Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Komercyjne

Ślązacy chcą u siebie marek luksusowych

Wojciech Cieślak, członek zarządu spółki Silesia Outlet
ROL
Rynek outletowy jest odbiciem sytuacji na rynku detalicznym i w regularnych centrach handlowych -mówi Wojciech Cieślak, członek zarządu spółki Silesia Outlet.

Rz: Z badań wynika, że osiem na dziesięć osób odwiedzających polskie outlety robi w nich zakupy, wydając jednorazowo – średnio – ponad 240 zł. To mało w porównaniu z outletami na Zachodzie. Z czego to wynika?

Wojciech Cieślak, członek zarządu spółki Silesia Outlet: To mniej więcej jedna trzecia tego, co wydają klienci w zachodnich outletach. Z czego to wynika? Oczywiście z różnicy w dochodach między nami i naszymi zachodnimi sąsiadami. Natomiast w ostatnich dziesięciu latach zaobserwowałem 50-procentowy wzrost dochodów z mkw. powierzchni handlowej w polskich outletach – a więc tendencja jest dobra. Zwłaszcza na Śląsku, który po Warszawie jest drugim, co do zamożności, regionem w Polsce. Mieszka tu 2,5 mln ludzi, a Gliwice to drugie po Warszawie miasto w Polsce z najwyższym dochodem na mieszkańca – jak pokazywały dane GUS w 2015 r.

W Polsce w centrach wyprzedaży jest mało marek z najwyższej półki. Czy to się zmieni?

Rynek outletowy jest zawsze odbiciem sytuacji na rynku detalicznym i w regularnych centrach handlowych, a w Polsce salony marek luksusowych są wciąż raczej wyjątkiem niż normą. Polacy nie mają tak zasobnych portfeli jak nasi zachodni sąsiedzi, dlatego u nas tylko w nielicznych outletach można znaleźć butiki luksusowych marek, takich jak np. Armani.

Wraz ze wzrostem zamożności Polaków będzie przybywać także salonów marek premium w centrach handlowych. Poza tym rynek dóbr luksusowych w Polsce rośnie z roku na rok. W 2016 roku jego wartość wyniosła 16,4 mld zł, a do roku 2020 ma się zwiększyć o 27 proc., osiągając poziom bliski 21 mld zł.

W 2015 roku mieszkańcy województwa śląskiego zajęli drugie miejsce w krajowym rankingu osób zamożnych i bogatych z łącznym dochodem wynoszącym blisko 22 mld zł brutto, stąd wielu Ślązaków oczekuje w obiektach handlowych obecności marek luksusowych. Dlatego w powstającym w Gliwicach Outlecie Silesia będzie dział z modą premium, którą stworzą m.in. Guess, Umbro i Pierre Cardin.

Jak przyciągnąć klientów do centrów handlowych? Niskie ceny, usługi towarzyszące? Ale jakie?

Regularne centra handlowe coraz bardziej zmieniają się w destynacje rozrywkowo-gastronomiczne. Obrastają dodatkowymi, coraz bardziej wyrafinowanymi funkcjami, w wyniku czego stają się głównie miejscami atrakcyjnego spędzania czasu, a nie obiektami czysto handlowymi.

Inaczej jest w przypadku centrów outletowych, których podstawową atrakcją są nieustannie trwające wyprzedaże, codzienne obniżki i okazje zakupowe.

Z jednej strony, to podobne obiekty, ale mają jednak trochę inne funkcje, co odzwierciedlają także badania. Otóż tylko 30 proc. odwiedzających centra handlowe faktycznie wychodzi z nich z zakupami, gdy w outletach to ponad 70 proc. Inna jest też siła oddziaływania centrum wyprzedażowego: do outletu klienci przyjeżdżają z miejsc oddalonych nawet o 1,5 godziny jazdy samochodem.

Czym różni się outlet od centrum handlowego w polskich warunkach w porównaniu z Zachodem?

Przede wszystkim architekturą i oczywiście większą obecnością marek premium. Centra outletowe na Zachodzie realizowane są w formule village, czyli w postaci ulic handlowych z salonami różnych marek, do których wchodzi się osobnym wejściem, bezpośrednio z ulicy. Takie miasteczka to blisko 90 proc. wszystkich centrów wyprzedażowych na zachodzie Europy.

W Polsce natomiast ze względu na pogodę obiekty handlowe to jeden wspólny budynek łączący pod jednym dachem różne salony. W tej formule realizowany będzie także Silesia Outlet, który umożliwi klientom niezależnie od pogody komfortowe zakupy w około 120 sklepach.

Skąd pomysł na centrum wyprzedaży w Gliwicach? Co wyróżni ten obiekt od innych?

Silesia Outlet będzie pierwszym centrum wyprzedażowym na Śląsku, bo najbliższe centrum tego typu jest w Sosnowcu, czyli Zagłębiu, a nie na Śląsku.

Obiekt powstanie tuż przy A4 Kraków–Wrocław–węzeł Gliwice-Bojków, którą przemierza 50 tys. samochodów dziennie. Taka lokalizacja znacząco zwiększa strefę zasięgu i szybkość dotarcia do obiektu nawet z miejscowości oddalonych o 100 km. W bezpośredniej strefie zasięgu mieszka około 6,5 mln klientów, a istniejące już w sąsiedztwie dwa obiekty retail parku, Auchan i Leroy Merlin, odwiedza rocznie około 4,5 mln osób. Śląsk to aglomeracja z ogromnym potencjałem zakupowym. To region o najwyższym w kraju wskaźniku gęstości zaludnienia: 382 osoby na kilometr kwadratowy. Tak duża koncentracja ludności na stosunkowo niewielkim obszarze to ogromny potencjalny rynek zbytu artykułów konsumpcyjnych.

Kiedy otwarcie?

Prace budowlane rozpoczną się w drugiej połowie 2017 roku, a otwarcie przewidujemy w 2018 roku.

A czym będzie się różnił gliwicki outlet od tego zlokalizowanego niedaleko Wiednia – Fashion Outlet Parndorf, który również należy do firmy?

Architekturą i ofertą marek premium. Poza tym Silesia – położona zaledwie siedem minut jazdy od rynku w Gliwicach – będzie centrum miejskim. Natomiast obiekt w Parndorfie to centrum podmiejskie – do Wiednia jest stąd ponad 30 kilometrów.

Czy zapowiadany zakaz handlu w niedziele nie zniechęca do inwestowania w handel w Polsce?

Oczywiście, że zniechęca. Wszelkie tego typu zakazy hamują rozwój gospodarki. Taki przepis będzie skutkował ograniczeniem rozwoju branży i spadkiem obrotów zarówno w outletach, jak i regularnych centrach handlowych. Stracimy na tym wszyscy: i klienci, i operatorzy obiektów handlowych.  —gb

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL