Szwecja: Przywódca Wikingów okazał się kobietą

aktualizacja: 10.09.2017, 05:56
Ilustracja przedstawiająca grobowiec i jego zawartość pochodząca z XIX...
Ilustracja przedstawiająca grobowiec i jego zawartość pochodząca z XIX wieku
Foto: Stolpe, Hansen, 1889

W grobie dowódcy Wikingów, odkrytym w Szwecji pod koniec XIX wieku przez archeologa Hjalmara Stolpe, spoczywała kobieta a nie - jak dotychczas uważano - mężczyzna. Płeć osoby złożonej w grobie wraz z bronią i dwoma końmi w Birce, dawnej osadzie Wikingów, udało się ustalić dzięki badaniom DNA - informuje thelocal.se.

REDAKCJA POLECA
18.08.2017
Eryk Pomorski Superstar
02.02.2017
Wikingowie palili i siekli w Szkocji
30.12.2016
Klimat silniejszy niż topór i miecz Wikinga
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Na to, że archeolodzy pochopnie założyli, że znalezione w grobie szczątki osoby, która była najprawdopodobniej ważnym dowódcą wojskowym Wikingów, należą do mężczyzny, zwróciła uwagę kilka lat temu Anna Kjellström, osteolog z Uniwersytetu w Sztokholmie.

Badaczka zwróciła uwagę na charakterystyczną dla kobiety miednicę oraz cieńsze niż u mężczyzny kości policzkowe. Teraz jej hipotezę o tym, iż wojownikiem pochowanym w Birce, była kobieta, potwierdziły badania DNA.

Charlotte Hedenstierna-Jonson, archeolog z Uniwersytetu w Uppsali wyjaśnia, że w grobie spoczywała kobieta w wieku ok. 30 lat, która - jak na tamte czasy - była dość wysoka (miała ok. 170 cm wzrostu).

Kobietę pochowano wraz z bronią - mieczem, toporem, włócznią, strzałami, tarczami. W grobie spoczywają też szczątki dwóch koni, najprawdopodobniej należących do zmarłej wojowniczki. Na jednym z ud kobiety położono coś w rodzaju gry planszowej - według archeologów była to najprawdopodobniej gra wojenna używana do ustalania strategii walki w bitwach. To wskazuje, że kobieta była nie tylko wojownikiem, ale również ważnym przywódcą wojskowym.

Autorki badań, które potwierdziły płeć osoby znalezionej w grobie podkreślają, że dotychczas nigdy nie znaleziono szczątków kobiety-Wikinga, która zajmowała tak wysoką rangę w tym zmilitaryzowanym społeczeństwie.

Hedenstierna-Jonson wspomina, że kiedy pojawiły się pierwsze sugestie, iż w grobie spoczywa kobieta, wiele osób było sceptycznych, a badaczkom zarzucano, że kości, które trafiły do badań DNA, pochodzą z innego grobu.

- Sądzę, że wzięło się to z naszego sposobu postrzegania historii i przekonania wielu z nas, że dopiero dziś żyjemy w najlepszym (i zapewniającym największą równość płci) świecie - mówi.

POLECAMY

KOMENTARZE