Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Markuszewski: O bohaterach naszej wolności pamiętajmy nie tylko od święta

Kuba Kobylecki
Rozmowa z Patrykiem Markuszewskim, organizatorem akcji „Nie zapomnij o nas, Powstańcach Warszawskich!"

Rzeczpospolita: Powstaniec warszawski Kazimierz Klimczak ps. Szron œwiętuje w czwartek swoje 104. urodziny. Z tej okazji trwa internetowa zbiórka życzeń, które wkrótce trafiš do jubilata w formie wydrukowanej ksišżki. Skšd pomysł na tę akcję?

Patryk Markuszewski: Raz w roku, w okolicach 1 sierpnia, czyli obchodów wybuchu powstania warszawskiego, prowadzimy zbiórkę pieniędzy na renowację grobów uczestników powstania. Ale chcemy pamiętać także o tych powstańcach, którzy sš jeszcze z nami. Często zapominamy o poœwięceniu osób, dzięki którym zrodziła się nasza wolnoœć. A wystarczy dosłownie minuta, by dać wyraz swojej wdzięcznoœci dla tych, którzy odzyskali dla nas Polskę. Ostatnio zbieraliœmy podpisy dla prof. Witolda Kieżuna ps. Wypad. Były tam setki, może nawet tysišce, życzeń. Większoœć z nich była także słowami podziękowania za wspaniały wzór patriotyzmu, za wolnoœć, za poœwięcenie. Emocji przy wręczaniu ksišżki powstańcom nie da się porównać z niczym innym.

Tym razem życzenia otrzyma Kazimierz Klimczak. Jaka jest jego historia powstańcza?

Zaczyna się jeszcze przed wojnš. Kazimierz Klimczak urodził się w 1914 roku, zatem w czasie powstania miał dokładnie 30 lat. To żołnierz II Rzeczypospolitej Polskiej. W 1936 roku rozpoczšł naukę w szkole oficerskiej. Po wybuchu II wojny œwiatowej trafił na front jako dowódca małego oddziału, który walczył pod Kutnem. W czasie wrzeœniowych walk został ciężko ranny i znalazł się w niemieckim szpitalu. Stamtšd przetransportowano go do warszawskiego Szpitala Ujazdowskiego. W stolicy od razu zaangażował się w pierwszš konspirację, która utworzyła Służbę Zwycięstwu Polski. Naturalne dla niego było zatem dołšczenie do Armii Krajowej. W czasie powstania brał udział w walkach na Woli. Sam wspomina o chwilach entuzjazmu z sierpnia 1944 roku, ale też tragedii, która rozegrała się wtedy w Warszawie – tych historii można wysłuchać w Archiwum Historii Mówionej. Podobnych życiorysów jest mnóstwo, ale czy my dziękujemy powstańcom za to, że jeszcze z nami sš i dzielš się z nami swoimi historiami? Nie jestem do końca pewien.

Dlaczego?

Często przywołuję przykład powstańców styczniowych, którzy w okresie międzywojennym byli otoczeni szczególnš opiekš. Dbało o nich nie tylko państwo, ale również zwykli obywatele, którzy każdego dnia okazywali im niezwykły szacunek. Tego trochę mi dziœ brakuje. Cišgle mamy w sobie mentalnoœć pamięci od rocznicy do rocznicy. O Armii Krajowej pamiętamy 14 lutego, czyli w dzień jej powstania. O powstańcach warszawskich 1 sierpnia, bo wtedy wybuchły walki o stolicę. O Żołnierzach Wyklętych 1 marca, kiedy obchodzimy dzień ich pamięci. Przy okazji dużych œwišt rzeczywiœcie stajš się widoczni – na ulicach, w prasie czy wœród młodych ludzi na portalach społecznoœciowych. Ale już na co dzień o nich zapominamy.

Życzenia Kazimierzowi Klimczakowi można składać 15 lutego na facebookowym profilu akcji „Nie zapomnij o nas, Powstańcach Warszawskich!"

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL