Reklama

Śniadanie z Hitlerem

Nie lekceważę oczywiście wysiłków administracji amerykańskiej w sprawie programu denuklearyzacji półwyspu koreańskiego, ani likwidacji jednego z najgroźniejszych ognisk konfliktów na świecie. Jednak czas dopiero pokaże, czy Amerykanie zgrzeszyli naiwnością i dali się nabrać Kimowi, czy też tym razem Korea Północna realnie zacznie się pozbywać swojego arsenału.
Śniadanie z Hitlerem

Foto: AFP

Historia, ale i logika działania reżimu podpowiada, że niespecjalnie można im wierzyć... Nie raz już obiecywali złote góry. To po pierwsze, a po drugie, reżim północno-koreański jest groźny póki szczerzy kły, a tymi kłami jest atom. Niemniej, niezależnie od tych oczywistości, dziwi nieco atencja Donalda Trumpa wobec Kim Dzong Una.

Trump jakby zapomniał, ze rozmawia z groźnym przywódcą totalitaryzmu, który ma skrwawione ręce krwią nawet swojej rodziny. Na jego skinienie dokonuje się w Korei Płn. najbrutalniejszych egzekucji, a w kwestii obozów koncentracyjnych, mistrzami i jedynymi konkurentami dla Kima byli Hitler, Stalin i Pol Pot.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama