Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Szułdrzyński: Powrót do Koryta+

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Gdy półtora roku temu do Sejmu wpłynšł projekt ustawy podwyższajšcej uposażenie ministrów, wiceministrów i posłów, Paweł Kukiz nazwał go programem Koryto+. Wówczas pod naporem krytyki partia rzšdzšca natychmiast wycofała się z projektu.

Gdybyœmy posłużyli się terminologiš ukutš przez Kukiza, to mamy dziœ do czynienia z propozycjš programu Koryto+ bis. Okazuje się bowiem, że oczekiwania kancelarii Sejmu, Senatu i Prezydenta co do przyszłorocznego budżetu tych instytucji wzrosły od kilkunastu do niemal 25 procent.

Jeszcze niedawno słyszeliœmy z ust polityków PiS, że Polska znajduje się w doskonałej sytuacji budżetowej, a w jednym miesišcu udało się nawet osišgnšć nadwyżkę, co przedstawiano jako ogromny sukces. Budżet wyglšda rzeczywiœcie nieŸle, ale dorabianie do tego ideologii pod hasłem: „wystarczy nie kraœć, a miliardy złotych na wydatki państwa znajdš się same", okazało się niezwykle krótkowzroczne. Szybko wyszło na jaw, że na koniec roku w budżecie państwa i tak będzie kilkudziesięciomiliardowa dziura. W dodatku gdy o podwyżki upomnieli się lekarze rezydenci, nagle się okazało, że trzeba oszczędzać, bo kasa państwa nie jest studniš bez dna.

Jak widać, rezydenci powinni powœcišgnšć swoje aspiracje, ale urzędnicy Sejmu, Senatu i Kancelarii Prezydenta już niekoniecznie. Zaplanowali więc oni na 2018 rok rekordowy wzrost wydatków na funkcjonowanie tych instytucji.

Fakt ten sam w sobie nie byłby niczym oburzajšcym. Doskonale wiadomo, że wynagrodzenia wiceministrów, od których w największym stopniu zależy sprawne funkcjonowanie rzšdu, sš niewspółmiernie niskie do cišżšcej na nich odpowiedzialnoœci. Administracji państwowej często trudno jest znaleŸć kompetentnych profesjonalistów, ponieważ nie jest w stanie zaproponować wynagrodzeń konkurencyjnych w stosunku do tego, co fachowcy mogš zarobić w sektorze prywatnym. Wbrew temu, co o koniecznoœci pracy dla idei zamiast dla pieniędzy twierdził marszałek Senatu Stanisław Karczewski, nie można z osobistego poœwięcenia czynić reguły. Skończy się bowiem albo na tym, że stanowiska będš rozdzielane wyłšcznie wœród działaczy politycznych, którzy nie potrafiš sobie znaleŸć żadnej innej pracy, albo na selekcji negatywnej.

Sęk w tym, że sprawę wynagrodzeń w urzędach państwowych trzeba rozwišzać systemowo. A teraz pienišdze majš iœć na inne cele. Sejm chce zatrudnić armię kucharzy oraz niemal podwoić liczbę ochroniarzy. Kancelaria Prezydenta potrzebuje pieniędzy na promocję idei referendum konstytucyjnego i obchody 100-lecia niepodległoœci, Senat zaœ chce więcej pieniędzy na Polonię.

Okazuje się więc, że na wzrost wynagrodzeń dla młodych lekarzy pieniędzy nie ma. Na realizację politycznych pomysłów przez swoich sš. Ciekawe, jak PiS chce to wyjaœnić wyborcom.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL