Niemcy bronią swych firm przed obcymi

aktualizacja: 14.07.2017, 14:36
Foto: Bloomberg

Niemcy, jako pierwszy kraj UE, zaostrzyli przepisy o przejmowaniu firm przez podmioty zagraniczne spoza UIE i EFTA. To efekt serii umów z Chinami, które dały im dostęp za zachodnich technologii.

REDAKCJA POLECA
12.09.2017
Juncker bierze się za chińskie przejęcia w Europie
20.07.2017
Inwestorzy nie tylko nie uciekną z Polski, ale pukają do nas coraz to częściej
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

- Jesteśmy jedną z najbardziej otwartych gospodarek na świecie, ale musimy też wziąć pod uwagę uczciwe warunki konkurencji. Jesteśmy to winni naszym firmom, które często konkurują z krajami o gospodarce nie tak otwartej jak nasza — oświadczyła minister gospodarki Brigitte Zypries.

Nowe przepisy nie wymagające zatwierdzenia przez parlament dadzą władzom w Berlinie więcej czasu na sprawdzanie ofert zagranicznych, zwłaszcza dotyczących firm o znaczeniu strategicznym.

— W przyszłości stawiane wymogi i więcej czasu na ocenę takich umów zapewnia większą ochronę i wzajemność firmom — dodała minister.

Postępowania wyjaśniające będą dotyczyć firm świadczących usługi albo udostępniające oprogramowania komputerowe dla firm o zasadniczym znaczeniu dla infrastruktury: sieci przesyłowych energii, elektrowni jądrowych, wodociągów, operatorów łączności, szpitali i lotnisk. Nowymi przepisami objęto tez więcej firm sektora obrony lub tworzących nowe kluczowe technologie.

Okres sprawdzania takich ofert kupna od inwestorów spoza Unii lub EFTA wydłużono z 2 do 4 miesięcy. Ocenie będą również podlegać pośrednie przejęcia — gdy firma spoza Unii zakłada na jej terenie wypustkę mającą służyć jako nośnik całej operacji.

Niemiecki resort gospodarki zapowiedział współpracę z Francją i Włochami, aby wprowadzić podobne zmiany w unijnym prawie. Jego rzeczniczka wyjaśniła, że te trzy kraje chcą móc sprawdzać, „kto stoi za kupującym, czy są to państwowe fundusze inwestycyjne, które nie proponują cen rynkowych. To daje im nieuczciwą przewagę nad firmami krajowymi".

Nowe przepisy przyjęto z obawy, że Chiny będą tą drogą przejmować niemieckie technologie. W 2016 r. chiński producent agd, Midea przejął niebieską firmę robotów przemysłowych Kuka wywołując zaniepokojenie Berlina W bieżącym roku resort gospodarki cofnął zgodę chińskiemu Fujian Grand Chip Investment Fund na kupienie producenta maszyn do produkcji mikroprocesorów Aixtron. Niepokoje dotyczyły również kupna Grohmann Engineering przez Tesla Motors z Kalifornii.

Niemieckiej organizacji pracodawców BDI nie podoba się decyzja rządu, bo jej zdaniem odstraszy inwestycje zagraniczne w Niemczech.

- Szeroka definicja wielu segmentów gospodarki jako infrastruktury o zasadniczym znaczeniu jest problematyczna. Zmniejsza atrakcyjność Niemiec jako miejsca do inwestowania — oświadczyła BDI.

POLECAMY

KOMENTARZE