Najdroższe drapacze chmur

aktualizacja: 13.07.2017, 15:14

Piękne widoki ze szczytów wieżowców kosztują najwięcej w Hongkongu. W USA króluje pod tym względem Manhattan, natomiast w Europie – Londyn.

REDAKCJA POLECA

Brytyjskie biuro nieruchomości Knight Frank opracowało najnowszy ranking miast, w których zapłacimy najwięcej za wynajem przestrzeni w wieżowcach. Budynki te, widoczne nawet z wielu kilometrów, często stanowią ważny element rozpoznawczy danego miejsca. Nic dziwnego, że ceny w nich są niebotyczne i sięgają nieraz kilkudziesięciu tysięcy dolarów za metr kwadratowy. Prestiż lokalizacji i zapierające dech w piersiach krajobrazy za oknem wciąż jednak kuszą nabywców z całego świata i chętnych do wynajmu nie brakuje.

Bezsprzecznym liderem w rankingu jest Hongkong. Tutaj ceny na rynku nieruchomości mocno poszybowały w górę przez ostatnie 2 lata w związku z rosnącym zainteresowaniem tym miastem wśród globalnych firm, szczególnie finansowych. Biurowce klasy A w centralnej dzielnicy Hongkongu podrożały w tym okresie aż o 20 proc., co doprowadziło do tego, że wiele spółek zaczęło przenosić się na nieco tańsze wschodnie obrzeża miasta. Średnie ceny wynajmu stopy kwadratowej w drapaczach chmur wynoszą tutaj obecnie 8 tys. dol. (a więc ok. 87 tys. dol. za metr kwadratowy). To niemal dwukrotnie więcej od drugiego w rankingu miasta – Tokio – gdzie ceny wahają się wokół 4,9 tys. dol. za stopę kwadratową.

W USA najwięcej za widoki z wieżowców zapłacimy na Manhattanie. Najdroższa dzielnica Nowego Jorku, popularna wśród zamożnych biznesmenów, bankierów i maklerów giełdowych, ceni sobie stopę kwadratową w drapaczu chmur przeciętnie na 3,7 tys. dol. Nieco niższe ceny znajdziemy w San Francisco – tam zapłacimy „zaledwie” 2,5 tys. dol.

W pierwszej dziesiątce w rankingu znalazły się tylko dwa europejskie miasta – Londyn (pozycja piąta) i Frankfurt (pozycja dziesiąta).





POLECAMY

KOMENTARZE