Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Historia

Klimat do osšdzenia esesmanów

Prof. Marek Kornat, historyk z UKSW i IH PAN.
materiały prasowe
Rozmowa z prof. Markiem Kornatem, historykiem z UKSW i IH PAN.

Rzwczpospolita: IPN sporzšdził listy prawdopodobnie żyjšcych jeszcze esesmanów i innych funkcjonariuszy niemieckich obozów. Dlaczego dotychczas nie udało się ich osšdzić?

Prof. Marek Kornat: Przez lata nie było przede wszystkim potrzebnej do tego woli politycznej. Choćby w RFN, gdzie bardzo powœcišgliwe postępowano w stosunku do swoich obywateli uwikłanych w oskarżenia o zbrodnie przeciwko ludzkoœci i zbrodnie wojenne. Na przykład by uzyskać wyrok skazujšcy, trzeba było udowodnić, że oskarżony popełnił czyn przestępczy wobec konkretnej osoby, co po latach, przy braku œwiadków, było często niemożliwe. Sšdy niemieckie wielokrotnie wymierzały bardzo niskie kary.

Œciganie zbrodniarzy utrudniała przynależnoœć Polski do bloku państw komunistycznych. Wymiar sprawiedliwoœci w takich krajach był na Zachodzie traktowany z dystansem.

Izrael nie oglšdał się na niemieckie sšdy i w przeszłoœci sam przeprowadził głoœne akcje przeciwko zbrodniarzom.

Wykorzystano do akcji na tym polu służby specjalne, które starały się ujšć ukrywajšcych się sprawców przestępstw przeciw ludzkoœci. Odnalezienie w Argentynie Adolfa Eichmanna, a także jego deportacja, osšdzenie i wymierzenie kary œmierci w 1961 r. ożywiło zainteresowanie œciganiem zbrodniarzy. Trzeba podkreœlić ogromnš rolę, jakš w poszukiwaniach ukrywajšcych się na całym œwiecie niemieckich zbrodniarzy odegrało Centrum Wiesenthala. Placówka, która funkcjonuje zresztš do dziœ. To jej zawdzięczamy w ogóle pomysł prowadzenia listy zbrodniarzy przeciw ludzkoœci.

Czy dziœ jest jeszcze szansa na postawienie esesmanów przed sšdem?

Ożywienie pamięci o II wojnie œwiatowej, jakiego jesteœmy œwiadkami obecnie, przyniosło nowe możliwoœci, a w każdym razie zmieniło klimat polityczny. Tyle tylko że lista pozostajšcych przy życiu zbrodniarzy szybko się kurczy... Wielu z nich jest w stanie zdrowia, który uniemożliwia osšdzenie.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL