Marcinkiewicz: O zamachu będą uczyć dzieci

aktualizacja: 04.02.2016, 23:26
Kazimierz Marcinkiewicz
Kazimierz Marcinkiewicz
Foto: Fotorzepa/ Radek Pasterski

Kazimierz Marcinkiewicz skomentował powołanie przez Antoniego Macierewicza nowej komisji do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. - Jarosław Kaczyński wykorzystuje ludzi i ich cechy - mówi były premier.

REDAKCJA POLECA

Szef MON Antoni Macierewicz powołał nową komisję do zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej. W uroczystości podpisania rozporządzenia powołującego tę komisję biorą udział rodziny ofiar katastrofy. Czytaj więcej

Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że powołanie nowej komisji będzie niepotrzebnym powielaniem pracy. - Ci, którzy są wyznawcami Prawa i Sprawiedliwości, są wyznawcami teorii zamachu - dodał były premier.

- Jeśli większość członków tej komisji przez 5 lat mówiła, że był zamach, to znaczy, że ich końcowy wynik powie o zamachu. Wszystkie instytucje państwa będą uznawały zamach, to będzie oficjalna informacja, której nasze dzieci będą się uczyły w szkole - mówił Marcinkiewicz w Polsat News.

- Ludzie, którzy być może będą wskazani, że uczestniczyli biernie czy czynnie w dokonaniu zamachu, będą siedzieć w więzieniach - przewiduje Marcinkiewicz.

Zdaniem byłego premiera Jarosław Kaczyński zrzuca winę na słabe państwo, dlatego zmienia Polskę, wszystkie instytucje i ludzi. - Uznaje że to słabe państwo, o którym mówił przez 20 lat, doprowadziło do zabicia jego brata i wielu innych osób - ocenił.

Jako przykład podał Antoniego Macierewicza, który jest "zawziętym człowiekiem". - W połączeniu z "wiarą smoleńską" daje taki efekt. Jarosław Kaczyński będzie z niego korzystał, dopóki te dwie cechy Antoniego Macierewicza będą mu przydatne - dodał.

POLECAMY

KOMENTARZE