Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Stefan Szczepłek: Liga daje i odbiera

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Hat-trick Igora Angulo, votum nieufnoœci wobec systemu VAR, Cracovia na dnie.

Sytuacja z przedostatniej minuty meczu Œlšska z Cracoviš we Wrocławiu jest najbardziej komentowanym wydarzeniem ósmej kolejki rozgrywek. Na linii pola karnego zderzyli się: obrońca Cracovii Sylwester Lusiusz i pomocnik Œlšska Michał Chrapek. Właœciwie nawet trudno powiedzieć, że się zderzyli. W walce o piłkę doœwiadczony 25-letni Chrapek się przewrócił, a debiutujšcy w ekstraklasie 17-letni Lusiusz stanšł zdziwiony, że sędzia przerwał grę.

Sędziš był Szymon Marciniak, najlepszy w Polsce i należšcy do czołówki europejskiej. Miał wštpliwoœci, więc postanowił skorzystać z systemu VAR. Pod tym względem też jest przygotowany najlepiej w Polsce, bo jako sędzia grupy Elite, podczas szkoleń UEFA zapoznał się z nim jako pierwszy.

Na podstawie zapisu filmowego Marciniak uznał, że Lusiusz dopuœcił się faulu i Œlšskowi należy się rzut karny. Robert Pich go wykorzystał, wrocławianie odnieœli drugie zwycięstwo w sezonie. Nie wiem czy analizujšc sytuację na filmie sędzia korzystał z zapisu innych kamer niż te, które pokazujš mecz w Canal+. Bo gdyby opierać się na tym, co widzieliœmy w powtórkach Lusiusz Chrapka nawet nie dotknšł. Szymon Marciniak na pewno więcej wie, więcej widział, ma większe doœwiadczenie, co jednak nie chroni go przed błędnymi decyzjami. Ta sytuacja sprawiła, że system VAR, który miał stanowić lekarstwo na niezamierzone błędy arbitrów przestanie być sšdem najwyższym. Maszyna zapisuje, ale interpretacja wcišż należy do człowieka.

Na pomeczowej konferencji Michał Probierz trzymał fason, ale napomknšł, że dostał dwadzieœcia sms-ów z informacjš, że karnego nie było. Wcale się nie dziwię. A ile sms-ów dostał przed tygodniem, kiedy inny sędzia, w ostatnich pięciu minutach przyznał dwa karne „z kapelusza" Cracovii, pozbawiajšc pewnego zwycięstwa Górnika Zabrze?

- Nie ma się co rozczulać. Piłka nożna uczy pokory. - powiedział Probierz na konferencji.

Przykro, że często zamiast o ładnej grze musimy wspominać o rozmaitych błędach (nie tylko sędziowskich) i zachowaniach piłkarzy, które dewaluujš nazwę „ekstraklasa". Pierwszš bramkę dla Œlšska zdobył Arkadiusz Piech. Ma prawie 32 lata, do pierwszej jedenastki Legii się nie przebił, ostatnie dwa sezony spędził na Cyprze, ale Jan Urban dobrze wiedział, że w dzisiejszej ekstraklasie taki napastnik mu się przyda. I Piech, majšcy 171 cm wzrostu strzelił bramkę głowš, dajšc sobie radę ze znacznie wyższymi i o kilka lat młodszymi stoperami Cracovii, patrzšcymi jak „dziadek" to robi.

Piech musiał być zdziwiony, że poziom ekstraklasy jest niższy niż był wtedy, kiedy on grał. Dla Hiszpanów ekstraklasa jest rajem. O trenerze Kiko Ramirezie w Hiszpanii słyszeli tylko kibice prowincjonalnych klubów w Tarragonie, L'Hospitalet de Lllobregat i Castellon. W Krakowie idzie mu z Wisłš jak wytrawnemu szkoleniowcowi. Najlepszy napastnik Wisły Carlitos grał w III lidze hiszpańskiej. W meczu z Lechiš „wkręcił w ziemię" obrońcę Mateusza Lewandowskiego i zdobył gola dla Białej Gwiazdy. Już pištego w sezonie.

O jeszcze większym szczęœciu może mówić Hiszpan Igor Angulo. Ma już 33 lata, przed rokiem polscy kibice - pasjonaci Internetu sprawdzili, że jest taki napastnik, majšcy dobrš œredniš zdobytych goli w stosunku do liczby występów. Na tej podstawie Angulo trafił do Zabrza z greckiego klubu Platania Chanion, o którym historia europejskiego futbolu milczy. Angulo najpierw zdobył z Górnikiem awans do ekstraklasy i tytuł króla strzelców, a teraz prowadzi w klasyfikacji najskuteczniejszych o klasę wyżej. W pištek uzyskał swój pierwszy hat-trick: wbił trzy gole Wiœle Płock. Ma już na koncie dziewięć bramek w siedmiu meczach. Imponujšcy wynik. Cztery pierwsze miejsca w tej klasyfikacji zajmujš cudzoziemcy, nieznani na arenie międzynarodowej. Najskuteczniejsi Polacy: Krzysztof Pištek z Cracovii i Jakub Œwierczok z Zagłębia zdobyli po cztery bramki. Za nimi trzej kolejni zagraniczni gracze: Cillian Sheridan (Jagiellonia), Michał Papadopulos (Piast) i Aleksandyr Kolew.

Nie mogę sobie przypomnieć jaki zawodnik z zagranicy, po grze w klubie ekstraklasy zrobił karierę w dobrym zespole europejskim.

Niespodziankš kolejki było zwycięstwo Piasta w Białymstoku. Jagiellonia nie grała Ÿle, ale doœć pechowo. Piast ma pecha od poczštku sezonu, bo gra lepiej niż wskazuje jego pozycja w tabeli. Nieprzypadkowo nisko jest Lechia. Remis na stadionie Wisły to jej sukces. Lechiœci od dawna sprawiajš wrażenie jakby wychodzili na boisko bez planu. Jest tam wielu dobrych zawodników, ale nie ma drużyny. Podobno trener Piotr Nowak preferuje amerykańskie podejœcie: grajcie tak, żeby wam to sprawiało przyjemnoœć, czyli „fun". W Polsce to się nie sprawdza.

Arka dobrze zaczęła sezon, ale teraz idzie jej coraz gorzej. Przed tygodniem uległa 0:3 Pogoni, teraz takim samym wynikiem przegrała w Poznaniu. Mateusz Szwoch, który po powrocie z Legii miał być wzmocnieniem jeszcze nie może sobie miejsca znaleŸć. Do czasu meczu Legia - Zagłębie Lech zajmował pierwsze miejsce w tabeli. Sandecja odniosła pierwsze zwycięstwo na „swoim" boisku. W Nowym Sšczu nie ma stadionu na miarę ekstraklasy, więc goœciny użycza Nieciecza.

Sandecja przegrywała z Pogoniš 0:1, ale walczyła do końca, a dwie efektowne bramki Bułgara Aleksandyra Kolewa zadecydowały o zwycięstwie. Radosław Mroczkowski potwierdza opinię, że jest jednym z najlepszych polskich trenerów, a nie każdy o tym wie, bo Mroczkowski nie lubi pchać się na afisz.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL