Zdaniem Cata Londyn był najbardziej winny naszej klęski wrześniowej, bo Anglicy zrobili w 1939 roku wszystko, aby sprowokować Niemców do uderzenia na Polskę i zyskać w ten sposób czas na przygotowanie się do wojny.
Zarazem trudno Brytyjczyków całkiem potępiać. Ich polityka służyła i służy niezmiennie jednemu interesowi – własnemu. Przedkładanie interesu własnego państwa ponad interesy innych jest wszak głównym zadaniem rządu. Polska i spora część jej elit politycznych mogłyby się wiele w tej kwestii od Londynu nauczyć.
Trudno dziś powiedzieć, czy Brexit wyjdzie Wielkiej Brytanii na dobre. Niezależnie jednak od jego skutków kładzie on fundament pod zupełnie nową sytuację geopolityczną w Europie. I Polska powinna wyciągnąć z tego wnioski.
Nasze bezpieczeństwo oparte jest na dwóch filarach. Pierwszym jest NATO i amerykańska obecność w Europie, a drugim – Unia Europejska i ścisłe związki z Zachodem. W przeddzień wyborów w Ameryce nie sposób dziś powiedzieć, jak będzie się kształtować polityka przyszłego amerykańskiego prezydenta wobec NATO i Rosji. Z kolei opuszczenie Unii przez Wielką Brytanię pozbawia Polskę poważnego wsparcia w jej zmaganiach z dyktującymi wspólną politykę Niemcami. Być może pozostaniemy sami na placu boju pomiędzy jednoczącą się w przyspieszonym tempie Europą z jednej strony a Rosją z drugiej.
Cat-Mackiewicz powiedziałby zapewne, że Anglia (może wsparta przez Amerykę) będzie wykorzystywać polskie obawy i – przeciwstawiając się ewentualnemu rosyjsko-niemieckiemu porozumieniu – wbijać przy pomocy Polski klin między Rosję i Europę. A to stworzy bardzo niebezpieczną sytuację dla naszego kraju. Bo obaj nasi sąsiedzi klina będą chcieli się pozbyć.