Komercyjne

Przed zainwestowaniem trzeba gruntownie prześwietlić projekt

Sukces condothotelu – a więc i jego inwestorów – uzależniony jest od wielu czynników: m.in. lokalizacji czy doświadczenia operatora
materiały prasowe
Kuszenie gwarantowanym zyskiem należy równoważyć rzetelnym informowaniem o ryzyku.

Marne oprocentowanie lokat bankowych zachęca do poszukiwania alternatywnych form zagospodarowania gotówki. To jeden z czynników napędzających boom mieszkaniowy. Polacy są też zachęcani do inwestowania w apart- i condohotele. Jak głoszą reklamy, wystarczy kupić pokój w budującym się hotelu, którego zarządzaniem zajmie się profesjonalny operator, by cieszyć się regularnym zwrotem – często gwarantowanym na określonym poziomie w pierwszych latach współpracy.

Temat inwestowania w formule condo pojawiał się podczas paneli dyskusyjnych towarzyszących Europejskiemu Kongresowi Finansowemu w Sopocie – zwracano uwagę m.in. na ryzyko, na jakie narażeni są niedoświadczeni inwestorzy.

Kluczowe czynniki

– W ostatnich miesiącach obserwujemy przyrost inwestycji condohotelowych. To samo w sobie nie jest problemem, bo w Polsce nadal jest niedosyt podaży pokoi hotelowych. Kwestią, na którą zwracamy uwagę, jest budowa inwestycji condohotelowych przez deweloperów, którzy nie mają doświadczenia w profesjonalnym zarządzaniu takimi obiektami – podkreśla Krzysztof Łuczak, dyrektor zarządzający w Heritage Real Estate. – Odpowiedzialność dewelopera kończy się po sprzedaży apartamentów, ponieważ na tym etapie realizuje on zysk z projektu. Następnie za prawidłową obsługę umowy najmu odpowiada odrębna spółka, która poza kapitałem zakładowym wynoszącym często tylko 5 tys. zł, w większości przypadków nie posiada żadnego majątku. W przypadku niedostatecznie skalkulowanego biznesplanu, wspomniana spółka nie daje pewności, że kupiec apartamentu otrzyma czynsz zgodny z umową, a mowa tu o długoterminowych kontraktach, zawieranych zazwyczaj na dziesięć lat. Trzeba zwracać bardzo dużą uwagę na doświadczenie spółki będącej operatorem, bo to kluczowy czynnik dający bezpieczeństwo otrzymania zysków zgodnych z umową – dodaje Łuczak.

Ekspert podkreśla, że drugim istotnym elementem jest marka hotelowa, pod którą funkcjonuje operator: im większe doświadczenie i rozpoznawalność brandu, tym większe szanse na profesjonalne i rzetelne przygotowanie biznesplanu, którego realizacja jest najważniejsza z perspektywy przyszłych zysków.

– Na rynku dostępne są inwestycje condohotelowe, które spełniają wszelkie kryteria, aby móc o nich mówić, że przynoszą długoterminowy zysk przy stosunkowo niewielkim poziomie ryzyka – podsumowuje Łuczak.

Miękkie wezwania

Jesienią 2015 r. głośno było o karze nałożonej przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na Home Brokera, wyłącznego pośrednika sprzedaży apartamentów w condohotelu 4 Kolory we Władysławowie. Deweloper inwestycji zbankrutował, obiekt nie powstał do dziś. Home Broker zaskarżył decyzję urzędu – sprawa jest w toku, najbliższa rozprawa odbędzie się do 4 września.

Czy inwestycje aparthotelowe z gwarantowaną stopą zwrotu stwarzają według UOKiK ryzyko systemowe?

W 2017 r. urząd wytypował do sprawdzenia 52 przedsiębiorców ogłaszających się na jednym z portali. Ostatecznie wezwał 11 do zmiany reklam.

– Wystosowaliśmy miękkie wezwania do zmiany praktyk (czyli bez wszczynania postępowania – red.). Wskazywaliśmy na konieczność uwzględniania w materiałach reklamowych informacji na temat ryzyka, z jakim wiąże się inwestowanie w tego typu przedsięwzięcia. Wszyscy zgodzili się z argumentami UOKiK i zadeklarowali, że zmienią materiały reklamowe – komentuje Agnieszka Majchrzak z biura prasowego UOKiK. – Przedsiębiorcy deklarowali, że uwzględnią wskazania prezesa urzędu przy opracowywaniu materiałów reklamowych inwestycji realizowanych w przyszłości. Obecnie nie będziemy podejmowali dalszych działań. Jeżeli jednak w przyszłości przedsiębiorca, który deklarował, że zmieni materiały informacyjne, tego nie zrobi, to możemy wszcząć postępowanie sformalizowane – podsumowuje.

Inwestycje aparthotelowe z gwarantowanym zyskiem realizuje kilku deweloperów notowanych na warszawskiej giełdzie. – Komisja Nadzoru Finansowego nie nadzoruje rynku obejmującego zarządzanie i wynajem nieruchomości, w związku z czym nie przeprowadzała w tym zakresie analiz dotyczących tego zagadnienia w kontekście systemowym – podkreśla Jacek Barszczewski, rzecznik KNF. – W przypadkach indywidualnych podmiotów prowadzona była korespondencja dotycząca przedmiotowych kwestii, mająca na celu przekazanie urzędowi niezbędnych informacji w zakresie profilu prowadzonej działalności – dodaje, jednak nie wchodzi w szczegóły.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL