Zadłużenie firm handlowych rośnie coraz szybciej: w porównaniu z 2016 r. branża powiększyła zobowiązania o niemal jedną trzecią i przekraczają one już 3 mld zł. Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Długów, udostępnionych „Rzeczpospolitej", po udanym dla branży 2017 roku, ten zapowiada się na znacznie trudniejszy.
Głównym ryzykiem jest ustawa o ograniczeniu handlu w niedzielę, ale problemem będzie także prawo o ograniczeniu nocnej sprzedaży alkoholu. Samorządy będą mogły wprowadzić lokalne zakazy sprzedaży alkoholu po 23.
– Rozumiemy, że problemem mogą być całodobowe sklepy monopolowe, jednak ta ustawa uderza w zwykłe sklepy spożywcze, które nieraz są otwarte do późnych godzin nocnych. Lepiej byłoby godziny ograniczeń dopasować do godzin działania sklepów – mówi Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu. – Ponadto radni będą ustalali liczbę wydanych pozwoleń na sprzedaż alkoholu. Kto je dostanie, nie wiadomo – dodaje.
Zakaz nie pomoże
Zwłaszcza dla małych sklepów jest to kolejne wyzwanie. Krajowy Rejestr Długów podaje, że obecnie ponad 81 tys. zadłużonych firm handlowych ma przeszło 345 tys. niezapłaconych faktur, a średnie zadłużenie wynosi już 37,5 tys. zł.