Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Kto i gdzie rozdaje karty na rynku magazynów

W budowie jest dziœ 1,39 mln mkw. magazynów.
Fotolia
Tak dobrze na rynku magazynowym jeszcze nie było – twierdzš i deweloperzy, i agenci wynajmujšcy hale.

– Za nami najlepszy I kwartał w historii rynku, co dobrze wróży dla całorocznych wyników. Firmy podpisały umowy najmu na 855 tys. mkw., z czego na nowe kontrakty przypadło ponad 647 mkw., czyli aż 75 proc. całego popytu – podkreœla Tomasz Mika, dyrektor Działu Powierzchni Magazynowo-Przemysłowych w Polsce w JLL.

Dodaje, że dotšd najbardziej aktywni byli najemcy hal na Górnym Œlšsku, a następnie w rejonie Warszawy i Wrocławia. Zwraca też uwagę, że prawie 70 proc. wolumenu umów zostało zawartych w inwestycjach firm Panattoni i Prologis.

Amazon: kontrakt roku?

Z danych JLL wynika, że wœród najemców powierzchni magazynowych w I kwartale roku dominowały sieci handlowe (w tym firmy z sektora e-commerce), które podpisały umowy w sumie na ponad 250 tys. mkw., oraz operatorzy logistyczni (wynajęli 277 tys. mkw.), a także firmy z branży lekkiej produkcji (umowy na 174 tys. mkw.).

Największy kontrakt w pierwszych trzech miesišcach 2017 r. – umowa na 135 tys. mkw. – zawarł Amazon w inwestycji realizowanej przez Panattoni w Sosnowcu.

– W I kwartale 2017 r. deweloperzy oddali do użytku rekordowo dużo hal – 538 tys. mkw. W rezultacie całkowite zasoby magazynowe na polskim rynku sięgnęły 11,7 mln mkw., co daje Polsce ósme miejsce wœród krajów Unii Europejskiej – wymienia Jan Jakub Zombirt, dyrektor w dziale doradztwa strategicznego JLL.

W budowie jest dziœ 1,39 mln mkw. 60 proc. tej powierzchni przypada na pięć głównych regionów: okolice Warszawy, Górny Œlšsk, Poznań, centralnš Polskę i Wrocław.

– Spoœród mniejszych rynków wyróżnia się Szczecin, gdzie za sprawš dwóch dużych projektów realizowanych dla Amazona i Zalando powstaje aktualnie aż 291 tys. mkw. – podkreœla Jan Jakub Zombirt.

W cišgu trzech pierwszych miesięcy roku najwięcej magazynów oddała do użytku firma Panattoni, której 14 ukończonych projektów stanowiło ponad 65 proc. nowej powierzchni w I kwartale. Ponad 100 tys. mkw. ten deweloper oddał w ramach trzech swoich projektów na Kujawach.

– Obecnie 29 proc. hal w budowie pozostaje na zasadach spekulacyjnych, głównie na największych rynkach, takich jak Warszawa, Wrocław i centralna Polska. To właœnie w najbardziej dojrzałych i aktywnych lokalizacjach deweloperzy sš skłonni realizować projekty niezabezpieczone kontraktami przednajmu – mówi Tomasz Mika.

Miasta: kto jest w grze

O dobrej sytuacji na rynku powierzchni magazynowych mówi też Maciej Madejak, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Goodman Polska. – Patrzymy na rynek z dużym optymizmem. Pierwszy kwartał był bardzo dobry. Szczególne zainteresowanie halami widzimy ze strony klientów z branż e-commerce, motoryzacyjnej i handlowo-spożywczej – wymienia Maciej Madejak.

Dla Goodmana teraz najbardziej atrakcyjnymi lokalizacjami na magazynowej mapie Polski sš: Gdańsk, Warszawa, centralna Polska oraz Dolny i Górny Œlšsk. – Jesteœmy na każdym z tych rynków i na nich właœnie będziemy koncentrować nasz rozwój, np. rozbudowę Pomorskiego Centrum Logistycznego, budowę parku w Grodzisku Mazowieckim pod Warszawš, realizację projektu w Sosnowcu i kolejnego parku we Wrocławiu – opowiada Maciej Madejak.

Eksperci Colliers International mówiš o wzroœcie znaczenia mniejszych miast na magazynowej mapie kraju. Ich zdaniem do najbardziej perspektywicznych lokalizacji należš: Białystok, Legnica i Bolesławiec, Częstochowa, Kielce, Konin, Lublin, Radom, Rzeszów i Zielona Góra.

Co przycišga inwestorów? jak zwykle lokalizacja – np. Konin czy Legnica leżš w pobliżu głównych szlaków komunikacyjnych. Poza tym we wszystkich wymienionych miastach planowana jest rozbudowa dróg ekspresowych i autostrad. – Natomiast lokalne władze przewidujš do końca 2018 r. inwestycje rzędu 40 mln euro w rozwój infrastruktury logistycznej w Białymstoku – podkreœlajš analitycy JLL.

Ale firmy logistyczne czy produkcyjne coraz częœciej biorš pod uwagę nie tylko lokalizację hali, ale również dostępnoœć wykwalifikowanych pracowników i oœrodków akademickich. – Niezaprzeczalnym atutem miast regionalnych jest duża, sięgajšca nawet 200 tys., liczba ludnoœci w wieku produkcyjnym, która daje solidnš bazę potencjalnych kandydatów, przy jednoczesnej relatywnie wysokiej stopie bezrobocia i ograniczonej konkurencji ze strony innych podmiotów. Za takim wyborem przemawia również niższy poziom wynagrodzeń – uważa Paweł Kopeć, menedżer ds. klientów międzynarodowych i przetargów Randstad.

A agenci nieruchomoœci zwracajš uwagę na lokalizacje, w których nadal brakuje nowoczesnych hal. Ich zdaniem tak jest np. w Białymstoku, Radomiu i Kielcach, choć wkrótce może się to zmienić. Na przykład w pobliżu Kielc planowana jest budowa hal o powierzchni 17 tys. mkw., natomiast w Białymstoku czy Częstochowie firmy skupujš grunty.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL