Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Mirosław Żukowski: Olimpijski brak ufności

AFP
Igrzyska olimpijskie długo były rozrywkš i œwiętem dla tych, którzy czekali na nie, cieszšc się jak dzieci.

Rozrywkš pozostały, ale ze œwiętem jest już gorzej. Władcy pięciu kółek zrobili wszystko, by przekształcić MKOl z organizacji pożytku publicznego w koncern dbajšcy przede wszystkim o to, by dobrze sprzedać swój produkt – igrzyska.

Sami sportowcy też dołożyli swoje, byœmy stracili dla nich bezwarunkowy podziw. Dziœ każda dekoracja medalami jest tymczasowa, a okres niepewnoœci wydłuża się coraz bardziej – obecnie wynosi dziesięć lat, bo tyle przechowuje się dopingowe próbki z możliwoœciš ponownego zbadania.

O tym, jak smutnych czasów doczekaliœmy, najlepiej œwiadczy to, że media w Norwegii – ojczyŸnie narciarstwa – w przeddzień igrzysk w Pjongczangu nie piszš o skandynawskim umiłowaniu sportów na œniegu i lodzie, tylko o tym, ile antyastmatycznych leków zabrała ich drużyna do Korei Południowej. Czyli mówišc wprost – jeœli chcemy być uczciwi wobec samych siebie, nie możemy ufać już nie tylko obcym, ale także swoim.

Pjongczang to trzecie po Soczi i Rio igrzyska, które zatruwa rosyjski doping. Wštpliwoœci co do winy Rosji nie ma, ale trwa prawna batalia o jej udowodnienie – może się zakończyć, gdy olimpijski znicz już dawno zgaœnie. Opinia publiczna, bombardowana dowodami przeciwko Rosji, ma prawo niczego nie rozumieć. To wizerunkowa klęska MKOl i jego antydopingowej krucjaty. Zamiast ulgi przyniosła ona jeszcze większš nieufnoœć. Wróciło zadawane od lat pytanie: czy tę walkę w ogóle można wygrać? I zadajš je dziœ już nie tylko nieżyczliwi sportowi cynicy.

Kryzys przyszedł w czasach, gdy igrzyska dostarczane sš nam do domu w bajecznym telewizyjnym opakowaniu, ale kto wie, czy cenš za estetyczny zachwyt nie jest właœnie utrata wiary. Ten spektakl mógł tak wypięknieć tylko pod warunkiem, że zaprzeda duszę farmakologii i prawom rynku.

Każdy z nas sam musi uznać, czy zaczynajšce się dziœ igrzyska będš dla niego samš radoœciš, czy pomnożš pytania. Namawiam do wielkodusznoœci, którš powinno wspierać każde spojrzenie na œwiat za oknem.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL