Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Bogusław Chrabota: Nie zarzynajcie tej jedynej kury!

Fotorzepa, Maciej Zienkiewicz
Dobry stan polskiej gospodarki to jedyna mocna strona rzšdu PiS. Cała reszta jest raczej po stronie pasywów.

Fatalna polityka zagraniczna, narastajšcy kryzys w relacjach z Brukselš, koniunkcja niezadowolenia wynikajšca z forsowania ryzykownych reform, nieudolnoœć w polityce piarowskiej, na koniec zbyt brutalna walka stronnictw w kręgach władzy (obnażyło jš ponownie krynickie Forum) – wszystko to poważne obcišżenia dla rzšdu Beaty Szydło.

Tym bardziej powinna się liczyć realna gospodarka, bo tylko ona, dzięki dobrym wskaŸnikom, jest w stanie utrzymywać popularnoœć rzšdu. Dzięki niskiej stopie bezrobocia, wysokiemu wzrostowi PKB, nadwyżce budżetowej, uszczelnieniu VAT, by nie wspomnieć o europejskich funduszach spójnoœci, rzšd PiS stać na szerokš akcję socjalnš; programy takie jak 500+, podwyżki w budżetówce czy wsparcie dla emerytów. Ale co by było, gdyby trendy się odwróciły? Gdybyœmy mieli zamiast koniunktury œwiatowy kryzys, zamiast wzrostu w strefie euro – nagły spadek europejskiego PKB, załamanie chińskiej gospodarki albo inne nieszczęœcia, które przecież cyklicznie wracajš i nikt nie zna dla nich dnia ani godziny? Innymi słowy, rzšdzšcy majš dziejowe szczęœcie, ale można mieć wrażenie, że go nie doceniajš. Rzšdzšca partia wydaje się kłębowiskiem jadowitych żmij. Dominuje wcišż model Polski resortowej. Nie ma jednego centrum koordynacyjnego gospodarki, a sobiepańscy ministrowie broniš swoich domen jak dawnych satrapii. Pani premier nie ma albo kompetencji, albo politycznej siły, by to zmienić.

W „Rzeczpospolitej” właœnie dla niej (choć nie tylko) jak zawodowi synoptycy opisujemy nachodzšce na Polskę ciemne chmury. Jest dobrze, ale jak długo jeszcze? Długoterminowo nadwyżki budżetowej utrzymać się nie da. Większoœć ekspertów spodziewa się w kolejnych latach problemów z deficytem. Kompletnie leży kwestia demograficzna. Według najœwieższych danych GUS brak ršk do pracy powoduje, że wzrost importu ponaddwukrotnie przeskoczył wskaŸnik wzrostu eksportu. Nie może to się nie przełożyć na PKB. Każda przewaga importu nad eksportem to realny wypływ pieniędzy z polskiej gospodarki, to przesunięcie akcentu z produkcji na konsumpcję, to cios w dobre wskaŸniki, którymi tak epatuje na sztandarach rzšd Beaty Szydło.

I kwestia najnowsza: kryzys w Krajowym Depozycie Papierów Wartoœciowych (KDPW). Piszę kryzys, choć nie każde odwołanie wieloletniego prezesa jest równe kryzysowi. W przypadku KDPW za trafnoœciš użycia tego słowa przemawia nie kwestia odwołania, ale problem z brakiem reprezentacji, i to w kluczowym dla instytucji momencie. Do końca wrzeœnia bowiem Krajowy Depozyt ma uzyskać europejskš akredytację. Grupę KDPW reprezentuje zaœ prezes i zarzšd. W przypadku jego braku autoryzacja nie jest możliwa i KDPW czeka wypadnięcie z rynku. Zarzšd należy więc powołać błyskawicznie (i to z kręgów ludzi majšcych odpowiednie kwalifikacje), a nie zdawać się na długie procedury, czytaj: szanse na pojednanie zwaœnionych rzšdowych frakcji.

Czy rzeczywiœcie paraliż jest możliwy? Przypadek GPW, która od stycznia nie ma prezesa, potwierdza, że wyobrażalny. Stšd apel na łamach „Rzeczpospolitej” o pilne obsadzenie kierownictwa obu kluczowych dla polskiej gospodarki instytucji. Inaczej frakcyjne niesnaski doprowadzš do zarżnięcia znoszšcej złote jaja kury. Byłoby to najbardziej spektakularne polityczne samobójstwo dekady.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL