Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Gospodarka

Biznes widzi w przyjęciu euro szansę

Bloomberg
Ograniczenie ryzyka kursowego, łatwiejszy dostęp do rynków – takich korzyœci oczekujš przedsiębiorcy.

Poparcie dla unii walutowej wœród przedsiębiorców jest zmienne, ale zwykle wyższe niż wœród ogółu społeczeństwa. Przykładowo z badań dla firmy doradczej Grant Thornton wynika, że w 2016 r. 58 proc. szefów œrednich i dużych firm było za przyjęciem euro w Polsce, znacznie mniej niż w 2010 r., gdy sięgało 83 proc. Ale wœród ogółu Polaków w 2017 r. – jak wynika z badania CBOS – tylko 22 proc. było za euro, a siedem lat wczeœniej – 41 proc.

Cenne zaufanie

Większe poparcie wœród biznesu może wynikać z faktu, że firmy skupiajš się na liczeniu bezpoœrednich korzyœci i strat dla ich działalnoœci, a bilans często (choć nie zawsze) wychodzi im na plus.

– Biznes lubi spokój i przewidywalne warunki gospodarowania – zaznacza Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan. – Wejœcie do strefy euro, a nawet przygotowania do tego procesu mogš tworzyć nowe możliwoœci współpracy zagranicznej. Tak było zarówno przed, jak i po naszej akcesji do UE.

Zdaniem Starczewskiej-Krzysztoszek, obecnoœć w Eurolandzie jest więc szansš na większe inwestycje zagraniczne w Polsce, a także zwiększania skali działalnoœci eksportowej i inwestycyjnej polskich firm za granicš. – Kondycja strefy euro po kryzysie wraca do normy. Sama przynależnoœć do niej zwiększa zaufanie i wiarygodnoœć biznesu – dodaje.

Wœród bezpoœrednich korzyœci, jakie może przynieœć wspólna waluta, przedsiębiorcy najczęœciej wymieniajš eliminację ryzyka kursowego. – Ostatnio złoty był dosyć stabilny, ale proszę pamiętać, że były i takie lata, gdy jego kurs wobec euro mógł zmieniać się w cišgu kilku miesięcy o 10 proc. By się zabezpieczyć przed tak dużymi wahaniami, firmy ponoszš spore koszty – podkreœla Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Pracodawców RP. – Euro w Polsce to także ograniczenie kosztów transakcyjnych i łatwiejszy dostęp do zewnętrznego, zwykle tańszego finansowania.

Do tego po stronie spodziewanych korzyœci biznes wylicza możliwoœć porównywania cen i kosztów w Polsce i w innych krajach strefy euro, co daje m.in. szansę na pozyskanie nowych klientów.

Druga strona medalu

Ale tak jak każdy medal ma dwie strony, tak i przedsiębiorcy widzš także pewne ryzyko. Przede wszystkim to obawy, że ustalony kurs wymiany złotego na euro będzie dla nas niekorzystny i pogorszy konkurencyjnoœć naszych produktów za granicš. Utrudnieniem mogš być bezpoœrednie koszty zmian, np. w systemach informatycznych czy księgowych, albo koniecznoœć podwójnego prezentowanie cen w okresie przejœciowym.

Sporo jest także obaw, że wzrosnš koszty pracy, a brak możliwoœci prowadzenia krajowej polityki pieniężnej może utrudnić polskiej gospodarce walkę z sytuacjami kryzysowymi.

– Mamy tu trochę mitów – komentuje Kozłowski. – To, że wynagrodzenia dla firm będš wypłacane we wspólnej walucie, nie znaczy, że będš takie same, jak wynagrodzenia w krajach strefy euro – wyjaœnia.

– Owszem w dłuższym okresie pewnie pojawi się presja na ich wzrost, ale być może wymusi to zwiększenie wydajnoœci i konkurencyjnoœci firm, na czym wszyscy skorzystamy – dodaje Starczewska-Krzysztoszek.

– Argument, że własna polityka monetarna, czyli np. możliwoœć osłabienia złotego i poprawienia przez to konkurencyjnoœci eksportu, to jedyny sposób na wyjœcie z ewentualnego kryzysu, nie jest do końca trafiony w takim kraju jak Polsce – zaznacza z kolei Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. – Po pierwsze, większoœć eksportu realizujš u nas firmy zagraniczne, które jednoczeœnie sš dużymi importerami, więc kurs jest dla nich neutralny. Po drugie zaœ, znaczne osłabienie złotego to droga wprost do kryzysu zadłużenia gospodarstw domowych, firm i Skarbu Państwa, czyli wszystkich, którzy majš długi w walutach obcych – wyjaœnia Gomułka.

Opinie

Rafał Brzoska, prezes InPostu

Sukces polskiej gospodarki w ostatnim ćwierćwieczu opiera się na jej wejœciu w łańcuch dostawców europejskiego obrotu gospodarczego, a nasz rozwój w coraz większym stopniu zależy od eksportu. Przyjęcie przez Polskę wspólnej waluty zmniejszy koszty transakcyjne, ułatwia przepływ kapitału i inwestycji oraz zwiększy zaufanie inwestorów. Warto tu sięgnšć po przykład zza południowej granicy, czyli Czech i Słowacji. Przyjęcie przez Słowację euro nie tylko nie spowolniło jej pogoni za bogatszymi Czechami, ale znacznie jš przyspieszyło. W 1993 r. słowacki PKB wynosił 40,7 proc. czeskiego, a w 2016 już 46,4 proc. Pojawiajš się prognozy, że Słowacja dzięki przyjęciu euro przegoni Czechy pod względem PKB per capita. Dlatego także dla Polski jest to szansa na przyspieszenie rozwoju, zwłaszcza że euro przeszło kryzys bez większego uszczerbku.

Mateusz Juroszek, wiceprezes spółki Atal, prezes STS

Jestem zdecydowanie za przyjęciem wspólnej waluty. Wejœcie do strefy euro będzie w długim terminie korzystne dla naszej gospodarki. Unia walutowa jest dla Polski dużš szansš, by konsekwentnie minimalizować dystans dzielšcy nas od bogatszych państw Europy Zachodniej. Im mocniej polskie firmy będš zaangażowane w Europie, tym lepiej dla nas wszystkich. Polska z euro będzie bardziej atrakcyjna dla zagranicznych inwestorów, a rodzime przedsiębiorstwa będš działać w zdecydowanie stabilniejszym otoczeniu ekonomicznym. Nasza gospodarka będzie w mniejszym stopniu narażona na wahania kursowe, co docelowo powinno pozytywnie wpłynšć na działalnoœć eksporterów i importerów.

Marek Dziubiński, prezes Medicalgorithmics

Większoœć przychodów i kosztów Grupy Medicalgorithmics jest w dolarach amerykańskich, zatem wejœcie Polski do strefy euro nie będzie miało bezpoœrednio dużego wpływu na nasze wyniki finansowe, poza tym że zmniejszy nieco ryzyko kursowe, dajšc nam większš stabilnoœć i przewidywalnoœć kursów w przyszłoœci. W cišgu kilku lat planujemy zwiększyć sprzedaż w krajach europejskich, zatem cieszy mnie dalsze pogłębienie integracji ekonomicznej z krajami eurostrefy. Niemniej nieco obawiam się utraty możliwoœci prowadzenia własnej polityki monetarnej przez Polskę, szczególnie w razie sytuacji kryzysowej. Dla nas jest to raczej neutralne, ale argumenty zwišzane z obawš o utratę kontroli nad własnš politykš monetarnš wydajš się sensowne. Zresztš przykład Grecji pokazuje zasadnoœć tych obaw.

czas na Euro

2 stycznia opublikowaliœmy apel do premiera o wznowienie przygotowań do przyjęcia euro w Polsce. Apel podpisali:

Redakcja „Rzeczpospolitej", Marek Belka, Henryka Bochniarz, Andrzej S. Bratkowski, Jan Czekaj, Dariusz Filar, Marek Goliszewski, Stanisław Gomułka, Marian Gorynia, Marek Góra, Mirosław Gronicki, Jerzy Hausner, Janusz Jankowiak, Łukasz Kozłowski, Andrzej K. KoŸmiński, Andrzej Malinowski, Adam Noga, Wiesława Przybylska-Kapuœcińska, Wiesław Rozłucki, Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, Witold M. Orłowski, Jerzy Wilkin, Andrzej Wojtyna

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL