówki cechują się m.in. wydłużonymi godzinami pracy, automatyczną obsługą gotówkową, są wyposażone w tzw. urządzenia dualne z funkcją bankomatu i wpłatomatu. Udogodnienie mają stanowić też specjalne strefy bankowości internetowej, umożliwiające klientom aktywację dostępu do produktów i usług z oferty banku oraz dokonywanie wszystkich operacji dostępnych online. W placówkach zostaną wyodrębnione oddzielne salki do obsługi osób korzystających z bankowości osobistej i private banking. Getin chce utrzymać sieć własnych oddziałów na obecnym poziomie, planuje rozwój sieci franczyzowej (ma 200 własnych placówek i 200 franczyzowych). Liczba tych pierwszych ma być utrzymana, tych drugich ma zwiększyć się o około 150. Bank jednak nie zapomina o przebudowie także oddziałów ulicznych.

Ruch w obie strony

Oddziały banków mocno się zmieniają, co z kolei wpływa na miejsca do tej pory przez nie zajmowane. – Nie sądzę, aby podaż powierzchni, wygenerowana przez banki opuszczające lokale, wpłynęła negatywnie na ceny czynszów w długim okresie. Krótkoterminowo mogą być pewne spadki, ale długookresowo dobre, atrakcyjne miejsce się obroni, ekonomia nie znosi próżni i pewnie powstaną w takich lokalizacjach np. sklepy czy kawiarnie – uważa Turalski.

Zdaniem Wyszoczarskiego wycofywanie się banków z tradycyjnych oddziałów i podaż powierzchni mogą w pewien sposób wpłynąć na spadek cen najmu, często urealniając stawki. – Już dziś jest to trend zauważalny, nie tylko przez ograniczanie sieci oddziałów, ale także poprzez konsolidację sektora. Wpływ ten jest łagodzony przez fakt, że powierzchnie zajmowane przez oddziały banków są w dużej części powierzchniami atrakcyjnymi pod względem położenia i funkcjonalności, więc na ogół ich właściciele nie powinni mieć większych problemów ze znalezieniem kolejnych wynajmujących, co wpłynie na ubogacenie i urozmaicenie w usługi dla stref ciągów komunikacyjnych itp. – dodaje ekspert PKO BP. Banki zmieniają wygląd polskich ulic. Z najnowszego raportu CBRE wynika, że na Zachodzie przy znanych ulicach handlowych dominują sklepy renomowanych firm odzieżowych. W Polsce zaś królują restauracje, bary, kawiarnie i kluby. W ostatnich latach sektor gastronomiczny jeszcze się umocnił, prawdopodobnie „dzięki" bankom.

Reklama
Reklama

Przenosiny banków do galerii handlowych szczególnie widać w mniejszych miastach, gdzie budowane są one na obrzeżach, poza centrum. – Ale w większych miastach można już zaobserwować powrót usług i sklepów do centrów miast, robią to też banki, które w prestiżowych lokalizacjach przy ulicach nadal mają i otwierają nowe placówki flagowe. Placówki bankowe przy ulicach pozostaną, choć pewnie zmieni się ich wielkość i charakter świadczonych w nich usług na bardziej relacyjny. W naszej firmie widzimy po zapytaniach ofertowych, że banki w Polsce, chodzi o te, które szczególnie chcą pokazać, że dbają bardziej o klientów, już mają takie plany; chcą budować placówki, w których doradztwo i budowanie relacji z klientem, a nie transakcyjność, będą najważniejsze – przewiduje Turalski.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: m.rudke@rp.pl

Nieruchomości
Rejestr Cen Nieruchomości otwarty. Rynek bardziej przejrzysty, ale są hamulce
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Nieruchomości
Lublin, drony, obligacje. Interbud planuje ekspansję do nowych miast
Nieruchomości
Parki handlowe dojrzewają, galerie zyskują drugie życie
Nieruchomości
Francuscy inwestorzy zrzucili się na magazyn 7R w Polsce
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama