Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katastrofa smoleńska

Krzyżak: Smoleńsk – wojna o pamięć trwa

Fotorzepa, Waldemar Kompala
Ministerstwo Spraw Zagranicznych wysłało do polskich placówek dyplomatycznych przypomnienie o zbliżajšcej się kolejnej rocznicy katastrofy smoleńskiej. W piœmie znalazła się proœba o organizację obchodów upamiętniajšcych ofiary katastrofy, a także sugestia, jakie elementy powinny złożyć się na tę uroczystoœć. Urzędnicy sugerujš mszę w intencji ofiar, a także pokazy filmów. Proszš też o wiadomoœć zwrotnš z informacjš, jak dana placówka będzie rocznicę obchodziła.

Samo przypomnienie nie powinno budzić wštpliwoœci – pamięć ludzka bywa przecież zawodna. Proœby o informację na temat przebiegu obchodów też nie ma się co czepiać – być może resort chce po prostu zrobić swoiste kalendarium uroczystoœci w Polsce i na œwiecie. I choć oprawa religijna wydarzenia kontrowersji raczej nie budzi, to wzbudzajš je propozycje filmów, jakie nasi dyplomaci mieliby pokazać zagranicznej publicznoœci.

„Smoleńsk" Antoniego Krauzego wysokim poziomem artystycznym nie grzeszy i choć zmusza widza do refleksji, to jednak finałowa scena nie pozostawia wštpliwoœci co do tego, co stało się na pokładzie samolotu. „W imię honoru" Anity Gargas jest dokumentem o żonach generałów, którzy zginęli w Smoleńsku. Jest filmem jednostronnym, który nie pozostawia miejsca na żadne spekulacje. Ale... innych filmów na ten temat po prostu nie ma. Choć, przepraszam, sš jeszcze dwie częœci „Anatomii upadku" (reż. Anita Gargas), sš dwa dokumenty Marii Dłużewskiej i Joanny Lichockiej („Mgła" i „Pogarda") oraz dokument Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego „Solidarni 2010". Wszystkie jednak utrzymane mniej więcej w tym samym tonie. Jednym się podobajš, inni reagujš na nie z obrzydzeniem.

Teoretycznie powinniœmy przywyknšć do tego, że partia rzšdzšca chce narzucić swój sposób postrzegania wydarzeń z kwietnia 2010 roku. Zwłaszcza że poprzednicy do pamięci o ofiarach katastrofy stosunek mieli raczej neutralny, a niekiedy lekceważšcy. Dobitnym tego przykładem jest choćby warszawska wojna o pomniki, w której PiS ostatecznie musiało się uciec do fortelu, by zaczšć je stawiać. Z drugiej strony to PiS jest organizatorem miesięcznic smoleńskich, które z uporem nazywa uroczystoœciš religijnš, a które kończš się partyjnym wiecem. To Jarosław Kaczyński ma dziœ w ręku wszystkie narzędzia potrzebne, by wyciszyć emocje wokół Smoleńska. Nie sztukš jest dzielić, sztukš jest łšczyć.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL