Gospodarka

#RZECZoBIZNESIE: Jędrzej Bielecki: Niepodległą Katalonię czeka los Grecji

tv.rp.pl
Gdyby Katalonia stała się niepodległa, automatycznie wychodzi z Unii Europejskiej, przechodzi przez kryzys przynajmniej w takiej skali jak przeszła Grecja w ostatnich 7 latach – mówi Jędrzej Bielecki, dziennikarz „Rzeczpospolitej”, gość programu Marcina Piaseckiego.

Gość przyznał, że Katalonia formalnie nie ogłosiła niepodległości.

- Carles Puigdemont ,przewodniczący rządu regionalnego, podpisał deklarację, ale nie jest ona zarejestrowana w parlamencie. To tak jakbyśmy podpisali w kafejce, że Śląsk czy Mazowsze jest niepodległe. Ma to wartość tylko polityczną - tłumaczył Bielecki.

Zaznaczył, że rząd w Hiszpanii i Mariano Rajoy uważa, że to jest pułapka, odłożenie czegoś, co i tak nastąpi.

- Prawdopodobnie teraz podejmuje decyzje, które prowadzą do odebrania Katalonii autonomii i przejęcia bezpośredniej kontroli przez Madryt nad tym, co się dzieje w Barcelonie. Może to prowadzić do daleko idących skutków – prognozował.


Bielecki przypomniał, że nikt na świecie nie poparł Puigdemonta, a nawet nie chce wystąpić w roli mediatora. - Cała Unia Europejska stoi za Rajoyem – mówił.

Gość zauważył, że dużym zaskoczeniem dla katalońskich nacjonalistów jest fakt, że masowo zaczęły zmieniać swoją siedzibę największe banki i przedsiębiorstwa, które działały w Katalonii.

- Wszystkie przedsiębiorstwa z indeksu IBEX 35, największych firm na giełdzie w Madrycie, zaczęły wychodzić,. Już tylko 1 firma pozostała w Katalonii. To powoduje panikę, część ludzi zaczyna wyprowadzać swoje oszczędności. Tego nie przewidzieli katalońscy nacjonaliści – tłumaczył Bielecki.

Jednym z głównych argumentów zwolenników niepodległości Katalonii było to, że jest to drugi pod względem bogactwa region Hiszpanii, a trybuty na rzecz kraju są na tyle wysokie, że się to nie opłaca.

- Katalończycy bardzo chętnie sięgają po argument bogactwa, ale Katalonia jest biedniejsza od Mazowsza. W Katalonii mieszka 16 proc. ludności Hiszpanii i dostarczają 19 proc. PKB. Dokładają do budżetu ok. 10 mld euro więcej niż z niego otrzymują, ale to jest część składowa bycia społeczeństwem – tłumaczył gość.

Podkreślił, że gdyby Katalonia stała się niepodległa, automatycznie wychodzi z Unii Europejskiej, przechodzi przez kryzys przynajmniej w takiej skali jak przeszła Grecja w ostatnich 7 latach. - Traci jedną trzecią dochodu narodowego, nie ma własnej waluty, nie ma jak eksportować, nawet nie ma połączeń lotniczych – wyliczał.

- Przywódcy obozu separacji do ostatnich dni kłamali ludziom, że scenariusz dalszej przynależności do UE jest całkiem realny. Oni uwierzyli, że Katalonia jest tak ważną częścią składową unii, że nikt nie pozwoli na to, żeby była poza – dodał.

Zaznaczył, że zapominają, iż z perspektywy unii ważniejsze jest utrzymanie minimalnej lojalności między krajami członkowskimi. - Unia nie może na to pozwolić, bo to jest koniec unii – ocenił.

Bielecki podkreślił, że front odmowy w stosunku do Katalonii wszystkich zaskoczył.

- Nawet Polska była dosyć zdyscyplinowana. Zdano sobie sprawę z powagi sytuacji. Katalończycy stworzyli szereg biur, które chcą nazywać ambasadami, jedno istnieje w Warszawie. Osoba, która nim kieruje próbowała się kontaktować z MSZ, ale był mur odmowy, że naszym partnerem jest Madryt. Wszyscy zdają sobie sprawę ze stawki tej gry – tłumaczył.

- Wydaje mi się, że Rajoy podejmie decyzję o podjęciu kontroli bezpośredniej na Katalonią i rozpisaniem nowych wyborów regionalnych – dodał.

Źródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL