Komentarz

Szułdrzyński: Młodzi Polacy chłodno o Unii

aktualizacja: 30.03.2016, 07:09
Szułdrzyński: Młodzi Polacy chłodno o Unii
Szułdrzyński: Młodzi Polacy chłodno o Unii
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Podejście Polaków do Unii pełne jest paradoksów. Z jednej strony rodacy cenią sobie naszą obecność w UE, z drugiej niechętnie patrzą na wejście Polski do strefy euro.

REDAKCJA POLECA

Z jednej strony sondaże pokazują, że jesteśmy jednym z najbardziej euroeuntuzjastycznie nastawionych narodów, z drugiej – zgodnie z wolą wyborców mamy eurosceptyczny (lub, jak mawiają politycy PiS, eurorealistyczny) rząd. Paradoksalny jest również wynik najnowszego sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej". Okazuje się, że najbardziej antyeuropejskie postawy występują wśród tych Polaków, którym Unia stworzyła najwięcej możliwości – wśród młodych. Zwolennikami przywrócenia kontroli na granicach jest aż 80 proc. Polaków w wieku od 18 do 24 lat. Sprzeciw wobec – postulowanego przez UE – przyjmowania uchodźców też jest najsilniejszy wśród najmłodszych ankietowanych. Aż 84 proc. badanych między 25. a 34. rokiem życia jest przeciwko temu rozwiązaniu.

Dlaczego pokolenie, które najlepiej zna Europę, ma tak chłodny stosunek do integracji europejskiej? Być może w przeciwieństwie do pokoleń, które pamiętają PRL lub wchodziły w dorosłość tuż po transformacji, młodzi Polacy nie patrzą na Unię w kontekście odniesień historycznych. Nie traktują Wspólnoty jako epokowej szansy dla Polski, jako wyboru cywilizacyjnego. Dla nich nasza obecność w UE to coś na tyle oczywistego, że stawiają pytania, które starszym mogą się wydawać absurdalne. Na przykład o rachunek zysków i strat z członkostwa w UE. Ich rodzice pamiętają, jak zmieniła się Polska dzięki integracji z Europą, oni dziwią się, dlaczego nasz kraj wciąż odstaje od Zachodu.

Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną liczbę – 88 proc. Tylu jest zwolenników pozostania naszego kraju w UE. A to sygnał dla PiS, jak daleko może się posunąć w swej grze z Unią. Antyeuropejska retoryka może co prawda przynosić doraźne korzyści polityczne, ale ma swoje granice. Gdyby bowiem zrealizował się czarny scenariusz, np. ograniczenie praw polskiego członkostwa w UE, lub gdyby doszło do izolacji Polski w Europie, Polakom mogłoby się to nie spodobać.

Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych". Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE