Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

"Beka" z gimnazjalnego nacjonalizmu

PAP/Jacek Turczyk
Nie trzeba było długo czekać na pozytywne efekty politycznego samobójstwa Młodzieży Wszechpolskiej. Internet wydał surowy wyrok. Także ten „prawicowy”, który jeszcze w niedzielę rano bronił narodowców przed lewakami.

Rzecznik MW, który opowiedział się za segregacjš rasowš i zabronił Polakom o innym kolorze skóry czuć się Polakami, został właœnie usunięty ze stanowiska. Narodowcom nadal warto wytykać różne rzeczy. Ale tak zdecydowanš reakcję na skrajnš głupotę należy bezwzględnie pochwalić. Dobrze, jakby ukaranie Mateusza Pławskiego stało się przykładem dla innych. Przykładem, że w naszej tradycji nie ma i nigdy nie było miejsca na segregację rasowš.

Zdecydowana reakcja nie zmienia jednak tego, że fala oburzenia po słowach byłego już rzecznika dalej rozlewa się po Polsce. Co więcej, nie mam wštpliwoœci, że problemy Młodzieży Wszechpolskiej dopiero się zaczynajš. To może być poczštek końca marszu niepodległoœci w takiej formie, jakš znamy. Za rok dużo mniej efektywne mogš okazać się wszelkie ekwilibrystyczne wywody, że to nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że organizatorami „marszu wszystkich Polaków” jest kanapowe stowarzyszenie o poglšdach, które sš skrajnoœciš nawet w ramach bardzo rozległej idei narodowej.

MW nie będzie mogła odbijać piłeczki, że to liberalny mainstream przyprawia jej gębę zwykłych faszystów. Teraz będzie musiała stanšć na głowie, by przed takimi zarzutami się bronić. Efekt może być taki, że narodowcy zacznš wreszcie skutecznie tępić w swych szeregach wszystkich tych, którzy oœmieszajš polskš tradycję narodowš. Choć z tego powodu liderom ruchu narodowego nigdy nie powinno było być do œmiechu.

Ale medialna szarża Pławskiego ma jeszcze jeden, ważniejszy wymiar. Na Facebooku prawicowy fan page za fan pagem wyœmiewajš się z „sebixów”, którzy nie odróżniajš np. republikańskiej idei narodowej od rewolucyjnego nacjonalizmu (jego korzenie sięgajš tradycji jakobińskiej z czasów rewolucji francuskiej). A fala „beki” to najgorsze, co może spotkać idee uwielbiane w gimnazjach.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL