Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Jerzy Haszczyński: Coś drgnęło w sprawie ukraińskiej

PAP/EPA
Nadzieja na poprawę stosunków z Ukrainš nie umiera.

We wtorek nowy premier Mateusz Morawiecki zapowiedział powrót do „prawdziwego strategicznego partnerstwa”, w œrodę prezydent Andrzej Duda miał w Charkowie spotkanie z prezydentem Petrem Poroszenkš, któremu towarzyszyły symboliczne gesty (powitanie przywódców na schodach samolotu) i obiecujšce zapowiedzi łagodzenia sporu o historię.

Ukraina zaczęła co prawda spadać w hierarchii polskiej polityki zagranicznej zaraz po rosyjskiej aneksji Krymu, czyli w końcówce rzšdów PO, ale to ostatnio można było odnieœć wrażenie, że już nas w ogóle nie interesuje. Bo, jak zasugerował Jan Parys, szef gabinetu politycznego ministra Witolda Waszczykowskiego, „nie jest tak, że istnienie Ukrainy jest niezbędnym warunkiem istnienia wolnej Polski”.

Sam Waszczykowski wykonywał gesty wobec Kijowa, ale do opinii publicznej przebiło się coœ innego – werbalna groŸba, że z Banderš Ukraina do Europy nie wejdzie, i groŸba zrealizowana, że antypolscy urzędnicy ukraińscy nie wjadš do Polski.

Zupełnie niezauważone zostało, że Polska w sferze najważniejszej, czyli czynów, co najmniej w dwóch sprawach zachowała się wobec Ukrainy fair, nie dostajšc nic w zamian. Nie przyłšczyła się do karania Kijowa (co uczyniły przede wszystkim Węgry) za skrajnie niekorzystnš dla mniejszoœci narodowych, w tym polskiej, reformę szkolnictwa. Poza tym MSW wycofało się z projektu umieszczenia w nowym polskim paszporcie wizerunku znajdujšcego się na Ukrainie lwowskiego Cmentarza Orlšt.

Historia dzieli Warszawę i Kijów. Polska od lat uznaje zbrodnię wołyńskš za ludobójstwo, co jest wynikiem długoletniej, drobiazgowej pracy historyków. Ukraina żyje w œwiecie legend w sprawie UPA, bo to pomaga w obronie przed agresjš Rosji. W dajšcej się przewidzieć przyszłoœci nic się w tej kwestii nie zmieni, próby wymuszenia na Kijowie wyrzeczenia się Bandery będš nieskuteczne.

Rozwišzaniem w stosunkach z krajem, który nie odrobił lekcji z historii, ale którego istnienie jest jednak warunkiem zachowania polskiej niepodległoœci, wydaje się pragmatyzm – współpraca neutralizujšca wpływy Moskwy. Może właœnie to się rodzi.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL