Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Handel

Amazon w Australii wcišż szuka drogi. Prezenty z dużym opóźnieniem

www.maxpixel.freegreatpicture.com, fot. Nokia 800
Rozmiary australijskich przestrzeni sš wyzwaniem także dla Amazona. Paczka na czas? Dobrze, jeżeli opóŸnienie wynosi tylko miesišc.

Polacy chętnie narzekajš na firmy kurierskie, pocztę i sklepy internetowe. Choćby jednodniowe opóŸnienie w dostawie paczki skutkuje często pełnym oburzenia postem w mediach społecznoœciowych i totalnš krytykš. W Australii klienci Amazona, idšc polskim tropem, powinni chyba przejœć do rękoczynów, gdyż opóŸnienia sięgajš tam często wielu tygodni. Australijskie przestrzenie sš bowiem olbrzymim wyzwaniem logistycznym.

Standardem Amazona na całym œwiecie jest, w ramach usługi Prime, naprawdę błyskawiczne dostarczanie paczki. W okreœlonych okolicznoœciach zamówienie można otrzymać już tego samego dnia, a dwa dni to norma. Australia jest pod tym względem wyjštkiem – wyspa o powierzchni ponad 7 mln kilometrów kwadratowych ze œredniš gęstoœciš zaludnienia 3 osób na kilometr może być wyzwaniem. I chociaż problem dotyczy niewielkiej częœci populacji (większoœć Australijczyków mieszka w dużych miastach, takich jak Sydney, Melbourne, Brisbane czy Perth), to nadal jest poważny.

- Oferowanie terminu dostawy tego samego lub następnego dnia jest olbrzymim wyzwaniem na naszym rynku – powiedział Reutersowi Shanaka Jayasinghe, menedżer w zajmujšcej się m. in. logistykš firmie konsultingowej GRA Supply Chain.

Amazon próbuje podbić australijski rynek oferujšc 10-dniowy termin dostawy. Lokalny gigant e-handlu Kogan.com deklaruje 14 dni niezbędnych na dostawę. Obie firmy jednak zastrzegajš, że może być on dłuższy w niektórych regionach Australii.

Jak jest w praktyce Australijczycy przekonujš się na co dzień. Zamówienie na adres w Ora Banda (wyludnione miasteczko w Zachodniej Australii, około 500-600 km od Perth) złożone przed œwiętami Bożego Narodzenia miało dotrzeć około 10 stycznia, ale 5 lutego wcišż nie było w stanie dotrzeć. Kiri Pomery, menedżerka historycznej gospody w Ora Banda, która chciała tylko dostać czapkę Œwiętego Mikołaja jednak nie narzeka, stwierdzajšc, że to i tak całkiem dobrze. Do najbliższej poczty ma 45 minut jazdy samochodem, co być może zmienia perspektywę.

Podobnie jest po drugiej stronie Australii w Quennsland, gdzie menedżerka pubu w zachodniej częœci tego stanu była zadowolona, że prezent dla jej szeœciomiesięcznego synka dotarł „tylko” dwa dni po dwudziestodniowym terminie, jaki zdeklarował Amazon. Trzecie zamówienie (wszystkie były testem Reutersa) do miasteczka Yuendumu leżšcego w stanie Terytorium Północne dotarło 9 dni po terminie zdeklarowanym przez Amazon.

Na usprawiedliwienie e-giganta można powiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, Amazon w Australii wystartował 5 grudnia 2017 roku. Po drugie ma tam na razie jeden magazyn, co zdecydowanie zwiększa wyzwania logistyczne stojšce przed firmš. Amazon, jak twierdzi Shanaka Jayasinghe, może rozwišzać swoje problemy podobnie, jak zrobił to w Kanadzie – budujšc kolejne centra dystrybucyjne, ułatwiajšc sobie zarzšdzanie dostawami.

Amazonowi mogš też pomóc drony, które firma intensywnie testuje. Transport paczek dronami uwolniłby Amazona z zależnoœci od transportu drogowego, który wymaga sporo czasu na przewiezienie towarów z jednej częœci Australii do drugiej.

Tymczasem jednak paczki zamówione przed œwiętami wcišż szukajš drogi.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL