Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Po konwencji PiS: Wyprawka wyborcza

Fotorzepa, Piotr Guzik
Czy gdyby wybory samorzšdowe odbywały się na wiosnę 2019 roku, to ogłoszono by program 300 zł na szkolne wyprawki? Mam przypuszczenie graniczšce z pewnoœciš, że nie. Wtedy pewnie mielibyœmy program Wielkanoc+.

Nie zgadzam się ze słowami przeciwników PiS, że partia ta „rozdaje pienišdze". Bo rozdawać może ktoœ, kto ma jakieœ zaskórniaki czy własny majštek. A PiS ma budżet, a nie œwinkę-skarbonkę. Budżet, na który wszyscy pracujemy. Znaczy to więc, że dokonuje redystrybucji œrodków publicznych. I bardzo cieszš mnie deklaracje, że ta redystrybucja dokonuje się z myœlš o zwykłych obywatelach, którzy dotychczas byli przy niej raczej pomijani. Rzecz jednak w tym, że z przyczyn politycznych, czyli wyborczych, PiS stara się tę redystrybucję przeprowadzić na podobieństwo pospolitego ruszenia, bez ładu i składu, a nawet trochę nachalnie wciskajšc ludziom parę banknotów, zamiast skupić się na rozwišzaniu problemów, na które obywatele te pienišdze i tak będš musieli wydać.

Wiadomo, że gotówka zawsze jest atrakcyjna. I spektakularna. Można jej dotknšć. Nie da się natomiast wyliczyć z perspektywy własnej rodziny, jaki zysk przyniosłoby to, że dzieci z konkretnej wsi byłyby zabierane np. na zajęcia muzyczne czy plastyczne specjalnym transportem. Albo że popołudniami przyjeżdżałby do nich nauczyciel na zajęcia wyrównujšce. Albo że wielkomiejska klasa mogłaby pojechać do Puszczy Białowieskiej i rodzice nie musieliby płacić 500 zł za trzydniowš wycieczkę. Tyle że to wszystko przecież ktoœ musiałby zorganizować, wymyœlić, policzyć. I nie wiadomo, na czyje polityczne konto zapisano by zasługę. Łatwiej więc niestety wypłacić po 300 zł, niż w pocie czoła wymyœlać jakieœ prospołeczne rozwišzania, które na pewno trafiš do tych, do których powinny.

Mamy rzadko spotykanš sytuację, że sš w Polsce jakieœ pienišdze do podziału. Od gospodarki niedoborów póŸnego Gierka tak nie było. Może więc warto pomyœleć o trwałych mechanizmach ekonomicznych i politycznych, które będš naprawdę wyrównywać szanse i których, kiedy skończy się koniunktura, nikt nie wrzuci do jednego worka z napisem „zbędne wydatki socjalne". Prof. Zofia Jacukowicz, nieżyjšca już znawczyni zagadnień ekonomiki pracy i płac, zwykła mówić, że „polityka społeczna jest od tego, by stawiać cele, a polityka w ogóle jest od tego, by je realizować". PiS najwyraŸniej postępuje odwrotnie.

Rozumiem, że Prawo i Sprawiedliwoœć musi odrobić polityczne straty. Musi mieć dobry wynik w wyborach samorzšdowych. Musi zatrzeć złe wrażenie po skandalu z nagrodami. Szkoda tylko, że realizację tych celów myli z rzšdzeniem.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL