Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Iran: Nieoczekiwany bunt przeciw ajatollahom

AFP
Nieoczekiwanie wybuchł bunt w Iranie. Może się kojarzyć z rewolucjš arabskš, która, siedem lat temu, też zaczęła się nieoczekiwanie i w grudniu.

Wszystko wskazuje na to, że podobna była przyczyna protestów – frustracja młodych ludzi, studentów, którzy nie widzš dla siebie szans na zdobycie pracy gwarantujšcej utrzymanie własnej rodziny. Nie odczuli oni żadnej poprawy życia, mimo że po zniesieniu ponad dwa lata temu sankcji do Iranu popłynęły miliardy. Z otwarcia korzystajš jednak tylko ludzie reżimu.

Szybciej niż w czasie buntu w Tunezji przełomie 2010 i 2011 roku pojawiły się hasła polityczne. Łšcznie z obaleniem republiki islamskiej, a nawet przywróceniem władzy szachów.

Iran jest jednak innym krajem niż Tunezja, Egipt czy Libia, gdzie obalono dyktatorów. Nie tylko dlatego, że nie dominujš tam sunnici (lecz szyci), a Arabowie stanowiš niewielkš mniejszoœć.

Elity Iranu, także opozycja wobec konserwatystów skupionych wokół najwyższego przywódcy ajataloha Alego Chameneiego, wyrosły na rewolucji islamskiej, na buncie przeciw powišzanemu z Zachodem szachowi. Częœć z liderów opozycji (od lat trzymanych w areszcie domowym) to szyiccy duchowni.

Czy w tej chwili rodzš się jacyœ nowi przywódcy opozycji? – nie wiadomo. Obalenie ustroju, który podtrzymujš miliony oddanych żołnierzy - strażników rewolucji, wydaje się niemożliwe, na pewno pochłonęłoby wielkš liczbę ofiar. To stawia w trudnej sytuacji Zachód, może poza Donaldem Trumpem, który i tak chciałby zerwać wszelkie kontakty z islamskš republikš. Innym pozostajš naciski na reżim, by protestów nie utopił we krwi i wsłuchał się w żšdania buntowników. Może prezydent Rouhani, który miał być reformatorem, sprawdzi się wreszcie w tej roli. Może jest szansa, by częœć postulatów demonstrantów została spełniona.

Nic jednak nie wskazuje na to, że może powstać nowy zapatrzony w ideału Zachodu Iran, który pogodzi się z wrogami na Bliskim Wschodzie oraz całkowicie zrezygnuje ze wspierania szyickich braci w Syrii, Iraku, Libanie czy Jemenie. Spór wœród muzułmanów ma mocne podstawy. A ambicje mocarstwowe majš nie tylko ajatollahowie, także wielu irańskich opozycjonistów.

Główny wróg, Arabia Saudyjska, dopuszczajšc kobiety do kierowania samochodami i zapowiadajšc otwarcie kin poprawił sobie wizerunek na Zachodzie. Ale antyzachodnia fundamentalistyczna ideologia, która powstała w królestwie, nie zginęła i szybko nie zginie. Zamachów terrorystycznych w Europie czy Ameryce dokonujš skrajni sunnici, a nie szyici. Przypominam sobie w ostatnich latach tylko jeden atak przeprowadzony przez szyitę Irańczyka – w Monachium, w 2016 roku. Jak stwierdziła niemiecka policja, nie był on motywowany religijnie - sprawca, który zastrzelił dziewięć osób, był niezrównoważony psychicznie.

Nierozsšdne byłoby zerwanie wszelkich kontaktów z Iranem i postawienie w regionie na Arabię Saudyjskš i jej sojuszników. Nie teraz. Co nie znaczy, że nie należy kibicować buntownikom, którzy chcš więcej wolnoœci i lepszego życia.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL