Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Katalonia

Puigdemont: Prezydent duch dla Katalonii

Od trzech miesięcy Carles Puigdemont codziennie zdalnie kontaktuje się z Brukseli ze swoimi zwolennikimi w Katalonii.
AFP
Aby uniknšć więzienia, Carles Puigdemont chce rzšdzić regionem za pomocš Skype'a. Hiszpański premier zapowiada, że do tego nie dopuœci.

Dla premiera Mariano Rajoya wszystko wydawało się załatwione, gdy z przedterminowych wyborów do katalońskiego parlamentu 21 grudnia obóz niepodległoœciowy wyszedł osłabiony. Co prawda trzy partie, które chcš zerwać więzi z Madrytem: Razem dla Katalonii (JxCat), Lewica Republikańska (ER) i Kandydatura Jednoœci Ludowej (CUP), zdobyły 70 na 135 miejsc w parlamencie, ale pięciu wybranych przebywa na wygnaniu w Brukseli, a trzech oczekuje w areszcie na proces pod zarzutem zdrady stanu. Prawnicy hiszpańskiego rzšdu uznali, że w tej sytuacji o większoœci dla secesjonistów nie może być mowy.

Jednak przed zaplanowanym na 17 stycznia pierwszym posiedzeniu katalońskiego zgromadzenia prawnicy w Barcelonie pracujš nad własnš interpretacjš regulaminu parlamentu. – Jaki sens miałaby autonomia Katalonii, jeœli Madryt mógłby sam interpretować zapisy statusu naszego zgromadzenia? Nigdzie w tym dokumencie nie jest napisane, że przewodniczšcy musi osobiœcie wystšpić przed posłami, aby uzyskać wotum zaufania – mówi „Rz" Montserrat Daban Marin, sekretarz generalna Assemblea Nacional Catalana.

Najbardziej znanym deputowanym, który pozostaje w więzieniu, jest szef ER Oriol Junquerras. Jednak w jego zastępstwie Marta Rovira ustaliła we wtorek w Brukseli, że tak jak przed wyborami, to Puigdemont będzie „prezydentem" katalońskiego rzšdu. Ma go poprzeć cały blok niepodległoœciowy.

– Rozważana jest rezygnacja deputowanych, którzy nie mogš stawić się w parlamencie, na rzecz kolejnego kandydata na ich liœcie partyjnej. Jedynie Puigdemont by tego nie zrobił, ale i tak partie niepodległoœciowe miałyby 69 deputowanych, a więc większoœć – mówi Montserrat Daban Marin.

Sam Puigdemont ma ambitniejsze plany. Chce wystšpić o wotum zaufania, ale nie osobiœcie, tylko przez Skype'a, WhatsApp lub w postaci hologramu. Po tym, gdy Sšd Najwyższy w Madrycie nie zgodził się na warunkowe zwolnienie Junquerasa, jest jasne, że w razie powrotu do Barcelony, „president" zostałby aresztowany i groziłoby mu do 30 lat więzienia za zdradę stanu. W ostatecznoœci Puigdemont mógłby zgodzić się na odczytanie swego wystšpienia przez innego posła.

Dla premiera Rajoya to byłaby trudna do wyobrażenia prowokacja. Dlatego koordynator Partii Ludowej na Katalonię Fernando Martinez Maillo zapowiedział: zrobimy wszystko, by nie dopuœcić do takiego scenariusza.

– Nie wiem, co to może znaczyć? Odcięcie internetu w momencie wystšpienia Puigdemonta? W każdym razie staje się zupełnie jasne, że hiszpański rzšd nie jest w stanie powstrzymać ruchu niepodległoœciowego inaczej, niż w drodze zakazów, represji. Ale ta taktyka nie jest skuteczna – uważa Montserrat Daban Marin.

To nie do końca prawda, bo mimo przejęcia przez Madryt bezpoœredniej kontroli nad prowincjš na mocy art. 155 konstytucji i aresztowania niektórych liderów, partie dšżšce do secesji uzyskały mniejsze poparcie niż w wyborach 2015 r. Rajoyowi udało się zmobilizować częœć „cichej większoœci", przybyszów z innych częœci Hiszpanii, którzy do tej pory traktowali ruch niepodległoœciowy jako nieco dziwaczne, ale zasadniczo nieszkodliwe zjawisko, które ich nie dotyczy. Ucieczka tysięcy katalońskich firm przekonała wielu wyborców, że tak nie jest.

W czasie nielegalnego referendum 1 paŸdziernika, Rajoy polecił jednak policji blokować punkty wyborcze, konfiskować urny, uniemożliwić wszelkimi sposobami głosowanie. Œwiat obiegły żenujšce obrazy szarpaniny funkcjonariuszy ze starszymi panami – powstało wrażenie, że to secesjoniœci broniš prawa, a Madryt łamie fundamentalne zasady demokracji.

W poœcigu za Puigdemontem Rajoy i tak już poniósł porażkę, gdy się okazało, że Belgia, łamišc podstawe zasady lojalnoœci między krajami UE, odmówiła wydania katalońskiego zbiega, chyba że pod œcisłymi warunkami. Teraz nie może więc pozwolić sobie na kolejnš wizerunkowš porażkę, próbujšc w katalońskim parlamencie złapać puigdemontowego ducha.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL