Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Komentarze

Komentarz Stefana Szczepłka do dwóch zwycięskich meczów polskiej kadry

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Dwa mecze, dwa zwycięstwa, szeœć bramek strzelonych, ani jednej straconej. A dokonały tego dwie różne reprezentacje Polski.

W œrodę, przeciw Serbii Adam Nawałka wystawił niemal najlepszš jedenastkę. W sobotę, przeciw Finlandii wystšpiło kilku zawodników, którzy musieli pokazać, że powołujšc ich trener nie popełnił błędu. I pokazali.

Nikt nie zawiódł. 24-letni Paweł Wszołek, którego talentem zachwycaliœmy się już pięć lat temu, kiedy grał w warszawskiej Polonii, a który nie stał się gwiazdš ani Sampdorii, ani Werony, zdobył dwa gole. Starszy o rok Filip Starzyński, także od lat cieszšcy się opiniš talentu, pokazywał go w Ruchu zdecydowanie zbyt rzadko. W Lokeren też się nie przebił, odbudowuje się w Lubinie a teraz pokazał dwa zagrania, œwiadczšce o nim jak najlepiej. Pierwsze to zwód i strzał z którego padł gol. Drugie to wyjštkowe podanie do Kamila Grosickiego, a w konsekwencji bramka Wszołka.

Patrzenie na Bartosza Kapustkę z piłkš przy nodze to przyjemnoœć. Prowadzi jš, robi zwody i podaje z podobnym wdziękiem i bez wysiłku jak Piotr Zieliński. Bartosz Salamon, w meczu z Serbiš kopnšł dwa razy piłkę na odległoœć 40 metrów ale do nikogo. Teraz zrobił to samo, tyle że Kamil Grosicki już się tego spodziewał - tak strzelił pištš bramkę. Bohaterem spotkania z Serbiš był Jakub Błaszczykowski, teraz takie wyróżnienie należy się właœnie Grosickiemu. Pod nieobecnoœć Roberta Lewandowskiego to on rzšdził na boisku. Kiedy Lewandowski na nie wszedł, bardzo dobrze ze sobš współpracowali - jak zwykle. To niemal ironia losu, ale Robert Lewandowski i Arkadiusz Milik nie zdobyli bramek. le dla nich, dobrze dla innych, bo poczujš się pewniej psychicznie a do Belfastu, Berlina i Kijowa dotrze informacja, że reprezentacja Polski to nie tylko Lewandowski i Milik.

Napastnik Ajaksu był bodaj jedynym przegranym dwumeczu. Gra skutecznie w klubie i miał prawo sšdzić, że równie dobrze pójdzie mu w kadrze. Nie udało się. W meczu z Serbiš przy jednym strzale miał pecha. Z Finami, nie majšc przez godzinę wsparcia Lewandowskiego, sprawiał wrażenie zagubionego i doœć bezradnego. Podczas Euro zagrajš obok siebie więc i efekt powinien być taki, jak w eliminacjach.

Obejrzeliœmy czterech bramkarzy, każdy grał przez 45 minut i wszyscy dobrze. Dwie różne personalnie linie obrony to jednak wcišż problem trenera. Nawet Kamil Glik popełnia błędy, o które byœmy go nie posšdzali. Pozostali też. Artur Jędrzejczyk i Jakub Wawrzyniak sš bardzo solidni, ale lepiej prezentujš się kiedy Polska atakuje (Jędrzejczyk brał udział w dwóch bramkowych akcjach) niż kiedy się broni. A we Francji spotkamy się z lepszymi przeciwnikami niż Finlandia. Kłopotem jest też forma Grzegorza Krychowiaka, który po kontuzji jeszcze nie doszedł do siebie. Po takich dwóch meczach trudno sobie wyobrazić, że Adam Nawałka sięgnie jeszcze po Sławomira Peszkę (chociaż to dobry kolega Lewandowskiego), Sebastiana Milę a nawet swojego faworyta Krzysztofa Mšczyńskiego. Rafał Wolski, który na pewno nie jest piłkarzem słabszym od Starzyńskiego chyba też nie znajdzie się w kadrze, bo nie zagrał w żadnym meczu. Nawałka ma luksusowy kłopot bogactwa. Gdyby zdecydował się sprawdzić niektórych zawodników wczeœniej, być może łatwiej byłoby mu podjšć decyzje o składzie kadry. Musi to zrobić do 30 maja a do tego czasu Polska już meczu nie zagra.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL