Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Błażej Kmieciak: Lekcja Alfiego

Fotorzepa
Doszliœmy do paradoksalnej sytuacji, w której walczšc z uporczywš terapiš zafundowano pacjentowi uporczywe umieranie.

Kto pyta…

Czy on jeszcze żyje? Zapewne wiele osób œledzšcych choć trochę media zadaje sobie ostatnio to pytanie. W sprawie Alfiego Evansa w zasadzie pewne sš bowiem dwie kwestie. Po pierwsze walka o życie tego małego pacjenta zjednoczyła ludzi na całym œwiecie. Stał się on nie tylko bohaterem kolejnych refleksji wyrażanych na portalach społecznoœciowych. Jego historia jest dla zapewne milionów osób tematem, który uczy, jak unikalnš wartoœciš jest ludzkie życie i godnoœć. Druga kwestia nie jest już tak jasna. Dramatyczne pytania skierowane do brytyjskich sędziów i lekarzy pozostajš bowiem nadal bez odpowiedzi. Czemu go odłšczono? Czemu na poczštku zabroniono używać tlenu i wody? Dlaczego nie dostaje pokarmu? Jaki jest prawdziwy powód zakazu opuszczania przez pacjenta i jego rodziców szpitala?

Oficjalne opinie i odpowiedzi w tej sprawie dotykajš takich wartoœci, jak dobro dziecka, godnoœć oraz troska o dobrostan osoby, która cierpi. Obserwacja całej sytuacji jaka ma miejsce w Liverpoolu powoduje, iż podobne tłumaczenia œmiało mogš być uznane za nieprawdziwe. Skoro chłopiec ma umrzeć w sposób godny, to czemu nie jest karmiony? Skoro zdaniem lekarzy ma uszkodzony mózg i nie ma kontaktu ze œwiatem, to dlaczego twierdzi się, że transport do Włoch przysporzy mu cierpień?

Mułłowie zachodu

Brak rzetelnych odpowiedzi na te wštpliwoœci prowokuje pojawienie się kolejnej. Wyraża jš podobne pytanie: Jaki plan majš zatem sędziowie? Sprawa Alfiego to nie pierwszy przykład niezrozumiałych, medycznych interwencji brytyjskich organów sšdowych. Cztery lata temu wydano zgodę na zaprzestanie karmienia 12 letniej Nancy Fitzmaurice. Dziewczynka była głęboko niepełnosprawnš osobš, która po orzeczeniu sšdu umierała przez dwa tygodnie. Kilka miesięcy temu mieliœmy do czynienia ze sprawš Charliego Garda, niespełna rocznego pacjenta, u którego zdiagnozowano nieuleczalnš chorobę o podłożu mitochondrialnym. Został odłšczony od aparatury medycznej wbrew woli rodziców. Sprawa Alfiego jest kolejnym przykładem, w którym to sędziowie bardzo mocno wkraczajš w medycznš rzeczywistoœć. Kilka lat temu, nieżyjšcy już sędzia Sšdu Najwyższego USA Antonin Scalia okreœlił podobnych prawnych ekspertów mianem „mułłów zachodu”, interweniujšcych w sposób bezprawny w obszarrze moralnoœci i sumienia. W sytuacji, jakš obserwujemy u Alfiego oczywistym jest, iż decyzja sšdu musiała się pojawić. Zaistniał bowiem konflikt pomiędzy szpitalem i rodzicami pacjenta. Wštpliwoœci budzi jednak upór, z jakim sšdy kategorycznie odmawiajš jakichkolwiek działań wspomagajšcych pacjenta, o którego godnoœć oficjalnie walczš. Jest także inna wštpliwoœć, którš dostrzegła w jednej z medialnych wypowiedzi Brygida Grysiak. Gdyby matka Alfiego chciała poddać się aborcji przed jego narodzeniem, sšdy walczyłyby o jej prawo do swobody decyzji. Gdy natomiast chce ona walczyć o jego życie, owo prawo jest jej i jej mężowi odbierane.

Po co to wszyto?

Patrzšc z boku na podobne sytuacje bez trudu dostrzec można, iż kryje się za nimi większa, społeczna inicjatywa, majšca na stale zmienić nastawienie Anglików do podobnych sytuacji. Doskonale podobne praktyki opisał Robert de Matteo. Wspomniany historyk dziejów najnowszych stwierdził niegdyœ, że „Marsz w kierunku totalitaryzmu rozkłada się na trzy etapy. Pierwszym jest negacja istnienia prawa i prawdy obiektywnej, czego konsekwencję stanowi zrównanie dobra i zła, grzechu i cnoty. Drugim – instytucjonalizacja dewiacji moralnych objawiajšca się w przemianie prywatnej niegodziwoœci w publicznš cnotę. Trzecim wreszcie – wprowadzenie ostracyzmu społecznego i prawnej karalnoœci dobra.”. Obrazy pokazywane z Wielkiej Brytanii niestety nie budzš optymizmu. Pod szpitalem, w którym leży mały Alfie przebywa stosunkowo mało protestujšcych osób. Poza prezydentem USA, Polski oraz papieżem Franciszkiem próżno szukać głoœnych sygnałów poparcia dla małego bohatera. Nawet Amnesty International tak głoœne w sprawach niesłusznego więzienia i dyskryminacji milczy na ten temat. W Anglii krok po kroku następuje utrwalenie całkowitej władzy sšdowej nad ludzkim życiem. Nie jest to, jak twierdzš niektórzy automatyczne z wprowadzeniem „prawa do eutanazji”. Jest to jednak najistotniejszy krok. To przecież sšdy, a nie parlament doprowadziły swoimi orzeczeniami do zmiany myœlenia Holendrów względem eutanazji. To także sšdy przez lata nie mogły skazać na karę pozbawienia wolnoœci dra Jacka Kevorkiana, który asystujšc przy 130 zabiegach eutanazji wzbudzał wzruszenie wœród członków ław sędziowskich. 

Dwie medycyny

Sprawa Alfiego Evansa jest wielkš lekcjš dla społeczeństwa. Pokazuje ona nie tylko, jak dla wielu nadal ważne jest ludzkie życie. Ukazuje ona niestety również, że dla wielu straciło ono na wartoœci. Gdy w Wielkiej Brytanii Alfie był odłšczany od sprzętu podtrzymujšcego życie łódzkie media doniosły o niezwykłym wydarzeniu. Nieco starsze od niego dzieci niepełnosprawne z Łódzkiego Hospicjum dla Dzieci zabrane zostały w niedzielę przez swoich rodziców i opiekunów na jeden z basenów. Pacjenci na stale korzystajš z respiratorów. Muszš, maja zdiagnozowany np. rdzeniowy zanik mięœni. Wysiłek i trud sprawiły jednak, iż marzenie młodych podopiecznych zostało spełnione. Mogli przy pomocy licznych ratowników pierwszy raz popływać w basenie. Gdy w Holandii krok po kroku wprowadzano eutanazję mało kto widział prawdziwe oblicze pacjentów i lekarzy „miłosiernie” zabijajšcych swoich pacjentów. Dzisiaj widzimy twarz małego Alfiego. Jedni trudzš się, by żył, a inni by umarł.

Autor jest doktorem socjologii, pedagogiem specjalnym i bioetykiem, wykładowca akademickim i ekspertem Instytutu Ordo Iuis.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL