Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Bogusław Chrabota: Bezkrytyczna dobra zmiana

PAP, Paweł Supernak
Samochwała w kšcie stała… Wtorkowe podsumowanie dwóch lat rzšdów PiS pewnie nie tylko mi przypomniało sławny wierszyk Jana Brzechwy.

A teraz już bez literackich odniesień. Propagandystkš dobrej zmiany jest pani premier doskonałš (o niebo lepszš od Jarosława Kaczyńskiego) i już samo to zapewne rozstrzygnie o dokończeniu przez niš kadencji. Milutka atmosfera konferencji, kurtuazja, ba, czołobitnoœć prezesa PiS wobec osišgnięć szefowej rzšdu nie pozostawiajš złudzeń co do zmiany w fotelu premiera.

Po dwóch latach rzšdzenia jest œwietnie, a będzie jeszcze lepiej. Po co więc wywracać tak fantastycznie zarzšdzanš ekipę? W oficjalnym przekazie w istocie brak logicznych przesłanek.

A teraz o uniwersum Beaty Szydło. Jej œwiat składa się z wdzięcznoœci wobec prezesa (to po pierwsze i najważniejsze!) i zasadniczych osišgnięć na trzech głównych polach. Sš nimi kwestie wsparcia rodziny, bezpieczeństwa i rozwoju. Chwalić się zaczynamy od „perfekcyjnie realizowanego” programu 500+ (wg pani premier autorski projekt prezesa Kaczyńskiego). To przede wszystkim – w tej narracji – wsparcie materialne, które oddaje polskim rodzinom poczucie „godnego życia”. Gdzieœ w tle skromnie wybrzmiewa kwestia demografii, acz jej niewielka ekspozycja zdradza rezygnację ze złudzeń co do skutecznoœci programu. Korekty? Potrzebne zmiany? Ani słowa, za to zapowiedŸ rozwijania kolejnych projektów w stylu Mieszkanie+.

Równie wiele osišgnięć mamy na polu bezpieczeństwa. Tu na pierwszym planie gratulacje dla ministra Mariusza Błaszczaka za modernizację, która uczyniła z polskiej policji niemal œwiatowego lidera wœród służb mundurowych. I satysfakcja z konsekwentnego wzmacniania przez MON siły polskiej armii. Jakieœ wštpliwoœci, problemy? Nie, pani premier ich nie widzi.

I na koniec rozwój, gospodarka, której lejce dzierżš pewne dłonie wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Podstawowe kierunki i osišgnięcia? Skuteczne uwalnianie polskiej przedsiębiorczoœci z „okowów niemożnoœci”(?!), odbudowywanie polskiego sektora bankowego, polskiego przemysłu – i węgiel oczywiœcie na koniec. Dobry, bo polski. A niedługo nowoczesny i ekologiczny. Prawda?

To mniej więcej tyle. Uproszczona wizja œwiata, nieprawdaż? Nic o skonfliktowanych z rzšdem œrodowiskach, totalnej plajcie polskiej polityki zagranicznej (Wyszehrad i Trójmorze to wcišż zamki na piasku), nieudolnym zarzšdzaniu centralnym, które konserwuje Polskę sektorowš. O poniechaniu sprawy repatriacji ze Wschodu, braku sukcesów w przerwaniu procesów migracyjnych młodych Polaków poza granice kraju.

Nic o narastajšcym kryzysie demograficznym, poniechaniu reformy finansów publicznych, systemu podatkowego. O odwrocie od zdrowej prywatyzacji i ukrywanej pod różnymi magicznymi zaklęciami odbudowie socjalistycznego sektora państwowego. I nic o fatalnej polityce kadrowej, która na milę pachnie kumoterstwem i nepotyzmem. Tego wszystkiego w sprawozdaniu liderów dobrej zmiany zabrakło. Czy przez to problemy zniknš?

Nie, to tylko puder na przemęczonej twarzy. Bogu może dziękować Beata Szydło za Morawieckiego i œwiatowš koniunkturę, która wcišż działa na korzyœć Polski i Polaków. Ale jeœli – nie daj Boże – jakiœ klocek z tej układanki wypadnie, zostanie tylko Brzechwa.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL