Gospodarka

Strefa Morawieckiego może zyskać akceptację Brukseli

Bloomberg
Komisja Europejska czeka na szczegóły polskiej propozycji zmian działania specjalnych stref ekonomicznych. Co do zasady nie są one niezgodne z unijnym prawem.

Wicepremier Mateusz Morawiecki zaproponował w ubiegłym tygodniu zmiany w funkcjonowaniu SSE. Zmienione zostaną kryteria przyznawania ulg inwestorom, tak aby promować nie tylko ilość, ale też jakość. Ma być wydłużony termin ulg, a wreszcie – o co apelowali inwestorzy – zniesione ograniczenia terytorialne. Inwestorzy będą mogli korzystać ze zwolnień podatkowych na terenie całego kraju, lecz z zachowaniem zasad dotyczących przeznaczenia terenu. Tym samym Polska ma się stać jedną wielką specjalną strefą ekonomiczną.

Komisja Europejska nie ma szczegółów propozycji Morawieckiego. Ale zasady udzielania pomocy publicznej nie wykluczają takiej reformy. Przede wszystkim obecnie ulgi dla inwestorów w SSE wynikają z przepisów o pomocy regionalnej w rozporządzeniu o wykluczeniu pewnych rodzajów pomocy publicznej z ogólnych unijnych zasad. Nowe kryteria będą więc musiały zostać notyfikowane w KE i ta oceni je na podstawie tych samych przepisów.

Podobnie co do zasady pomysł zniesienia ograniczeń terytorialnych dla SSE nie jest niezgodny z unijnym prawem. Bo ze względu na poziom rozwoju gospodarczego całe terytorium Polski jest uznawane za tzw. strefę wsparcia regionalnego i może być traktowane na specjalnych zasadach.

W UE działają 74 specjalne strefy, przy czym ich charakterystyka nie jest taka sama. We wszystkich chodzi o jakieś uprzywilejowanie celne, podatkowe czy dotyczące pomocy publicznej. Strefy takie działają w Polsce, Litwie, Łotwie, Portugalii i Hiszpanii. W Polsce jest 14 SSE.

Przywileje w specjalnych strefach budzą też kontrowersje. Kilka miesięcy temu pojawiła się propozycja, żeby Komisja uważniej się przyglądała takim wyjątkom. Oskarżona była przede wszystkim portugalska wyspa Madera, o której niektórzy krytycy mówili, że to raj podatkowy w granicach Unii. Madera, podobnie jak hiszpańskie Wyspy Kanaryjskie, to przykład specjalnej strefy w jej oryginalnym założeniu, którym miało być wspieranie peryferyjnych obszarów państw UE. Jednak – jak twierdzą jednak politycy Zielonych – ulgi wykorzystywane są przez międzynarodowe korporacje, które ustanawiają tam swoją rezydencję podatkową.

Polskie SSE też budzą kontrowersje, ale z innych względów. W niektórych raportach wskazuje się na mały potencjał do tworzenia nowych miejsc pracy oraz na niską ich jakość. Nowe kryteria udzielania ulg i preferowanie jakościowych inwestycji miałyby temu zaradzić.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL