Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komercyjne

Niemieckie fundusze kupujš polskie galerie

123RF
Najbardziej poszukiwane sš obiekty w głównych aglomeracjach. Ograniczona podaż może jednak zwrócić oczy inwestorów ku mniejszym miastom.

Nieruchomoœci handlowe w Polsce sš wcišż łakomym kšskiem dla zagranicznych inwestorów. Nie zniechęciło ich ani nowe prawo ograniczajšce handel w niedziele, ani podatki od obiektów komercyjnych – wynika z analiz firmy doradczej Cresa Polska. Eksperci prognozujš, że także ten rok na rynku nieruchomoœci handlowych będzie dobry.

– Wysokie tempo rozwoju rynku handlowego w Polsce się utrzymuje – podkreœla Jędrzej Suchowolec, ekspert Cresy. – Ma to odzwierciedlenie w transakcjach, których wartoœć wyniosła w ubiegłym roku 1,9 mld euro. Szczególnie dużš aktywnoœć odnotowaliœmy w drugim kwartale oraz pod koniec roku, kiedy to zawarto umowy odpowiednio na ponad 800 i 600 mln euro – podaje.

Ekspert podkreœla, że w minionym roku to właœnie sektor nieruchomoœci handlowych zdominował transakcje na rynku komercyjnym. Po częœci, jak mówi Jędrzej Suchowolec, jest to efekt relatywnie niewielkiej aktywnoœci inwestycyjnej w sektorze biurowym. – Poza tym zawarto wiele znaczšcych transakcji, także portfelowych – wyjaœnia ekspert Cresy. – To m.in. sprzedaż portfela Fashion House przez Peakside do funduszu Deutsche Asset & Wealth Management za ponad 200 mln euro, sprzedaż portfela IKEA do Pradera za ponad 230 mln euro, a także nabycie portfela nieruchomoœci od Blackstone za ok. 170 mln euro. Największš pojedynczš transakcjš był natomiast zakup centrum handlowego Magnolia Park we Wrocławiu przez Union Investment za 380 mln euro – wskazuje.

Z analiz Cresy wynika, że stopy kapitalizacji najlepszych nieruchomoœci handlowych to ok. 5 proc. – W odniesieniu do dziesięcioletnich obligacji rzšdowych strefy euro, których rentownoœć to ok. 1 proc., inwestycje w dobre obiekty handlowe należy uznać za atrakcyjnš alternatywę dla lokowania œrodków – ocenia Jędrzej Suchowolec.

Dodaje, że na rosnšce ceny centrów handlowych w Polsce ma wpływ kilka czynników: dobra sytuacja gospodarcza kraju, atrakcyjna rentownoœć w porównaniu z Europš Zachodniš, relatywnie niskie koszty pozyskania finansowania oraz ograniczona podaż wysokiej jakoœci nieruchomoœci przeznaczonych na sprzedaż. A to wymusza konkurencję pomiędzy inwestorami.

Duże obiekty handlowe o dominujšcej pozycji na rynku wybierały w ubiegłym roku głównie fundusze niemieckie. – Znacznš rolę odegrał też kapitał z RPA. Mogliœmy również zaobserwować debiuty na polskim rynku inwestycyjnym podmiotów z Europy Œrodkowo-Wschodniej, w tym Czech oraz Węgier – wskazuje Suchowolec.

Według niego także ten rok zapowiada się obiecujšco na rynku nieruchomoœci handlowych. – Zostanie zakończonych kilka dużych transakcji, z których częœć była planowana na miniony rok – mówi ekspert Cresy. – Spodziewamy się także przejmowania kolejnych nieruchomoœci przez dominujšcych, czołowych graczy. Najbardziej poszukiwane będš atrakcyjnie zlokalizowane nieruchomoœci w głównych aglomeracjach, jednak ich ograniczona podaż może sprawić, że inwestorzy skierujš swš uwagę także ku mniejszym miastom – prognozuje.

Z danych firmy doradczej JLL wynika, że całkowita podaż nowoczesnej powierzchni handlowej w Polsce to 13,8 mln mkw. – W ubiegłym roku przybyło 466 tys. mkw. – podaje Anna Wysocka, dyrektor działu wynajmu powierzchni handlowych w JLL. Poziom nasycenia powierzchniš handlowš w Polsce wzrósł do 255 mkw. na 1 tys. mieszkańców.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL