Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Mordor kontra zrównoważony rozwój

rp.pl
Inwestorzy cišgnš do Polski i przybywa miejsc pracy.

Powierzchni biurowych na polskim rynku przybywa lawinowo, w 2016 r. deweloperzy ustanowili rekord, oddajšc blisko 900 tys. mkw., z czego prawie połowa przypadła na Warszawę. To 60 proc. więcej niż œrednia roczna z lat 2011–2015. Analitycy prognozujš, że w tym roku przybędzie około 800 tys. mkw. biur.

Te wskaŸniki powinny cieszyć, bo oznaczajš, że inwestorzy cišgnš do Polski i przybywa miejsc pracy.

Szkopuł w tym, żeby inwestycje planować z głowš. W stolicy mamy biurowe zagłębie ochrzczone mianem Mordoru, trafnie opisujšcym częœć miasta z gigantycznš przewagš jednej funkcji. A przecież nie chodzi tylko o teraŸniejszoœć – nic na rynku nieruchomoœci nie starzeje się równie szybko, jak biurowce. Najemcy uciekajš do nowszych obiektów, w Warszawie obserwujemy wysyp inwestycji biurowych na Woli. Idšc dalej tropem Tolkiena, takie Mordory z biegiem lat mogš przepoczwarzyć się w istne Pustkowie Smauga.

Wydaje się, że deweloperzy zaczęli brać te kwestie pod uwagę i próbujš równoważyć funkcje biurowe z mieszkaniowymi i handlowo-rozrywkowymi. Na tzw. mixed-use development stawia chociażby giełdowy gigant Echo Investment z projektami Browary Warszawskie (w budowie) czy Towarowa 22 (w przygotowaniu).

Zrównoważony rozwój to coœ, czego oczekujš mieszkańcy miast. W tym kontekœcie bardzo zaskoczył mnie jeden z aktywistów, który stwierdził w mediach społecznoœciowych, że mixed-use development to nic innego niż zastawiona przez korporacje pułapka: w biurach ludzie majš harować, by spłacać kredyty na apartamenty, a częœć handlowo-rozrywkowa ma na moment zagłuszyć ich ból istnienia.

I jak tu dogodzić?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL