Klęski żywiołowe

USA: Ofiary huraganu mają nie bojkotować Izraela

AFP
Osoby mieszkające w miasteczku Dickinson, w Teksasie, które zostało poważnie zniszczone przez huragan Harvey we wnioskach o pomoc finansową od władz muszą zobowiązywać się do tego, że nie będą bojkotowały Izraela - informuje "The Independent".

Na sprawę zwróciła uwagę Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich (ACLU). Lewicowa organizacja alarmuje, że w formularzu, który muszą wypełnić osoby starające się o pomoc finansową od władz, znalazł się punkt, w którym osoby składające wniosek muszą zobowiązać się, że "nie będą bojkotują Izraela" oraz "nie będą go bojkotować w czasie otrzymywania pomocy".

Według ACLU przypomina to "lojalki z czasów McCarthy'ego", kiedy Amerykanie musieli publicznie wypierać się związków z komunizmem.

Przedstawiciele miasta tłumaczą, że w ten sposób dostosowują się do prawa stanowego, które - od maja 2017 r. - zakazuje kierowania środków publicznych do firm bojkotujących Izrael.

Andre Segura z ACLU przypomina jednak, że Pierwsza Poprawka do konstytucji USA chroni prawo Amerykanów do bojkotu, a władze nie mogą uzależniać udzielenia pomocy publicznej od powstrzymywania się od chronionej konstytucją formy wyrażania swoich poglądów.

Zdaniem ACLU formularze rozdawane mieszkańcom Dickinson są "niekonstytucyjne".

Prawo zakazujące zawierania kontraktów publicznych z firmami bojkotującymi Izrael podpisał w maju 2017 r. gubernator Teksasu Greg Abbott.

- Izrael jest naszym partnerem handlowym numer jeden, Teksas jest dumny, że może potwierdzić swoje wsparcie dla narodu izraelskiego - mówił. - Antyizraelska polityka to antyteksańska polityka - dodał.

Bojkot produktów i firm pochodzących z Izraela stosowany jest przez osoby nie zgadzające się z polityką Tel Awiwu wobec Autonomii Palestyńskiej.

Źródło: The Independent

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL