Komercyjne

Fundusze ulokowały 7 mld euro w Europie Środkowo-Wschodniej

Centrum Handlowe Wzorcownia we Włocławku trafiło do portfela Echo Polska Properties, sprzedającym był fundusz Blackstone.
materiały prasowe
Polska trzecim rynkiem pod względem wartości transakcji w I połowie 2017 r.

Jak szacuje firma doradcza Cushman & Wakefield, w I połowie 2017 r. wartość transakcji inwestycyjnych w segmencie nieruchomości komercyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej (C&W zalicza do tego regionu także Rosję i Turcję) sięgnęła ponad 7 mld euro. To o 6 proc. mniej niż rok wcześniej. 3,7 mld euro przypadło na nieruchomości handlowe, 2 mld euro na biurowe, 0,8 mld euro na przemysłowe, a 0,6 mld euro na hotele. Najwięcej pieniędzy inwestorzy ulokowali w nieruchomościach w Czechach – 2,2 mld euro, i w Rosji – 1,6 mld euro. Polska znalazła się na trzecim miejscu, wartość transakcji wyniosła 1,1 mld euro.

Eksperci prognozują, że w całym 2017 r. poziom inwestycji w Europie Środkowo-Wschodniej przekroczy 17 mld euro, a do końca dekady może przekroczyć 20 mld. Motorem wzrostu jest ożywienie gospodarcze w Rosji i Turcji. Polska i Czechy pozostaną głównymi rynkami w regionie, ale największą dynamikę wzrostu będą notować Węgry i Rumunia.

Nowe możliwości

W I połowie 2017 r. było dużo transakcji obejmujących aktywa zlokalizowane w kilku krajach. To m.in. sprzedaż przez fundusz Blackstone na rzecz China Investment Corporation platformy logistycznej Logicor za ponad 12 mld euro, z czego 1 mld przypada na obiekty w Europie Środkowo-Wschodniej (w tym 28 magazynów w Polsce). To także sprzedaż 25 parków handlowych obok sklepów IKEA w ośmiu krajach, w tym czterech obiektów w Polsce. Portfel za 0,9 mld euro od IKEA Centres kupił fundusz Pradera.

Jeśli chodzi o transakcje na polskim rynku, można wymienić m.in. sprzedaż trzech outletów Fashion House przez Peakside Capital na rzecz Deutsche Asset Management, sprzedaż przez Blackstone galerii handlowych na rzecz Echo Polska Properties czy sprzedaż przez fundusze BPH TFI 11 obiektów handlowych i biurowych na rzecz Octava FIZAN.

Według C&W zainteresowanie inwestorów regionem Europy Środkowo-Wschodniej będzie rosło i nie będzie już obejmować wyłącznie klasycznych aktywów – centrów handlowych, biur, magazynów i hoteli. Na znaczeniu mają zyskać inwestycje alternatywne, takie jak mieszkania dla studentów czy obiekty gastronomiczne, a więc obiekty generujące mniej przewidywalne strumienie gotówki, ale których nie można pominąć z uwagi na zmieniające się oczekiwania uczestników rynku, szczególnie w zakresie stylu pracy, zakupów i spędzania wolnego czasu.

Niepewność nad Wisłą

– Ten rok powinien być dobry dla nieruchomości komercyjnych w Polsce, patrząc przez pryzmat wartości transakcji na rynku inwestycyjnym. Spodziewamy się, że uda się osiągnąć, a może nawet przekroczyć, ubiegłoroczny wynik, czyli 4,5 mld euro, chociaż I półrocze nie było spektakularne – mówi Marek Paczuski, dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego Savills. Według tej firmy w Polsce w I połowie 2017 r. zainwestowano 1,5 mld euro.

– Prognozowany wolumen na koniec roku powinien być w dużej mierze zasługą dużych transakcji portfelowych, w tym transgranicznych, oraz znaczących transakcji w sektorze powierzchni handlowych. W tym ostatnim segmencie jest także realna szansa na osiągnięcie rekordowych stóp kapitalizacji – mówi Paczuski. – Żeby nie było aż tak optymistycznie, warto wspomnieć, że wartość transakcji w I półroczu była niższa niż w Czechach, co jest swego rodzaju ewenementem, biorąc pod uwagę wielkość obu rynków. Zważywszy na fakt, iż inwestorzy na świecie operują w środowisku rekordowo niskich stóp procentowych, wydaje się, że Polska mogłaby osiągnąć jeszcze lepszy wynik, niż spodziewany. Z jednej strony dostrzegany jest bardzo wysoki popyt na powierzchnię ze strony najemców w sektorze magazynowym i biurowym. Z drugiej, istotna podaż nowej powierzchni oraz propozycje zmian w przepisach podatkowych powodują, że nie ma pewności co do przyszłych poziomów rentowności inwestycji, a to obniża skłonność do wydawania pieniędzy w naszym kraju – podkreśla ekspert.

W Polsce trwają prace nad ustawą regulującą funkcjonowanie REIT-ów. Czy ta formuła może być atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów kupujących nieruchomości w naszym kraju? – Generalnie spodziewamy się, że zagraniczny kapitał może być poważnie zainteresowany inwestowaniem w REIT-y w Polsce. O tym, czy tak się stanie, zadecyduje ostateczny kształt ustawy, a więc m.in. kwestie opodatkowania, wysokości i dystrybucji dywidendy, klas aktywów, w które dozwolone jest inwestowanie, itd. Ważne jest też, aby konkretne REIT-y miały w swoich portfelach dobre aktywa, dające możliwość generowania stabilnych przychodów w długim terminie – mówi Paczuski.

– Odnotowujemy ciągłe zainteresowanie polskim rynkiem nieruchomości komercyjnych. Na rynku pojawia się nowy kapitał, odnotowujemy wzrost zainteresowania coraz większymi transakcjami oferującymi odpowiednią masę krytyczną i dywersyfikację geograficzną. Spodziewamy się, że REIT-y również przyczynią się do poszerzenia puli inwestorów oraz zwiększenia płynności rynku – dodaje Piotr Mirowski, dyrektor działu doradztwa inwestycyjnego i partner w Colliers International.

– Jesteśmy w takim momencie cyklu koniunkturalnego, w którym szczególnym zainteresowaniem nabywców cieszą się dobrze zlokalizowane biurowce, nie tylko w Warszawie, oraz obiekty handlowe dominujące w regionach – mówi Jędrzej Suchowolec, starszy doradca w Cresa Polska. – Ceny nieruchomości są u nas atrakcyjne w stosunku do oferty Europy Zachodniej. Poza tym w przypadku obiektów najlepszych w swojej klasie poziom ryzyka związany z inwestowaniem w Polsce jest akceptowany przez najbardziej konserwatywnych inwestorów, czyli na przykład niemieckie fundusze emerytalne. Widzimy też wysoki popyt ze strony kapitału i ograniczoną podaż projektów najwyższej jakości. W efekcie w ramach formalnych procesów sprzedaży dużych obiektów komercyjnych do drugiej rundy składania ofert przystępuje obecnie nawet kilka pozytywnie zweryfikowanych podmiotów, realnie zainteresowanych nabyciem. Spodziewamy się, że w najbliższych miesiącach osiągnięte zostaną nowe rekordy cenowe – dodaje.

Suchowolec podkreśla, że szczególnym zainteresowaniem inwestorów cieszą się nieruchomości mające możliwość rozbudowy lub wprowadzenia nowych najemców do centrum, aby zwiększyć jego wartość – zarówno dla klienta, jak i dla inwestora.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: a.roguski@rp.pl

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL