Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Cichocki: Puigdemont. Unijny więzień polityczny

Carles Puigdemont
AFP
Kiedy po referendum w sprawie niepodległoœci Katalonii prezydent Carles Puigdemont, zamiast ogłosić secesję, salwował się ucieczkš do Brukseli, wydawało się, że cała sprawa przybierze formę politycznej farsy. Polityk, który rozpoczšł w Hiszpanii niebezpieczny polityczny proces, nie miał odwagi wzišć na siebie odpowiedzialnoœci za konsekwencje referendum i oddał się pod opiekę UE.

Zapewne Puigdemont szybko okryłby się niesławš, a potem popadł w całkowite zapomnienie, gdyby nie wydarzenia ostatnich tygodni.

Zatrzymanie go przez niemieckš policję na podstawie europejskiego nakazu aresztowania i osadzenie w więzieniu nie tylko przywróciło mu status bohatera, ale także postawiło w nowym œwietle problem funkcjonowania samej UE. Kiedy w 2002 roku wprowadzano europejski nakaz jako uproszczonš formułę ekstradycji między państwami członkowskimi, chodziło przecież o ułatwienie walki ze zorganizowanš przestępczoœciš. Sprawa Puigdemonta jest stricte polityczna, zarzut rebelii w œwietle zorganizowania pokojowego referendum wysoce wštpliwy, a kara 30 lat więzienia dla wybranego demokratycznie polityka nie mieœci się w żadnych standardach praworzšdnoœci.

Niemiecka nadgorliwoœć – wiele wskazuje, że aresztowanie Puigdemonta było wynikiem współpracy niemieckich służb z Madrytem – nie tylko zaszkodziła poważnie wizerunkowi Berlina: Czyżby Niemcy znów chciały wrócić do starej roli żandarma Europy? Pokazała także wyraŸnie, że mamy w Europie coraz poważniejszy problem z zachowaniem granicy oddzielajšcej porzšdek ponadnarodowych reguł i instytucji Unii od politycznych wolnoœci i praw, którymi żyjš polityczne społeczeństwa europejskie.

Przypadek Puigdemonta i jego przyszłe losy mogš okazać się w tym względzie bardzo znaczšce w skutkach. Bo nawet jeœli po ostatniej decyzji niemieckiego sšdu prezydent Katalonii nie będzie sšdzony przez Madryt za rebelię, a jedynie za malwersację, to i tak oznacza to, że po raz pierwszy będziemy mieli politycznego więŸnia w ramach porzšdku UE.

Autor jest profesorem Collegium Civitas

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL