Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Grzegorz Maliszewski: Nie ma politycznej potrzeby przyjęcia euro

Rzeczpospolita
Jeœli Polska chce mieć wpływ na kierunek rozwoju Unii Europejskiej, to nie musimy mieć wspólnej waluty, natomiast warto by było wykazywać chęć do jej przyjęcia – mówi Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium, goœć programu Marcina Piaseckiego.

Goœć zaznaczył, że niekoniecznie jest teraz czas na euro, ale jest czas na dyskusję o euro. - Kwestia przyjęcia euro nie jest już tak jednoznaczna jak w analizach sprzed kilku lat, kiedy saldo korzyœci i kosztów wskazywało ewidentnie na dużš przewagę argumentów za przyjęciem euro. Teraz ten bilans nie jest tak oczywisty – mówił Maliszewski.

Przyznał, że warto rozmawiać o euro i warto być przygotowanym.

- Potrzebna jest dyskusja o wejœciu do strefy euro i plan wejœcia do strefy euro, niekoniecznie z datš okreœlajšcš termin docelowego przyjęcia wspólnej waluty. Stworzenie ram instytucjonalnych wskazujšcych na uczestnictwo w tym procesie może być istotne w otoczeniu Unii Europejskiej. Jeœli Polska chce mieć wpływ na kierunek rozwoju Unii Europejskiej, to nie musimy mieć wspólnej waluty, natomiast warto by było wykazywać chęć do jej przyjęcia. Wtedy siła polityczna Polski mogłaby być wyższa – tłumaczył.

Maliszewski osobiœcie jest zwolennikiem przyjęcia wspólnej waluty, ale podkreœla, że niekoniecznie musi to nastšpić teraz. - Powinniœmy uporzšdkować wewnętrznš gospodarkę, a strefa euro powinna okreœlić, w którš stronę powinna zmierzać i w jakim kształcie – mówił.
Goœć zaznaczył, że na razie nie ma potrzeby politycznej przyjęcia euro. - Patrzšc na badania opinii publicznej widać, że nie ma to poparcia społecznego. Trzeba zaczšć przekonywać społeczeństwo, żeby dostrzegło korzyœci posiadania wspólnej waluty – tłumaczył.

Przypomniał, że spełniamy większoœć kryteriów fiskalnych wymaganych do przyjęcia euro. - Nie spełniamy tylko kryterium kursu walutowego. Przy stopach procentowych jesteœmy na granicy – podał.

 

Prognozy na 2018 r.

Maliszewski prognozował, że 2018 r. to na pewno będzie to okres bardzo dobrej koniunktury. - Konsumpcja pozostanie głównym motorem wzrostu z powodu rekordowo niskiego bezrobocia i rosnšcego dochodu – mówił.

- Być może jest to ten moment w którym przedsiębiorcy zaczynajš inwestować w poprawę produktywnoœci i efektywnoœci, ponieważ jest to element niezbędny jeœli chcš się rozwijać. Popyt cišgle się zwiększa, jest dobra koniunktura w kraju i głównych partnerów handlowych. Jednoczeœnie trudno znaleŸć ludzi do pracy i jest wysokie wykorzystanie mocy wytwórczych. Jeœli firma chce się rozwijać i zaspokajać ten popyt, który cišgle napływa, powinna albo zwiększyć moce wytwórcze, albo poprawić efektywnoœć. Być może firmy prywatne zacznš zwiększać inwestycje. Do tej pory tego brakowało. Jeœli ten element się uruchomi, to sš duże podstawy, żeby wzrost gospodarczy w tym roku był tylko niewiele słabszy niż w 2017.

Maliszewski ocenił, że jest szansa, żeby wzrost gospodarczy w 2018 r. był powyżej 4 proc.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL