Gospodarka

Malta zarabia na paszportach

Flickr
Rząd Malty zupełnie oficjalnie sprzedaje paszporty, których posiadanie pozwala nabywcom mieszkać, pracować i robić interesy w całej Unii Europejskiej, a także podróżować bez wiz do 160 krajów.

Popyt jest więc duży i w 2016 r. pozwolił Malcie zamienić deficyt budżetowy w nadwyżkę. W opublikowanym właśnie raporcie ujawniono, że rząd zarobił na tym 163,5 mln euro.

Nabycie obywatelstwa Unii Europejskiej kosztuje na Malcie 650 tys. euro plus 150 tys. euro zainwestowanych w rządowe obligacje. Wymagane jest także kupienie nieruchomości lub wynajęcie na dłuższy okres. Tak zwany Individual Investor Program na charakter prorodzinny, bo za małżonka i dzieci płaci się nie więcej niż po 50 tys. euro.

Parlament Europejski już w 2014 r. potępił takie praktyki oświadczając, że unijne obywatelstwo „nie powinno być sprzedawane za żadną cenę". Sprawa ta regularnie wraca pod obrady parlamentu, ale rząd Malty się tym nie przejmuje. Rząd nie publikuje listy nabywców paszportów, ale w urzędowych dokumentach bez trudu można znaleźć nazwiska nowych obywateli. Są wśród nich saudyjski szejk aresztowany podczas ostatniej czystki, pakistański potentat finansowy i bankier z Azerbejdżanu, a także kilkudziesięciu Rosjan. Najbardziej znanym z nich i prawdopodobnie najbogatszym jest Arkady Volozh, założyciel największej rosyjskiej wyszukiwarki Yandex.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL