Ponad połowa polskich internautów raz w miesiącu robi zakupy online

aktualizacja: 13.06.2017, 11:49
Foto: 123RF

57 proc. polskich internautów przynajmniej raz w miesiącu robi zakupy online, coraz częściej korzystając przy tym z urządzeń mobilnych - wynika z przedstawionego we wtorek raportu firmy doradczej PwC „Total Retail 2017. Jak przetrwać w cyfrowym świecie handlu?”.

REDAKCJA POLECA

"Zachodząca transformacja cyfrowa wpływa na zmianę roli sklepów tradycyjnych, które przybierają formę salonów wystawowych, prezentując produkty, a nie je sprzedając" – powiedział we wtorek podczas prezentacji raportu dyrektor w zespole ds. transformacji cyfrowej w PwC Michał Kreczmar.

Jak wynika z badania, robienie zakupów w tradycyjnych sklepach jest wciąż najpopularniejszą metodą - odwiedza je codziennie 26 proc. ankietowanych, a 18 procent czyni to przynajmniej raz w tygodniu. Jednak, jak podkreślili autorzy raportu, "zakupy przez internet z roku na rok stanowią coraz większy odsetek transakcji. 57 proc. respondentów badania robi zakupy w sieci przynajmniej raz w miesiącu, z czego 4 proc. - codziennie, a 23 proc. co tydzień". Według ekspertów PwC, zauważalnym trendem w tego typu zakupach jest rosnąca rola urządzeń mobilnych – smartfonów i tabletów. "Wiąże się to także z pewnymi przeszkodami – 40 proc. badanych wskazało wielkość ekranu, a 26 proc. zwróciło uwagę na niedostosowanie stron do urządzeń mobilnych" - powiedział Kreczmar. Dodał że przeszkody te wkrótce powinny stać się mało istotne, bo wyświetlacze smartfonów stają się coraz większe, a wersje stron coraz "lżejsze" i łatwiejsze w obsłudze.

"Cyfrowa rewolucja na nowo definiuje zasady gry we wszystkich branżach, handel odczuwa to jednak najbardziej. Oczekiwania konsumentów wobec sprzedawców są ogromne i dotyczą w głównej mierze łatwości robienia zakupów, szybkości dostawy czy spójności we wszystkich dostępnych kanałach, czyli tzw. omnichannel. Słabość któregoś z tych elementów może bardzo szybko skutkować odpływem klientów” – zauważył we wtorek Kreczmar.

W badaniu zapytano także internautów o źródła "zakupowych inspiracji". Najwięcej ankietowanych - 60 proc., wskazało na porównywarki cen (na świecie są one znacznie mniej popularne – odwiedza je 35 proc. ankietowanych). Na drugim miejscu znalazły się strony internetowe poszczególnych firm (37 proc. takich odpowiedzi globalnie), zaś 34 proc. ankietowanych wskazało, że "poszukuje inspiracji w mediach społecznościowych".

Z kolei głównym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o zakupie jest cena - takiej odpowiedzi udzieliło 61 proc. uczestników badania w Polsce oraz 57 proc. na świecie. Eksperci PwC podkreślili, że cena nie jest jednak czynnikiem trwale budującym lojalność. "Klienci, dla których cena jest decydująca (przy zakupach - PAP) każdorazowo decydują się na zakup u sprzedawcy oferującego najniższą cenę, nie są silnie związani z konkretną firmą czy marką. Pozostałe, ważne dla konsumentów czynniki, skłaniające ich do zakupów, to możliwość sprawdzenia dostępności produktu on-line (31 proc.), szybka i bezproblemowa dostawa (27 proc.), a także łatwa w użyciu strona internetowa, przystosowana do urządzeń mobilnych (27 proc.). Lojalność wzmacnia dodatkowo przygotowywanie i przesyłanie spersonalizowanych ofert" - wyliczył Kreczmar.

Podkreślił, że chociaż tradycyjne sklepy jeszcze długo nie przejdą do historii, to ich rola cały czas ewoluuje. "Obecnie jednym z ich ważniejszych zadań jest umożliwienie klientom fizycznego dostępu do produktów, które oglądają w sieci. Warto więc inwestować w (...) salony wystawowe” – ocenił Michał Kreczmar.

Najważniejszą różnicą pomiędzy salonem a sklepem jest pełniona funkcja – zasadniczą rolą tego pierwszego nie jest sprzedaż produktów, tylko ich prezentacja. Zdaniem autorów raportu, salony mogą być też ważnym elementem "strategii omnichannel, łącząc kanały on-line z tradycyjnymi" – np. dzięki e-kioskom, umożliwiającym przeglądanie oferty oraz składanie zamówień z poszerzonej gamy produktów.

Jakie kategorie produktów ankietowani lubią oglądać na żywo, a następnie zamawiać w sieci? "Na przykład urządzenia AGD czy meble. Klienci chcą je obejrzeć przed zakupem, a kupić je w internecie licząc na bardziej atrakcyjne ceny i zamawiając dostawę do domu. Salony (...) sprawdzają się również w przypadku markowej odzieży, najnowszej elektroniki czy gadżetów – te klienci często znajdują w sieci, a następnie szukają możliwości obejrzenia ich na żywo" - czytamy w raporcie.

Autorzy raportu zwrócili też uwagę na ważną rolę analizy danych, która "wspiera sprzedaż". Chodzi o to, aby po zgromadzeniu danych zanalizować je, a następnie podjąć działania zgodne z płynącymi z niej wnioskami.

Do czego może posłużyć analityka danych? Np. do precyzyjnego sprawdzenia dostępności towaru w należących do firmy sklepach. "Ważne jest umożliwienie klientowi zweryfikowania, czy poszukiwany przez niego produkt jest dostępny w wybranej przez niego placówce" - zauważyli autorzy badania. Jeżeli dany towar jest niedostępny w "preferowanej lokalizacji, precyzyjna informacja może sprawić, że osoba zdecydowana na zakup pojedzie do innego sklepu, jeżeli zyska pewność, że dostanie tam to czego potrzebuje" - czytamy w raporcie.

"Analityka danych może być z powodzeniem wykorzystywana na każdym etapie procesów zarządczych, może też wspierać prognozowanie sprzedaży i zachowań konsumentów. Dokonując bazowej analizy danych należy pamiętać, że zgromadzone dane są ilustracją sytuacji z przeszłości. Dlatego duże znaczenie ma rozwój modeli pozwalających prognozować przyszłe zachowanie konsumentów. Umożliwia to np. rozszerzenie codziennych dostaw do placówek handlowych o towary, na które jeszcze nie ma zamówienia, ale na podstawie +modeli predykcyjnych+ można ustalić, że do końca dnia zostaną one sprzedane” – wskazał dyrektor w dziale doradztwa biznesowego PwC Alessandro Beda.

Raport powstał na podstawie badania PwC „Total Retail 2017” przeprowadzonego w 32 państwach wśród 24 tys. 471 ankietowanych. W Polsce w internetowym badaniu wzięła udział reprezentatywna grupa 357 respondentów.

Komentarz dnia
Żródło: rp.pl

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE