Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Dom własny architekta z wnętrzami w stylu rokoko

Władysław Marconi projektował kamienicę dla swojej rodziny, zadbał więc o każdy szczegół architektoniczny.
materiały prasowe
Ulica Kopernika należy do najstarszych ulic Warszawy poza murami Starego Miasta. Położona tuż przy Nowym Œwiecie od zawsze cieszyła się dobrš opiniš wœród warszawiaków.

W 1900 r. po zachodniej stronie ulicy – pod adresem Mikołaja Kopernika 15 – stanęła urokliwa kamienica w stylu neorenesansowym. Dom zaprojektował wybitny architekt Władysław Marconi, twórca m.in. luksusowego Hotelu Bristol czy neobarokowej Kamienicy pod Gigantami. Artysta urodzony w Warszawie projektował ten dom dla siebie i rodziny. Dbał o każdy szczegół architektoniczny, wiele uwagi poœwięcił dekoracji wnętrz. Apartamenty Marconiego znajdowały się na pierwszym piętrze i oprócz frontu obejmowały północnš oficynę (tu architekt miał sypialnię).

Fasada domu Marconiego została udekorowana ornamentami przedstawiajšcymi roœliny oraz morskie fale. Do ozdoby frontu użyto półkolumien i pilastrów z jońskimi i toskańskimi głowicami. Na głównej klatce wrażenie na goœciach robiły marmurowe schody i żeliwne balustrady. Niektóre pokoje miały eleganckie balkony. Elementy wytwornego wnętrza w stylu rokoko pochodziły w większoœci z dawnego pałacu Bielińskich, przy ulicy Królewskiej, naprzeciwko Ogrodu Saskiego. W czasie powstawania kamienicy w latach 1890–1900, dawny pałac był w trakcie rozbiórki. Marconi zajmował się pracami konserwatorskimi, m.in. w Wilanowie i w pałacu Potockich na Krakowskim Przedmieœciu. W jego nowym domu przy Kopernika 15 znalazło się wiele drogocennych antyków.

Z dawnego pałacu przeniesiono do kamienicy m.in. kamienne amorki, zamontowane na zewnętrznej œcianie budynku, wnętrza uzupełniały wyjštkowo bogato zdobione supraporty i obramienia alkowy. W ekskluzywnym salonie architekta ustawiono kominek ze zwierciadłem. Powieszono także masywne pałacowe lustra oraz malarstwo olejne. Boazerie w pokojach wykonano z orzecha włoskiego. Efekt prac był olœniewajšcy. Barokowy styl finezyjnie połšczono z nowoczesnym funkcjonalizmem.

Niestety większoœć wystroju domu Marconiego została strawiona przez ogień w czasie drugiej wojny œwiatowej. W wyniku działań militarnych obiekt został zdewastowany. Nie runšł jednak, jak wiele sšsiednich budynków. Nie został rozebrany, jak liczne przedwojenne kamienice po 1945 r., majšce ustšpić miejsca nowym, socrealistycznym budowlom.

Ekskluzywna dzielnica mieszkalna

Pierwsze kamienice i murowane domy powstały przy dzisiejszej ulicy Kopernika w 1784 r. Jeszcze w XVII w. na odcinku Krakowskiego Przedmieœcia i ulicy Ordynackiej znajdował się teren nazywany po staropolsku: Zjawienie. Po 1670 r. ksišżę Aleksander Zasławski wprowadził do dokumentów nowš nazwę ulicy: Aleksandria, od własnego imienia. W pobliżu Aleksandrii, na krawędzi skarpy wiœlanej, stanšł jego dwór. Z czasem dwór został zastšpiony jeszcze bogatszym pałacem Józefa Karola Lubomirskiego. Rezydencje w tej okolicy miał król Stanisław Poniatowski. To dzięki arystokracji warszawska ulica zyskała reprezentacyjny charakter. Od 1815 do 1840 r. trwał tu intensywny boom budowlany. Największa hossa przyszła jednak po 1880 r.

„W ostatnim ćwierćwieczu XIX w. w Warszawie nie obowišzywały œcisłe przepisy urbanistyczne" – przypomina Grzegorz Mika, historyk architektury, autor ksišżki „Od wielkich idei do wielkiej płyty. Burzliwe dzieje architektury warszawskiej" (2017). „Wtedy nastšpiły znaczne zmiany w krajobrazie Œródmieœcia. Wzdłuż głównych ulic powstawały nowe kamienice, sšsiadujšce z sadami, ogrodami, fabrykami oraz willami i pałacykami. (...) Na większoœci wolnych gruntów szybko wyrastały domy dochodowe" – relacjonuje Mika. Odmalowujšc obraz ówczesnego centrum Warszawy, badacz wspomina o przełomowych wydarzeniach w dziejach urbanistyki rozwijajšcego się miasta, takich jak budowa linii tramwajowych i zadaszonych przystanków.

Architekt Marconi, myœlšc w XIX w. o budowie domu, celowo wybrał ulicę Kopernika, tu znajdowało się wiele zabytków z różnych epok. Mimo różnorodnoœci stylów ulica prezentowała się jako zgodna całoœć urbanistyczna. Marconi był założycielem Towarzystwa Opieki nad Zabytkami Przeszłoœci. Zabytki stały się jego pasjš, a opieka nad nimi – życiowym powołaniem. Jego ojciec – Henryk Marconi – był włoskim architektem urodzonym w Rzymie, mieszkajšcym w Polsce. Jako dziecko Władysław chodził po Warszawie, podziwiajšc realizacje ojca, który zaprojektował m.in. Hotel Europejski i sławetny pałac Paca (Miodowa 15). Matkš Władysława była Małgorzata z Heitonów, spolonizowana Szkotka, wychowujšca syna w duchu protestanckim.

Międzywojenny klimat ulicy Kopernika na łamach pisma „Stolica" charakteryzował w latach 60. XX w. stary warszawiak Michał Gawałkiewicz, który uczęszczał tu do gimnazjum. „Częœć Kopernika między Ordynackš i Foksal œwietnie nadawała się do spacerów. Było tam spokojnie. A przy tym, jak to się dziœ mówi, Francja-elegancja" – wspominał klimat ulicy przed 1939 r. „Nie do wiary wprost, że w tej tak ekskluzywnej dzielnicy mieœcił się zwykły, nieco obskurny bazar istniejšcy tutaj od poczštku XIX wieku". Bazarek specjalizował się w sprzedaży warzyw oraz owoców, handlowano mięsem i serami. Miejsce było skryte przed nieœwiadomymi przechodniami. „Chodziłem ulicš Kopernika wiele razy i o bazarze nie wiedziałem" – pisał Gawałkiewicz.

Nazwę ulicy rozsławił Julian Tuwim, piszšc piosenkę wykonywanš w swoim czasie przez Hankę Ordonównę, zatytułowanš: „Mam chłopczyka na Kopernika". Refren piosenki brzmi tak: „Mam chłopczyka/Na Kopernika!/Tam szczęœcie me ukryte w sny spowite mam!". Poszczególne zwrotki mówiš więcej o frywolnym stylu życia przedwojennych artystycznych elit stolicy: „W Maximach i Mascotach/ Co noc się pije/ W jedwabiach i klejnotach/ Jak księżna żyję!". Varsavianista Jerzy Kasprzycki krytycznie komentuje sens utworu: „Jeœli się już kogoœ miało na tej ulicy, to raczej nie lekkomyœlnego playboya, lecz solidnego, starszego pana z zamożnej rodziny. (...) Słowa popularnej niegdyœ piosenki były oczywiœcie wynikiem pogoni za łatwymi rymami" – ocenia Kasprzycki.

Powrót do œwietnoœci

Po wojnie ulica Kopernika była zniszczona, jak większoœć ulic œródmieœcia Warszawy. W 1946 r. w ramach „czynu społecznego" usunięto gruz z okolic kamienicy. Pierwszy remont dom Marconiego przeszedł w latach 50. XX w. W 1962 r. przeprowadzono tu prace budowlane majšce na celu wymianę balkonów grożšcych zawaleniem, wtedy też odœwieżono frontowš elewację. W 1978 r. wymieniono okna, tynki poddano renowacji, a bramę rekonstrukcji. Mimo wykonanych prac sławny dom Władysława Marconiego nie odzyskał dawnej œwietnoœci. Sytuacja nie zmieniła się po 1989 r., kiedy w warunkach raczkujšcego kapitalizmu podjęto próbę ratowania neorenesansowej kamienicy z przełomu XIX i XX w.

Dopiero pojawienie się prywatnego inwestora – Fenix Group – sprawiło, że dom z historiš pod adresem Kopernika 15 powoli odzyskuje dawny splendor. Odrestaurowana została elewacja kamienicy, z pomocš konserwatora zadbano o oryginalne dekoracje sztukatorskie, dokładnie takie jak w 1900 r. Dzięki badaniom stratygraficznym odkryto, że pod powojennymi przemalowaniami istnieje oryginalna dekoracja z cementu romańskiego. Inwestor odrestaurował już odkryte elementy dekoracji i przywrócił budynkowi oryginalnš kolorystykę. Dziœ możemy podziwiać tu rzadko występujšcy w warszawskich zabytkowych kamienicach tynk romański. Ponadto udało się przywrócić wystrój przejazdu i klatki schodowej z marmurowymi schodami i pięknš balustradš. Kunsztowna stolarka drzwiowa znowu zachwyca. Wrażenie robi dwuskrzydłowa brama wjazdowa.

Przy okazji remontu w budynku wymieniono wszystkie instalacje i zamontowano windy, a na dziedzińcu powstanie ogród.

Historia zapisana w murach

W maju „Rzeczpospolita" już po raz drugi zaprasza do Gdyni na Real Esatate Impactor. W tym roku tematem głównym konferencji będzie tożsamoœć miast. Bez niej trudno zabiegać dziœ m.in. o przychylnoœć inwestorów, którzy sš niezbędni dla rozwoju metropolii XXI wieku. Pielęgnowanie tożsamoœci nierozerwalnie łšczy się z dbaniem o autentycznoœć i historię. Ta zapisana jest chociażby w tysišcach pięknych kamienic rozsianych w najróżniejszych miejscach Polski. Stšd nasz cykl o kamienicach z duszš.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL