Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Krzyżak: Zero tolerancji dla pedofilii. Biskupi składajš rezygnacje

AFP
Wszyscy biskupi chilijscy złożyli dziœ rezygnację na ręce papieża Franciszka.

Ta bezprecedensowa sytuacja – jeszcze nigdy w historii Koœcioła nie zdarzyło się, by cały episkopat jakiegoœ kraju złożył rezygnacje - ma zwišzek z afera pedofilskš w chilijskim Koœciele. Jest to jednak sygnał, że wprowadzona już przez Benedykta XVI i kontynuowana przez Franciszka zasada: „zero tolerancji dla pedofilii” jest realizowana z żelaznš konsekwencjš. I dotyczy w równym stopniu sprawców, jak również ich przełożonych.

Kodeks prawa kanonicznego przewidział sytuacje, w których biskup zrzeka się urzędu. Mówi o tym kanon 401. Obowišzkowo rezygnację musi złożyć ten hierarcha, który ukończył 75. rok życia – czyli osišgnšł wiek emerytalny. O jego dalszym losie decyduje osobiœcie papież. Może rezygnację przyjšć bšdŸ powierzyć danemu biskupowi pełnienie funkcji jeszcze przez okreœlony czas. Za pontyfikatu Jana Pawła II – przynajmniej w odniesieniu do biskupów polskich – zazwyczaj korzystano z prawa do przedłużenia czasu pełnienia funkcji.

Rezygnację może złożyć również biskup, który nie osišgnšł jeszcze wieku emerytalnego. Może to zrobić ze względu na stan zdrowia lub „innej ważnej przyczyny”, która uniemożliwia mu w sposób właœciwy pełnienie urzędu. Z tej pierwszej możliwoœci skorzystał niedawno biskup Stefan Regmunt. 66-letni dziœ hierarcha w 2015 roku zrezygnował z funkcji ordynariusza diecezji zielonogórsko-gorzowskiej właœnie ze względu na stan zdrowia. Druga sytuacja miała miejsce, gdy po skandalu zwišzanym z molestowaniem kleryków w 2002 roku urzšd metropolity złożył abp Juliusz Paetz. W chwili rezygnacji miał on 67 lat.

Inne przepisy koœcielnego prawodawstwa zastosowano w stosunku do abp Józefa Wesołowskiego. W chwili wybuchu afery pedofilskiej na Dominikanie nie pełnił on funkcji biskupa diecezjalnego ani pomocniczego. Nie składał rezygnacji lecz został po prostu odwołany z urzędu nuncjusza apostolskiego. 

Wróćmy do sytuacji koœcioła w Chile. Afera pedofilska wybuchła w tym kraju kilka lat temu. Zaczęła się od ojca Fernando Karadimy, który był przez wiele lat proboszczem parafii El Bosque w dzielnicy stołecznej Providencia i był nieformalnym duszpasterzem chilijskiej prawicy. W 2014 roku został on oskarżony przez dawnych wychowanków oraz księży o molestowanie seksualne. Gdy sprawa wyszła na jaw biskupi usiłowali jš zatuszować lub pomniejszali jej znaczenie. Ostatecznie w 2010 roku odbyła się rozprawa kanoniczna. Ojciec Karadima został uznany za winnego i skazany na dożywotniš pokutę, odsunięty od kapłaństwa z zakazem odprawiania mszy, spowiadania czy zajmowania stanowisk koœcielnych. Jego sprawa spowodowała, że zaczęto ujawniać dziesištki innych, podobnych przypadków pedofilii wœród księży, które biskupi tuszowali. W styczniu tego roku – podczas podróży do Chile – papież Franciszek spotkał się z ofiarami księży pedofilów i publicznie przeprosił za krzywdy, które wyrzšdzili. Obecna rezygnacja biskupów jest jakby następstwem tamtej wizyty.

W Polsce lada moment podniosš się głosy, że rezygnację winien złożyć także i polski episkopat. Być może niektórzy biskupi faktycznie powinni to uczynić, ale żšdanie by zrobili to wszyscy pozbawione jest podstaw. Nie tylko dlatego, że ci hierarchowie, którzy chronili sprawców sš już dziœ na emeryturach lecz dlatego, że Koœciół w Polsce do tematu od paru lat podchodzi całkiem serio i jako jedyna instytucja, która zajmuje się pracš z dziećmi i młodzieżš ma wypracowane procedury postępowania w przypadkach pedofilii, a przede wszystkim prowadzi działania prewencyjne. Oczywiœcie cišgnš się za poszczególnymi diecezjami stare sprawy sprzed lat, które trzeba rozwišzać lecz nie powód to do tego, by żšdać dymisji.

Decyzja biskupów z Chile powinna stać się dla wszystkich biskupów na œwiecie modelowym przykładem postępowania w sytuacji, gdy popełnia się ewidentne błędy. W końcu zwyciężać ma prawda.

I jeszcze jedna uwaga: fakt, że wszyscy biskupi chilijscy złożyli rezygnacje nie oznacza, że papież je przyjmie. W paru przypadkach na pewno tak się stanie, ale trudno oczekiwać, by Franciszek zastosował odpowiedzialnoœć zbiorowš.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL