Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Haszczyński: Nowa Ameryka kontra stara Europa

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Jednoœć Zachodu poddana jest poważnej próbie. Rozchodzš się drogi Stanów Zjednoczonych i głównych graczy Unii Europejskiej w sprawie polityki międzynarodowej, tej dotyczšcej œwiata niezachodniego.

Pozornie dzieje się tak za sprawš prezydenta Donalda Trumpa. I tak to jest przedstawiane w starej Europie, nowa Europa zaœ jest zbyt słaba, by się temu przeciwstawić.

Niemiecka kanclerz Angela Merkel już pod koniec maja, po szczycie potęg z G7, ogłosiła, że UE nie może więcej polegać na Ameryce i musi wzišć sprawy we własne ręce. Nie może polegać na Ameryce Trumpa. Teraz we własne ręce stara Europa chce wzišć politykę wobec Moskwy. I używa przy tym mocnej antyamerykańskiej retoryki. Powodem jest decyzja Kongresu w Waszyngtonie o zaostrzeniu sankcji wobec Rosji. Bo nowe kary uderzš też zapewne w zachodnioeuropejskie firmy zarabiajšce na współpracy ze zwišzanymi z Kremlem przedsiębiorstwami energetycznymi.

Niemcy już ogłosiły, że nigdy się nie pogodzš z amerykańskš decyzjš. A Francja stwierdziła, że wyglšda ona na nielegalnš. To dziwne. Obie izby amerykańskiego Kongresu przytłaczajšcš większoœciš głosów wprowadzajš nowe sankcje za ingerencję Kremla w wybory prezydenckie w USA. A przecież rosyjskie próby wpłynięcia na wyniki wyborów wywołały oburzenie również w starej Europie. Emmanuel Macron miał ten problem i u siebie, a Merkel może mieć lada moment we wrzeœniowych wyborach do Bundestagu. Nagle przestało to mieć znaczenie, bo stracić może jakaœ prywatna firma, która łamie solidarnoœć europejskš, handlujšc z Gazpromem?

Dziwne jest też wišzanie nowej amerykańskiej polityki wobec Rosji z Donaldem Trumpem. Przecież w sprawie nowych sankcji Trump okazał się sojusznikiem starej Europy. Przeciwnikami zaœ solidarnie – partie Demokratyczna i Republikańska.

Ale to powinno budzić nadzieje w naszym regionie, czyli nowej Europie. Wydaje się bowiem, że niezależnie od tego, kto zasiada w Białym Domu, polityki wobec Moskwy nie będzie kształtował interes prorosyjskich koncernów.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL