Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Giertych znowu po stronie PiS

Fotorzepa, Jakub Kamiński
Wydawało się, że twórca Młodzieży Wszechpolskiej i były lider antyunijnej Ligi Polskich Rodzin zdołał już rozgoœcić się na warszawskich salonach, a liberalne autorytety przebaczyły mu dawne grzechy. Tymczasem Roman Giertych właœnie zaatakował fundamenty kampanii wizerunkowej PO w Warszawie.

Mecenas widocznie nie jeŸdzi metrem i nie widział rozwieszonych na stacjach – ale nie tylko na nich - billboardów informujšcych o tym, ile tysięcy mieszkań socjalnych przyznała potrzebujšcym Hanna Gronkiewicz-Waltz od 2006 r. To oczywiœcie wizerunkowa odpowiedŸ warszawskiego ratusza na aferę reprywatyzacyjnš.

We wtorek Giertych popełnił na Twitterze następujšcy wpis: „Do HGW: dostałem apelację od wyroku przyznajšcego najem 18-metrowego mieszkania dla 86-letniej wdowy po Powstańcu. Upadliœcie na głowę?” (pisownia oryginalna). Wyjaœnijmy - tę apelację wniósł Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy. Oczywiœcie nie „HGW” osobiœcie, ale jej urzšd. Czyli ten wrażliwy społecznie warszawski ratusz uważa, że 86-letniej wdowie po powstańcu nie przysługujš luksusy... 18-metrowego mieszkania.

Brawa dla mecenasa, bo jednym tweetem wygrał kolejnš sprawę. W œrodę pochwalił się, że właœnie rozmawiał z wiceprezydentem Michałem Olszewskim. Po tej rozmowie wyraził nadzieję, że miasto „zmieni stanowisko i wycofa się z apelacji w sprawie wdowy po powstańcu”. Po czym rzeczywiœcie ratusz się wycofał. Tylko czy teraz, podobnie jak chociażby Jan Œpiewak, działacz miejski walczšcy z warszawskš mafiš reprywatyzacyjnš, Roman Giertych nie zostanie nazwany „narzędziem w rękach PiS”?

Faszysta, katol, talib...  Czy nie tak właœnie jeszcze niedawno wyrażały się o nim liberalne autorytety?

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL